Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość bączuś

Patriotyzm to utopia?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Co mnie łączy z innymi Polakami -język,historia, wspólna skarbonka ,religia czy ta sama rasa?

Czy poniższe stwierdzenie jest prawdziwe? (nie jest to mój punkt widzenia tylko zdanie jako takie przeznaczone do krytycznej obróbki,a więc:

Większości Polaków jest mi obca a wielu z nich okazuje się moimi konkurentami w życiu codziennym. Obcy mi Polak jest dla mnie tak samo obcy jak obcy mi Niemiec czy Włoch.

 

Jeśli jest cokolwiek w w/w zdaniu nieprawdziwego wykażcie to.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasadniczo masz rację.

Z pewnym zastrzerzeniem: te zdania nie dotyczą kobiet.

 

Większości Polek jest mi obca, ale czasem chcę to zmienić. Obca mi Polka, jest dla mnie tak samo obca, jak obca Niemka czy Włoszka, ale najczęściej ładniejsza. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Większości Polaków jest mi obca a wielu z nich okazuje się moimi konkurentami w życiu codziennym. Obcy mi Polak jest dla mnie tak samo obcy jak obcy mi Niemiec czy Włoch.

Dodałbym jeszcze: "(...) łączy nas wyłącznie obywatelstwo i odgórne narzucenia, na które nie mamy wpływu, lecz przyjmujemy je bezrefleksyjnie lub sceptycznie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Większości Polaków jest mi obca a wielu z nich okazuje się moimi konkurentami w życiu codziennym. Obcy mi Polak jest dla mnie tak samo obcy jak obcy mi Niemiec czy Włoch.

Dodałbym jeszcze: "(...) łączy nas wyłącznie obywatelstwo i odgórne narzucenia, na które nie mamy wpływu, lecz przyjmujemy je bezrefleksyjnie lub sceptycznie".

Jeszcze cebula i ziemniaki.

Jeden naród, jedna wiara, jeden wódz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie dla ateisty siłą wyższą jest społeczeństwo poniekąd. Nie wiadomo, czy już ten rozkapryszony władca z niebios nie jest lepszy od tej grupy obcych nam jednostek. Codziennie przeglądam Facebooka i Onet/WP, żeby się dowiedzieć co słychać. Ludzie wszędzie się wciskają i nawet jak czytam o puszczy Białowieskiej, to zawsze jest czynnik ludzki. Właściwie to nie mam co narzekać, bilans jest taki:

 

Dzięki innym Polakom:

-mam wybudowany i wyremontowany dom, sam go nie zrobiłem

-mam co jeść jak pójdę do sklepu, nie trzeba hodować jedzenia

-cały kraj, po którym mogę podróżować i podziwiać, infrastruktura to ułatwia

Minusy:

-ciągle trzeba się dopasowywać

-z jeden strony zawdzięczam coś ludziom, ale też jestem na nich skazany, mogą sobie coś ubzdurać i np. dać mnie na tortury :pirate:

-no i często człowiek "sprzedaje duszę" społeczeństwu. Staje się pionkiem w szarej masie. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Liczy się tylko rodzina ,patriotyzm jest sławiony przez tych co mogą potencjalnie czerpać z niego korzyści-czyli politycy,kler,wojsko i inne pasożyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoja rodzina nie żyje gdzieś na wyspie oddzielonej od innych rodzin bezkresnym oceanem, tylko jest częścią większego organizmu jakim jest państwo. Nie da się troszczyć o rodzinę nie troszcząc się o swoje państwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie da się troszczyć o rodzinę nie troszcząc się o swoje państwo.

Co rozumiesz przez troskę o państwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W mniejszych społecznościach, np. w klasie każdy pełni jakąś funkcję i to jakoś idzie ogarnąć. Ten jest przewodniczącym, ten mózgiem klasy, ktoś inny siłaczem, a inny klaunem. Społeczeństwo jest jednak tak duże, że nikt nie ogarnia całości. Możliwe, że kieruje się tymi samymi zasadami co klasa w szkole. Troszczyć się o społeczeństwo to troszczyć się o siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Czy niejednolita masa jaką jest obecnie niemal każdy naród na Świecie miała by stanowić dla mnie przesłankę do walki o jej dobro (gdyby taka okoliczność nastąpiła)?oczywiście że nie ,wojny i wszelkiej maści konflikty są dziełem polityków i w ich interesie jest promowanie w społeczeństwie patriotyzmu by w razie zaistnienia konfliktu miał kto za ich interesy poświęcać własne zdrowie czy życie.

Jedynym realnym bytem o który się troszczę i potencjalnie walczył bym ryzykując własne zdrowie i życie jest moja rodzina; naród czy jakakolwiek inna wspólnota nie przedstawia dla mnie żadnej motywacji abym narażał sie dlań na szwank.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
naród czy jakakolwiek inna wspólnota nie przedstawia dla mnie żadnej motywacji abym narażał sie dlań na szwank.

IMO, zdrowe podejście.

 

Abym ja mógł uwierzyć w te wszystkie popularne nacjonalistyczno - patriotyczno - etyczne ideały, musiałbym się mocno zdepersonalizować, a więc wyrzec swojej osobowości, głównie wykształconej dzięki wiedzy i logicznemu myśleniu.

Hasła i postawy związane z nimi brzmią tłumnie i z dumą nie mają niczego wspólnego. To tak, jakby ktoś miał być dumny z tego, że pozwala robić z siebie biedaka i durnia.

Gdyby ludzie zechcieli używać mózgów i odrzucić pseudomoralne dogmaty, spadłyby im klapki z oczy i dostrzegliby, jak bardzo zostali oszukani i okłamani. Obecnie nie wiem, czy gdyby nawet do tego doszło, to czy dałoby się ten upadek ludzkości zatrzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×