Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Zbychu 1977

Wysokie dawki leków przeciwdepresyjnych

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Co o tym sądzicie? Osobiście bardzo dobrze toleruje wysokie dawki antydepresantów,brałem juz 500mg sertraliny,80 mg paroksetyny,600mg trazodonu ,dziś wziąłem 600 mg wenlafaksyny.Być może jest tak ze niektórzy potrzebują wysokich dawek leków ,innym wystarczą standartowe,wiele zalezy od genetyki,przyswajalnosci i inne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy od bardzo wielu czynników.

Wiem że nawet lekarstwa antybiotyki i przeciwbólowe ,przesuwają próg tolerancji dawek.

Zależy też od tego co i jaki okres się brało.

Genetyczne uwarunkowanie pewnie też ma tu wiele do " powiedzenia".

Ogólnie moje psychotropy działały na mnie jak "młotkiem w łeb", teraz są jedynie wyłącznikiem emocji. Także chyba mogłabym wziąć większą dawkę...

Na pewno zaczynałeś od małych dawek, które były tym " młotkiem", a teraz są słabe .

Podobno powinno się zmieniać co jaki czas leki by "młotek " był na okres który jest planowany ,przez psychiatrę i pacjenta.

Ile ludzi tyle przypadków ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zależy od bardzo wielu czynników.

Wiem że nawet lekarstwa antybiotyki i przeciwbólowe ,przesuwają próg tolerancji dawek.

Zależy też od tego co i jaki okres się brało.

Genetyczne uwarunkowanie pewnie też ma tu wiele do " powiedzenia".

Ogólnie moje psychotropy działały na mnie jak "młotkiem w łeb", teraz są jedynie wyłącznikiem emocji. Także chyba mogłabym wziąć większą dawkę...

Na pewno zaczynałeś od małych dawek, które były tym " młotkiem", a teraz są słabe .

Podobno powinno się zmieniać co jaki czas leki by "młotek " był na okres który jest planowany ,przez psychiatrę i pacjenta.

Ile ludzi tyle przypadków ^^

 

Zgadza sie ;zamierzam do 600mg wenlafaksyny dodac 90 mg mirtazapiny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbychu 1977, nie da się nie zauważyć, że odważnie eksperymentujesz z różnymi lekami w dawkach ponadterapeutycznych. Ale jednocześnie na żadnym nie wytrwałeś zbyt długo... zastanawia mnie, do czego prowadzi taka strategia :?

Czego tak naprawdę oczekujesz po tych wszystkich eksperymentach i mixach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbuchy , a czy jesteś już na 100 % pewny tego ? Jeśli tak dalej pójdzie.... będziesz brał ogrooomne dawki . Pomyśl choćby o swojej wątrobie, żołądku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zbychu 1977, nie da się zauważyć, że odważnie eksperymentujesz z różnymi lekami w dawkach ponadterapeutycznych. Ale jednocześnie na żadnym nie wytrwałeś zbyt długo... zastanawia mnie, do czego prowadzi taka strategia :?

 

Ja po kliklu-kilkunastu dniach wiem czy lek zadziała na mnie czy nie,zwyczajnie jesli lek nie obniża w początkowym okresie jego stosowania nastroju prawdopodobnie nie zadziała leczniczo.Jesli antydepresanty blokują wychwyt zwrotny np. serotoniny tzn ze mamy jej mniej w mózgu więc nastrój powinien ulec pogorszeniu,jesli tak sie nie dzieje to jak wspomniałem powyzej prawdopodobnie lek nie zadziała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zbuchy , a czy jesteś już na 100 % pewny tego ? Jeśli tak dalej pójdzie.... będziesz brał ogrooomne dawki . Pomyśl choćby o swojej wątrobie, żołądku.

 

Niskie dawki na mnie nie działają,wysokie b.dobrze toleruje ,mógłbym dziś wziąść i 1000mg wenlafaksyny ,szkoda mi tylko kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbychu 1977, no, OK. Ale przecież z Twojego stale zmieniającego się podpisu można było wywnioskować, że brałeś także antydepresanty o innym niż ssri mechanizmie działania :? Czy zauważasz jakiekolwiek inne uboki u siebie poza pogorszeniem samopoczucia? I co robisz z lekami, z których rezygnujesz :mhm: ?

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Czy na wenli czujesz w jaki kolwiek spsob dopamine ?? Jak sie czules na 500 mg serty

 

Nie czuje wogóle dopaminy na wenli,na sertrze na dawce 500 mg tez nie czułem i nie ma sie co dziwic ,jej siła wychwytu przez oba te leki jest podobna i wynosi w stosunnku do serotoniny ok 1%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zbychu 1977, no, OK. Ale przecież z Twojego stale zmieniającego się podpisu można było wywnioskować, że brałeś także antydepresanty o innym niż ssri mechanizmie działania :? Czy zauważasz jakiekolwiek inne uboki u siebie poza pogorszeniem samopoczucia? I co robisz z lekami, z których rezygnujesz :mhm: ?

 

Tak zauważam tez czasami inne objawy uboczne na różnych lekach,potliwość,senność,anhedonie ale głównym kryterium w ocenie potencjału leku jest to czy obniża on nastrój w początkowym okresie jego stosowania.

Leki zbieram lub jak sie przeterminują zostawiam w aptece.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbychu 1977, mam podobne mysli, co Arasha. Siedzisz w tym temacie i wiesz, ze leki przeciwdepresyjne potrzebuja czasu na rozruch, a nie dajesz im kompletnie czasu. Nie mam zamiaru w zaden sposob przekonywac Cie, ale przemysl to. Wielkosc dawki jak wyzej juz zostalo to napisane, zalezy od czlowieka i jak ktos musi, to musi. Tylko nie mysl, ze wieksza dawka=szybsze dzialanie. Kiedy ostatnio probowales posiedziec dluzej na jednym leku?

 

No i oczywiscie pozostaje kwestia samych skutkow ubocznych, bo nawet jezeli nie czujesz dzialania, to nie pozostaje to obojetne dla np. watroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ważnym jesli nie najwazniejszym kryterium w prognostyce czy lek zadziała jest obniżony nastrój na początku farmakoterapii,leki przeciwdepresyjne działają w imię jednej zasady rządzącej funkcjonowaniem mózgu-zasady chemicznej przekory-jesli antydepresant "zabiera " serotonine to organizm zwiększa jej synteze by zachować homeostazę.Więc jesli nie odczuwamy obnizenia nastroju na początku farmakoterapii antydepresantami to z dużym prawdopodobieństwem lek nie zadziała w pełni lub wcale.

 

Na dopamine polecam metylo,flupentiksol w niskich dawkach(działa ok miesiąca),bupropion jako taki jest inhibitorem dopaminy zas jego aktywne metabolity głównie są inhibitorami noradrenaliny.

 

Dobrze toleruje wysokie dawki antydepresantów tzn nie mam silnych negatywnych objawów nieporządanych fizycznych typu bezsennosc lub wysoka sennosc,potliwosc,drgawki,itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alez leczenie depresji nie sprowadza sie do prostego podnoszenia/obnizenia neuromodulatorow. Nie wspominajac o tym, ze przytoczona przez Ciebie serotonina moze nie miec w ogole wplywu na depresje (przypominam o popularnym badaniu z myszkami, ktorym wylaczono genetycznie serotonine i nie okazywali oznak depresji). Wiesz dobrze, ze trzeba dodac takie czynniki, jak np. zniszczenie neuronow, ilosc/wrazliwosc receptorow czy nawet sama psychika.

 

Twoje myslenie jest zbyt proste i opierasz je na czyms o drewnianych nogach, ale dobra, koniec. Mialo byc bez moralow i wychodze poza temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Alez leczenie depresji nie sprowadza sie do prostego podnoszenia/obnizenia neuromodulatorow. Nie wspominajac o tym, ze przytoczona przez Ciebie serotonina moze nie miec w ogole wplywu na depresje (przypominam o popularnym badaniu z myszkami, ktorym wylaczono genetycznie serotonine i nie okazywali oznak depresji). Wiesz dobrze, ze trzeba dodac takie czynniki, jak np. zniszczenie neuronow, ilosc/wrazliwosc receptorow czy nawet sama psychika.

 

Twoje myslenie jest zbyt proste i opierasz je na czyms o drewnianych nogach.

 

Doskonale wiem ze serotonina itd jest tylko posłańcem niosącym zmiany,całe dzieło przemiany dokonuje się w upregulacji receptorowej ,w zmianach strukturalnych w okreslonych obszarach w mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zawsze im wiecej tym lepiej. Tez tak myslalem przez jakis czas, ale uznalem ze leki z grupy ssri i ogolnie leki nie dziaja mimo podnoszenia dawek. Jedyna nadzieja w lekach ktore dzialaja na inny mechsnizm, np kwas glutaminowy, ale do nich to jeszcze czasu zostalo troche. Najszybciej bedzie glyx-13, po nim lek alkermesu (akurat dzialajacy na uklad opioidowy), pozniej cerc-301, av-101, donosowa esketamine j&j, na koncu lek roche.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Być może u mnie neurotransmitery są zbyt intensywnie rozkładane przez monoaminooksydaze i wtedy IMAO mogły by być wskazane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychopharm, co to za kwas glutaminowy, jeszcze tego nie ma? przydałby sie jakis lek na gaba, dzialajacy jak baclofen.

 

obecnie wenla 37,5mg czasem sie zastanawialem jakby bylo na wiekszej dawce, np 150, ale czy nie bylo by po prostu tak samo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wczoraj na próbe wziąłem całe opakowanie Fluanxolu 0,5 mg co daje 25mg flupentiksolu,działanie zerowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×