Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
SCF

Zaburzenia osobowości na tle organicznym

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Zaczęło sięnapadami lęku, stanami silnie dpresyjnymi któe pojawiały sięna kilka dni, później mijały, problemy ze snem, z libido.

Poszedłęm do psychiatry kiedy już naprawde źle się czułęm i nie umiałem normalnei funkcjonować. NA forum mi pisali że mam nerwicę, że ją sięwyleczy i już.

Okazało się z diagnozy, że mam zaburzenia osobowości, na razie nie wiadomo jakie dokładnie (bedzie terapia to będzie wiadomo). Psycholog orzekła że miałem w dzieciństwie złe relacje z rodzicami i mam do tej pory, że nie umiem utrzymywać związków bo miałem ich mało i najdłuższy trwał 2,5 roku.

Psychiatra dodał swoje, że miałem padaczkę, że mój mózg źle się rozwijał i opróc czynników psychologicznych dochodzi ten czynnik organiczny. Od razu zastrzegł, że w takim przypadku leczenie może sie okazać o wiele wiele trudniejsze niż w przypadku osób z zaburzeniami osobowości z samym podłożem psychologicznym.

W internecie wiele artykułów podaje, że leczenie nie przynosi skutków a jeśli przynosi to marne.

Dodając do tego mój czynik organiczny, to znaczy, że ja już praktycznie nie mam szans na zmianę ?

Proszę o szczerość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SCF, rzeczywiście zaburzenia na tle organicznym leczy się trudniej, ale mózg ma niesamowite możliwości kompensacyjne, tzn. że funkce uszkodzonych części są częściowo przejmowane przez inne obszary. Jeżeli do tego dołożyć branie leków, to terapia ma jak najbardziej sens. Może jej wyniki nie będą spektakularne, ale jakaś zmiana może zostać wypracowana, choćby tylko np. w zakresie radzenia sobie z przykrymi myślami...więc polecam nie przejmować się tym co wypisują ludzie w necie i podjąć terapię - praca, praca i jeszcze raz praca nad sobą. To zawsze ma sens.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście nie mam tak od zawsze. Prawdę mówiąc lęki i jakieś natrętne myśli miałem epizodycznie w poprzednich przypadkach spowodowane czynnikami psychologicznymi.

Podejrzewam, że zaburzeniem emocjonalnym jakie mam jest hipochondria, egocentryzm. I to zawsze miałem, chociaż nigdy mi to jakoś extra nie przeszkadzało Pierwszy okres dziwnych dołów miałęm w podstawówce, któy minął jak ręką odjął, bo zaczął się kiedy miałem jakieś neurologiczne problemy po narkozie pewnego zabiegu -wtedy nie mogłęm sobie poradzić z myślą co mi było, i dopiero ktoś mi wyjaśnił dlaczego tak mogło być, to lęki minęły. Potem normalne życie i w szkole średniej lęki, ale też całkowicie mineły - problemem była nieakceptacja w klasie, którą naprawiłem i problem minął. Teraz przyszedłna nowo, i w zasadzie od 2 miesiecy normalnie funkcjonuję ale bojęsię powrotu natręctw powrotu stanów depresyjnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SCF, jeśli masz nerwice natrectw to lekami spokojnie mozna to zaleczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde ja nie wiem co mam. PSycholog pierw powiedziała że prawdopodobnie nerwica, potem ze zaburzenia osobowości, potem że z zaburzeń osobowości może wynikać nerwica.

Do nerwicy też do tak nie pasuje, bo w nerwicy nie ma takich ni z gruchy stanów takiej beznadziei ze świadomością że coś jest nie tak, to tak jakby takie odgórne poczucie braku siły i takiego lekkiego lęku i silnego smutku i nic z tym sie nie da zrobić chociaż sie chce. Natręctwa miałem przez połowe listopada potem przez 2 tygodnie na początku stycznia, potem zelżały. Poza tym takie lęki jakie ja mam są chyba zbyt łagodne jak na nerwice, jak sie dłużej nad tym zastanowię.

 

Ale zaburzenia osobowości jedne drugim nie są równe z tego co wiem. Jedni się tną inni są tylko ekscentryczni.

 

Z leków biorę tylko lek na padaczkę który jest lekkim stabilizatorem nastroju. Dodam też, że kiedyś przez całe 5,5 roku brałem też lek na padaczke (bo miałem objawy) i to był już silniejszy stabilizator nastruju, więc też do końca nie mam pewności jakby było jakbym go nie brał.

 

W ogóle bym tu nie pisał, ale tak naprawde po całych tych o dupę roztrzaś diagnozach nic mnie nie uspokoiła a więcej mi we łbie namieszali, na każde moje pytania lekarz mówi że mi odpowiedzieć nie może bo tego nei wiadomo....

Tylko tyle powiedział, że każdy epileptyk ma jakieś zaburzenia osobowości.

 

Tak sobie myślę, że niepotrzebnie tam szedłem... :S

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SCF, przecież lekarz dał Ci diagnozę - zaburzenia osobowości na podłożu organicznym. Żeby to leczyć trzeba brać leki i do tego chodzić na psychoterapię równocześnie. Samo branie leków i sama psychoterapia nie wystarczą. I w zasadzie tyle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie to nie jest tak, że to powiedział na 100%.

Tak naprawdę psycholog powiedziała, że nie mam żądnego podłoża organicznego, bo test neuropsychologiczny mam prawidłowy, dobry.

Sam psychiatra powiedział, że nie wiadomo jakie jest to podłoże organiczne tzn w jakim stopniu. Używał słowa "niewiadoma".

Też dodał, że leki są dla mnie NIEWSKAZANE, tylko terapia - tak powiedział.

 

W każdym razie, dziękuję wam za dobre słowa.

Temat do zamknięcia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×