Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
SmutnaJustin

Witam ponownie

Rekomendowane odpowiedzi

Dokładnie nie wiedziałam gdzie umieścić tego posta ale ponownie tu pisze , jak ktoś wcześnie mojego posta czytał to kojarzy. Dużo się zmieniło na gorsze . Jestem po próbie samobójczej , zażycie w dużych ilościach środków nasennych. Trafiłam na SOR a później do psychiatryka posiedziałam ta 2 tyg i mnie wypuścili żadnej mi recepty nie dali. A dalej załatwiłam sobie pobyt dzienny w psychiatryku tam mi próbowali podawać leki ale bez skuteczności i żadnych zajęć konkretnych (np. graliśmy w wisielca i zajęcia plastyczne , większość starych ludzi ) Między czasie się zarejestrowałam do Psychiatry wypisała mi leki i biorę je już 3 miechy bez rezultatu a miedzy czasie tez byłam kilka razy u psychologa tez nie widzę poprawy. Jak bezsenność nie śpię 2 doby a później spie 4 dni prawie non stop. Coraz gorzej się czuje zazdrość że siostra ma lepiej ehhh rodzina ma mnie w dupie matka mnie olała mam takie momenty teraz w swoim życiu że szukam tylko sznura by to zrobić. Co najgorsze że jestem w tym wszystkim sama Crohn , stomia , bóle brzucha 24 na h, długi na mieszkaniu boję się jak diabli że w końcu komornika mi przydzielą , woglę boję się żyć boje się następnego dnia czy będę miała na leki czy będę mogła wstać nie czuć bólu , boję samotność najgorsze jest nocą mam leki że Zara ktoś wejdzie czasami widzę jak w domu się poruszają rzeczy coś hałasuje. Przez 4 miechy chudłam 5 kilogramów , ważę teraz 39 kg. Nie mam sił żyć, zmęczona jestem tak bardzo nienawidzę życia że jest to trudno opisać. Płacze i płacze ile ja łez wylałam , nie wiem ile już wypowiedziałam w swojej głowie że pragnę śmierci. Szkoda że nie mogę o tak umrzeć nie wiem przejedzie mnie samochód i umrę co kol wiek ja nie wiem co za sprawiedliwość. Inni są szczęśliwi w życiu szybko umierają , albo obrzydliwie bogaci itp . A ci którzy nienawidzą swojego życia ile próbują się zabić zawsze coś i w ogóle żyją w miarę długo i w okrutnej rzeczywistość, samotni, w cierpieniu. Jedno mam na dzieje ze po drugiej stronie jest lepszy świat . A tak ogólnie powinni trawkę przepisywać odrazu leprze by leczenie było relaksuje człowieka , weselszy jest i tak z ciekawość dobry jest na choroby przewlekłe typu crohn, rak tip. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Justyno,życie jest czasami do dupy ale innego nie masz.No,pewnie,jest to drugie,po tamtej stronie ale najpierw trzeba przeżyć to.Wiem,banał i takie tam srutututu. Ale z banałów utkane jest nasze życie.Teraz masz depresję i to ona wyznacza Ci pewne ramy myślenia.Ale pewnie później się to zmieni.

Czytając co napisałaś widzę,że wierzysz w Boga.Czy nie próbowałaś kiedyś przyjąć cierpienie przez pryzmat wiary w Jezusa?Nie wiem czy dobrze to ująłem?

Ja np.często mam doła i cierpienie mnie przytłacza ale pomaga mi spowiedź święta i Komunia.Widzę sens cierpienia własnie poprzez osobę Jezusa.Czytam Nowy Testament i to mi daje siłę.Próbowałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×