Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

cyklopka, Oj tak mi przykro... Ale nie przejmuj się Kochana, jak Ci się wszystko uspokoi, to i piwkowanie będzie. Ja jak mam fazę lękową to nawet jednej małej kawy nie mogę wrzucić, bo mnie roztelepuje. Pozamykasz stresujące tematy i znów będziesz sobie dogadzać.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Ciebie umęczyło dziś mycie i układanie włosów, a mnie golenie.

 

kosmostrada, cyklopka, z browarem i kawą w trakcie lęków mam identycznie. Faktycznie jest też tak, że stres nasila te objawy, niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja już dziś z kawkowaniem stopuje, bo dostałam herzklekotu po ostatniej. :bezradny: Teraz popijam lurkę do ciasta, które przyniosłam wczoraj z festynu.

Nad samym morzem wypiłam herbatkę - pysznego rooibosa. Tylko na słońcu dało się wyrobić w sukience, bo takie wietrzysko zimne. Zrobiliśmy kółko z psem, to chyba nigdy takiej gęsiej skórki nie miałam.

Uwielbiam moje miejsce zamieszkania, rzut beretem do morza, do lasu, człowiek wyskoczy na chwilę z domu i ma wrażenie, że jest na wakacjach. :105: Ale jak to tak - jutro do pracy? :time:

 

Teraz nie wiem, co robić, żeby mnie śpik nie zmógł. Może się nie udać. :hide:

 

rolosz, Taki piękny ogolony chyba w domku nie będziesz siedział? ;)

 

mirunia, I co tam Kochana, jakiś spacerek w planach jest?

 

Wszystkich z domu wyganiam... :mrgreen:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, trochę wysiłku, cierpienia i jesteśmy teraz piękni :mrgreen:

 

mirunia, rozpuszczalna, to jest małe miki, nie zaś kawa. Mój jedyny nałóg.

zawsze to powtarzam, że kawa rozpuszczalna to nie kawa :P

 

kosmostrada, pięknie, równo ogolony, bez zacięcia. A jednak siedzę w domu :bezradny: Co najwyżej na balkon wyjdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polazłam do rosska, żeby nie zasnąć na stojąco, i tak musiałabym jutro iść, bo kapsułki do prania mi się skończyły. Coś tam psiknęłam, ale tak na odczepnego, bo już wywąchałam wszystkie porządniejsze testery w moim rossku. :roll:

Spotkałam spacerującą moją przyjaciółkę z narzeczonym, odprowadzili mnie, to chwilę pogadałyśmy.

Potem poszłam z psem.

Słaniam się.... :zzz::zzz::zzz:

 

rolosz, Ładny masz widok z balkonu?

 

cyklopka, fajna atrakcja pracowa!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór...

 

Spotkanie rodzinne udane. Wszyscy zadowoleni /na pierwszy rzut oka :D /.

Ale samopoczucie...koszmar!!! Wszystko boli, w głowie mętlik.

Chyba przejdzie niebawem? Nadzieja jest, a to dużo.

Nie wierzę, że to pogoda, raczej słaba ogólna kondycja.

 

Miłego wieczoru życzę... :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, Co się stało Kochana? Jakieś somatyki Cię złapały? :( Jak się teraz czujesz?

 

misty-eyed, Myślę, że lepiej się poczujesz pod koniec czerwca, jak już będziesz miała "urlop". Wypoczniesz, pożyjesz swoim rytmem. To już niedługo! Gratuluję udanej imprezy i bycia świetną gospodynią!

 

mirunia, A Ty w niedzielę sobie dłubiesz pracowicie w kompie? Ale chyba masz z tego frajdę. :smile:

No włączył mi się szwendacz, taki mam dzisiaj dzień, że nie służy mi siedzenie w chałupie. Wyciągnęłam jeszcze zapracowanego mensza pod las. ( po małej drzemce, bo nie udało się utrzymać otwartych oczu :hide: ) Nie mogę malować, czy dłubać, muszę obrazki w głowie zmieniać. :bezradny:

 

Zjadłam skrzydełka z grilla. Nadal mnie nosi. Takie rozpraszanie się. No żesz...

 

Wiecie, że już na grzyby można iść? Dziś widziałam pieczarki pod lasem.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dziękuję Kochana :D Ty potrafisz podbudować człowieka!!!

A tak zmieniając temat :roll: , czy nasza droga kosmostrada, załatwiła już cokolwiek w kwestii wiadomej? Jakiś doktor, wizyta, itd?

 

Ja od kilku dni muszę łykać spore dawki ziołówek, bo mam turbo przyspieszenie w głowie...a moje stałe dolegliwości nie odpuszczają w ogóle.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, Kochana dziękuję za troskę. :uklon: Postanowiłam załatwić wszystkich lekarzy podczas urlopu ( już w lipcu). Teraz ciągle mam coś i sryliard pretekstów, żeby nie iść. Oprócz listy ciekawych wyzwań na urlop, mam również i mniej miłe zadania właśnie.

Nie służy Ci też ta pogoda, co? Nie było w sumie przyjemnej wiosny, od razu bach w lato. A wiem, jak w Warszawie potrafi być strasznie, jak jest ciepło, rok mieszkałam. Młoda, zdrowa, a myślałam, że zejdę latem, nie miałam czym oddychać.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, Gratuluję Pani Grafik i ciesżę się z Pani zadowolenia!!! :D Że spytam niedyskretnie - sama sympatyczna satysfakcja, czy również jakiś piniondz na rozpieszczanie z tego będzie? ;)

Poszłabym gdzieś, ale już nie mam gdzie, wszystkie miejscówki dziś zaliczyłam... ;) Nastawiłam pralkę i leżę i grzebię w necie. Ale mam zamiar porobić przed snem ćwiczenia na kręgosłup. :D

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, kosmostrada, Wasze pozytywne, serdecznie myśli i prądy na pewno dodają mi energii, dziękuję :uklon:

 

kosmostrada, to niedobrze :nono: , to takie ważne, bo męczy Cię okrutnie...

Ja na szczęście już nie mieszkam w centrum, przeprowadziliśmy się 5 lat do spokojnej z dala od śródmieścia, ale blokowisko to blokowisko. Gorąco bardziej niż gdziekolwiek. Chociaż jest tu naprawdę dużo zieleni, to trochę ratuje i oczyszcza powietrze...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, Bo ja się bojam okrutnie grzebania w hormonach... Ostatnie podejście skończyło się wylądowaniem na kardiologii. A jak mnie jeszcze bardziej zepsują? Nie chcę się czuć jeszcze gorzej niż teraz, bo nie wytrzymam. :why:

 

Purpurowy, Ale atrakcja!!! Brawo Ty! :105:

 

mirunia, Satysfakcja jest najważniejsza i frajda z tworzenia, takie moje zdanie. Miałaś twórczą niedzielę, brawo Ty też! :D

 

Ale wiatr chmurzyska nawiał i zimno się zrobiło.

No niestety jutro do pracy...Ech...

 

Dobrej nocy Wszystkim!

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, ja rozumiem, też to przechodziłam, ale jak wspominałam Ci, męczę się już 19 lat / :why: /, dlatego nie życzę Ci tego szczerze. Jednak warto wiedzieć, zbadać co trzeba, by mieć pewność co do przyczyny...

 

Byłam na wieczornym/nocnym spacerze. Przyjemnie chłodno, tak jak lubię :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie:*******

Ja w nerwach i lękach . Wrocily mi nocne zawroty glowy od kregoslupa. Ide do lekarki , nie bede sie naciagala za pare groszy . Musze dac odpoczac mojemu kregoslupowi.

Teraz sie martwie ze znow moze te zawroty beda trwaly 9 miesiecy jak trzy lata temu?

Chodze w kolnierzu .

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry!

 

Ale zimno u mnie...Brrr... Straszny skok temperatury. Wyszłam dziś wcześniej do pracy, żeby jeszcze dodatkowe kółko z psem zrobić, ale nie dałam rady, grzechocąc zębami popędziłam wcześniej do roboty.

Nie czuję się najlepiej, wzięłam rano tabsa, może mnie to troszkę wyprostuje. Burczy mi w brzuchu, ale nie mogę nic przełknąć. Zrobię sobie kolejną herbatkę, niestety kawa w odstawce, bo telepawka. :roll: Oczy mi się w związku z tym lepią. No ale nic, nie pierwszy raz i zapewne nie ostatni różne sensacje, trzeba przetrwać, a może pod wieczór będzie lepiej?

Jeden plus dzisiejszego dnia - mam bardzo ładne perfumy na sobie, dzisiejszy test taki ewidentnie dla mojej przyjemności .

 

JERZY62, Trzeba zagrać w totolotka... ;)

 

platek rozy, Ściskam Kochana, to może być przejściowe od nadwyrężenia kręgosłupa, bądźmy dobrej myśli, że minie. Dasz mu teraz odpocząć.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×