Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

caluski

Ehehehe, przeczytałam "całuski" :*

 

Pewnie byłaś w Złym Lewiatanie. Bo Lewiatany są Dobre albo Złe. Dobre Lewiatany są w strefie komfortu, a Złe Lewiatany są ciasne i nic w nich nie ma i regały, i ludzie naruszają twoją przestrzeń.

 

Wiecie, nie mówiłam wam, mam takie małe marzenie. Nie wiem, czy z książki, czy z filmu, czy z jakiegoś zdjęcia, ale koniec lata, albo koniec jesieni, ona (albo ja w tej roli) wychodzi sobie z domku na taras prowadzący do jeziora, w urokliwym ciepłym swetrze, albo męskiej koszuli/bluzie, stawia kubek z kawusią na poręczy :105: Wiecie, taki romantyczny, niezwykle spokojny wypad we dwoje. Nigdy się do tej pory nie udał. Jeden raz zapomniał pokrywki do kuchenki i cukru do kawy, drugi raz parówek, a inny to tylko obiecał i nic.

 

9243668bd1508ee8132e9172816b201b.jpg

 

*zdjęcie symboliczne/propozycja podania

 

**ok, fantazje o chodzeniu w za dużych męskich bluzach są niekompatybilne z fantazjami o wiecie kim, bo w jego bluzę bym raczej nie weszła :hide:

 

45909913.jpg

 

Dobra, już pierdzielę jak potłuczona, ale to z choroby zatok, jak mi skoczy temperatura, to alkohol nie potrzebny.

 

Idę sobie w końcu zrobić tę herbatkę i ten maraton gwiezdnowojenny, bo poprzednio źle zgrałam. :papa:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Jak mówią Ci gupi Amerykanie - good job! :great: To teraz sobie odpoczywaj po pracowitym i pełnym wyzwań dniu.

Coś w lumpku kupiłaś? Ja dziś miałam też chytry plan zajrzeć dla odstresowania, ale nie zebrałam sił na dojście do lumpka...

 

cyklopka, To u mnie pobliski Lewiatan to samo ZŁO... :zonk: Nie lubię tam chodzić.

Fajne marzenie, ja to parę razy zrealizowałam. Chętnie bym powtórzyła. Poranek, kubas kawy, spokój cisza i piękne okoliczności przyrody... :105: Rozumiem, że w Twoim pakiecie jest jeszcze powalająco seksowny, zabójczo inteligentny i nieziemsko dowcipny menszczyzna. ;)

 

Ḍryāgan, heloł, jak dziś nastrój?

 

A ja se leżę. Obejrzałam kolejny filmik mojej chwilowo ulubionej blogerki. Zaraz poczytam. Robię wszystko, żeby nie zasnąć, ale jestem taka słaba...

Że taki pies nie zrobi człowiekowi herbaty, no... :pirate:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, ciekawe, że jak wizualizację sobie tę scenę, to raczej widzę modela i modelkę z reklamy niż siebie samą i kogoś konkretnego, niemniej jednak symbolizuje to poczucie bezpieczeństwa w związku i dystans od problemów.

 

Dostałam spray do płukania nosa, nie ma to jak wlać sobie słonej wody do zatoki, hej, siup, ale zabawa.

 

Herbatę zrobiłam sama.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, wlasnie bylam w tym wiekszym Lewiatanie ale w takim stanie kazdy sklep mnie przeraza :)

 

kosmostrada, Slonce nic nie kupilam bo szukam torby takiej wiekszej w jakims ciekawym kolorze a ze to ten ciuszkoland w ktorym sie zaopatrywalam jak pracowalam na uczelni to tam maja swietne torebki w cenach 15-20 zl. I czaje sie na torbe ktora upatrzylam sobie w poniedzialek tyle ze miala urwany zatrzask z przodu z kieszonki , pokazalam te torbe dziewczynie ktora sprzedaje tam i uszukalysmy sie tej gory od zatrzasku ale jej nie znalazlysmy a ponoc byla z tym zatrzaskiem .. no i torba poszla do prxzeceny w poniedzialek ma kosztowac 5 zl i chyba ja za tyle wezme i zaniose zeby mi szewc zrobil nowe zapiecie . Torba sliczna ala krokodyla skora w kolorze baklazana ... :105:

tez leze i ani noga mi ssie ruszyc nie chce .... a mam myc glowe :hide:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, Choróbsko dręczy, inaczej bym nie leżała i zdychała... :bezradny:

 

Fragment opisu rasy ze szkoły dla psów, gdzie mój pies chodził do przedszkola:

"-odwagi, uporu i cech przywódczych może mu pozazdrościć niejeden duży pies. Ta cecha charakteru bardzo często spędza sen z powiek domownikom

-niezależny, sam decyduje nie tylko o sobie, ale i o tym, co ma robić „ludzka” rodzina z nim mieszkająca

-to bardzo mądry i inteligentny pies, i właśnie dlatego często mamy problem wychowawczy z tym „białym cudeńkiem” "

 

No ...a teraz chodź pogadaj z moim psem o robieniu herbaty... ;)

 

Nie wiem, czy na tym Twój nastrój polega, ale miałam kiedyś takie coś, że miałam łzy w oczach jaki świat jest cudowny, a jednocześnie miałam ochotę wyskoczyć oknem... :shock:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, te a jaki masz spray do nosa, bo ja tyż mam... ;)

 

platek rozy, Też bym sobie kupiła jakąś fajną dużą torbę do pracy. Bo ta którą teraz noszę - pienkna, skórkowa, ale jak właduję portfelisko, okulary w etui, chusteczki, to już mi się jedzenie do pracy nie mieści. :bezradny: Też bym kciała jakąś w kolorze... :105:

Jak masz kogoś kto Ci to naprawi, to pewnie, że się przyczaj. Wiesz , że aż usycham, tak Ci zazdroszczę tych fajnych lumpków. ;)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, wezme ja za tyle ale w piatek podejde do szewca zapytac czy ewentualnie by byla mozliwosc zeby mi nowe skombinowal , opisze mu co i jak to chyba powinenien wiedziec.

 

Lumpkow mam troche fajnych i to nawet w okolicach mojego osiedla bo jest niezly Roban z duzymi przecenami i Taki nieduzy Garderoba i jeszcze powstal teraz nowy a kolo pracy mam dwa , w ktorych kupowalam wlasnie kilka lat temu , maja fajne torebki , duzo butow ale tych nie kupowalam chociaz ludzie biora .Sporo fajnych paskow po 1 zl i duzo szali , dosc ladne spodniczki , gorzej z e swetrami czy spodniami no ale torby u nich kupowalam namietnie.

 

Umylam glowe i nawet pod prysznicem mnie brala panika .... Moze zhandluje moj mozg na czarnym rynku????

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, pana trenera zaproszę. Zobaczycie, że zaproszę. Bo mogę, bo to moje Gwiezdne Wojny, mój fanklub i mój kolega z pracy :great:

Ale będzie zderzenie z rzeczywistością :hide:

Choć uzasadnienie zachowam dla siebie, to pan trener wiele by stracił, jeśli z jakichś względów nie zechciałby się z Tobą umówić! Tylko może go uprzedź, żeby nie mówił do Ciebie brzydko, bo nie lubisz. ;)

1815.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co , tak sobie wydumalam , ze jak pojde do psychiatrki mojej bylej to uslysze z e nie potrzeba mi lekarstwa bo ona jest ze mnie dumna ze sobie radze.... Ja tak cos czuje w kosciach mych starych i schorowanych ze tak bedzie.

:roll:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, A buuu, to nie jesteśmy siostry sisters, bo ja mam trujący klasyczny chemiczny spray... :why:

 

Ḍryāgan, No i teraz wiem skąd moja T. ma lekkie podejrzenia takiego malutkiego Chadu u mnie... ;) To o czym mówisz, to ja jestem w stanie zaprezentować w czasie jednej sesji - boszsz ale jestem królówka, a jednocześnie do doopy z tym, przesrałam życie... :P Ale wg mojej T. to może być rys charakteru, niekoniecznie choróbsko.

 

platek rozy, torebki, duuużo torebek... :D

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bonsai, jakby nie było, chęć spotkania/pogadania wyraził, a premiera swoją drogą, jakby nie było, fajna i niezobowiązująca rozrywka. Już mam ułożone, co jutro napiszę :great: Niekoniecznie o głaskaniu po plecach, chociaż mi tego jakoś w tej chwili brakuje.

 

No to zdecydowanie nie jest etap znajomości na naukę gramatyki, nawet obowiązuje amnestia od zdrabniania przymiotników :P Za to chyba przykręcę śrubkę uczniom i się skończy "poszłem" :evil:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co , tak sobie wydumalam , ze jak pojde do psychiatrki mojej bylej to uslysze z e nie potrzeba mi lekarstwa bo ona jest ze mnie dumna ze sobie radze.... Ja tak cos czuje w kosciach mych starych i schorowanych ze tak bedzie.

:roll:

O, tak, tak będzie :mrgreen:

 

kosmostrada, a to ciekawe, że używasz tego samego powiedzonka w tym samym znaczeniu, co raz tylko w domu słyszałam :mhm: A w serialu też dzisiaj słyszałam jedno, które uważałam za własne :o

 

Co do samooceny to u mnie też nigdy nie była rozsądna ani umiarkowana. Chwilowo jestem zła na siebie, że jestem ciągle chora, osłabiona i słabym pedagogiem :roll:

 

Zosia_89, dzięki! Ja się staram nie zagłębiać we własne przeczucia, bo każde uzależnianie rezultatów od rzeczy nie powiązanych realnie z tematem utrudnia usuwanie objawów mojej choroby. Ale i tak dzięki, trochę odwagi i wizualizacji nie zaszkodzi.

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, tez lubie torebki .... :105:

 

 

acherontia-styx, wiesz bo ona do pewnego momentu starala sie mi pomoc a to juz moja trzecia psychiatrka , jednak kiedy bylam u niej rok temu to stwierdzila ze ona nie ma co juz mi zapisac i ze skoro sie tak zle czuje to mam sc do szpitala na trzy miesiace ( w ktorym ona jest ordynatorka) .... oraz zapisala mi lek za 150 zl brintelix czy jakos tak , wiedza c ze i tak go nie wykupie bo bylam bezrobotna. Nie chce mi sie juz szukac nowej lekarki bo watpie zebym trafila na kogos sensownego a tu ide i jej zamierzam powoedziec ze czuje sie tak a tak , robie to i to ale potrzebuje wsparcia. Chce jeszcze raz sprobowac sulpirydu bo to przynajmniej nie antydepresiak z ktorymi moj organizm sie nie lubi i to bardzo.

 

cyklopka, znajac ja tak moze byc :mhm::mhm: a Ty chodzisz prywatnie do lekarki?

Edytowane przez Gość

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry Wieczór Spamowo!!!

 

Psychotropka`89, bardzo Ci współczuję i rozumiem, też kiedyś mocno przeżyłam...

 

 

Mam troszkę smutniejsze dni, nie lękowe, nie depresyjne, raczej mocno refleksyjne. Z różnych powodów.

 

Mój Młodszy Syn zaproponował nam tygodniowy wyjazd w góry, chyba w lutym, gdy Synowa od Maluszka ma ferie. Bardzo mnie wzruszył tą propozycją. TO poprawiło mi nastrój.

 

Już ok. miesiąca wychodzę z dziwnej infekcji, a może wirusa-nie wiem. Osłabienie z pewnością pogarsza nastrój.

 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie, wspieram mocno potrzebujących!!!

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Purpurowy, ale chyba nic Ci się nie stało? Jednak wytrwałeś...brawo!!!

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

acherontia-styx, tak mi powedziala ze trzy miesiace bo z moim organizmem i samopoczuciu na lekarstwach to tyle bedzie trwalo wiec ja podziekowalam bo bym chyba oszlala tam trzy miesiace . jeszcze na babinskiego jak ten szpital bynajmniej nie ma dobrej reputacji... :bezradny:

 

 

misty-eyed, hey Aniu :******* tulam Cie goraco ! Mam nadzieje ze nastroj Ci sie poprawi a wyjazd w gory bedzie odsapnieciem od codziennosci i naladujecie z mezem akumulatorki :) :great:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobry wieczór kochani! :)

A jak już jesteśmy przy ochronie, to ja dam ci podarek.

Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie głaskał, bo kotek to bardzo lubi.

Za to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką, żeby ci poderżnąć gardło, to kotek go zeżre.

 

(Ewa Białołęcka)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Kamilko, ja też zawsze zmieniam lekarza, jeśli coś mi nie pasuje. Ja wierzę lekarzom, którzy nie tylko siedzą za biurkiem, ale praktykują w szpitalach...

Może jakaś przychodnia przy klinice?

 

Jak przypominam sobie, ja właściwie przez całą swoją aktywność zawodową czułam się źle. Bywało beznadziejnie, a dodatkowo środowisko, w którym pracowałam nie było przyjazne. Jak ja to przeżyłam .... nie wiem?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, no wlasnie ta jest ordynatorka szpitala ale jakos nie umiala mi pomoc zreszta nie wiem czy ktokolwiek bedzie potrafil jesli moj organizm tak reaguje na lekarstwa.... Ja jak mam spokoj to czuje sie niezle i w sumie cale wakacje mialam dobre samopoczucie , od kiedy zaczalelam sie starac o prace , zapisalam sie do Klubuaktywizacji zawodowej , wycielam paskuda zlosliwego i pszlam do pracy moje dobre samopoczucie sie zamienilo w koszmar i tak sobie tkwie w tym koszmarze od czasu pooperacji...

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, Kamilko, ja podobnie reagowałam na leki, właściwie poza Hydro niczego nie mogłam przyjmować. Wydaje mi się, że Twoja T troszkę zawodzi-przepraszam, to moje zdanie.

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, mam prywatnie i psychiatrę, i terapeutkę. Teoretycznie da się do nich dotrzeć przez NFZ, ale to wyższa gimnastyka.

 

Nom, w Kobierzynie byłam jako odwiedzająca, ładny park, niedogrzane budynki z lat 30-tych i co jak co, ale lekarzy poświęcających czas, żeby dobrać leczenie to tam nie ma, raczej leki na zmulenie, siedź i nie marudź, a po wyjściu męcz się z odstawianiem.

 

Wiecie na co mam ochotę? Cienkie cappuccino ze śmietaną sojową :105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, T jest ok ale psychiatra niewiele poradzi jesli ja tak reaguje na lekarestwa .. Po propstu z nerwicy nie wychodzi sie nigdy , ma sie tylko dobre okesy i zle i tak w kolo jest ...

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×