Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
marcin_marcin

Cześć

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

W maju zakończyłem prawie półroczną psychoterapię, która miała mnie wyprowadzić z nerwicy lękowej i zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Po części się udało, z większości lęków z którymi się zgłosiłem dało radę coś zdziałać. Gdy kończyłem terapię pojawiły się obsesyjne myśli na temat zarażenia różnymi chorobami zakaźnymi. Mówiłem o tym terapeucie na ostatniej sesji, jednak myślałem, że mam na tyle duży bagaż doświadczeń i alternatywnych myśli, że sobie poradzę. Jednak, gdy dam sobie radę z jednymi obsesjami, to zaraz, jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne natręctwa. Myślę, że tyle wystarczy na wstęp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marcin_marcin, witaj. Pół roczna terapia na NN? To chyba zbyt krótko? Ja co prawda dopiero będę zaczynać terapię, ale słyszałam że powinna trwać co najmniej rok. A leki jakieś bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie było wystarczająco. Miałem 20 sesji po 50 minut każda. Tylko właśnie jedna nie za bardzo omówiona obsesja nie daje mi spokoju. Zastanawiam się, czy nie skontaktować się z moim terapeutą, żeby tę kwestię jeszcze przedyskutować, ale jak na razie tylko się zastanawiam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a w jakim nurcie była ta terapia? raczej nie indywidualna, która dochodzi do wewnętrznych konfliktów? przerabiales tam kazde natręctwo i dzięki temu znikało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli się nie mylę to poznawcza, czy jakoś tak, no i indywidualna. Przerabiałem natręctwa, głównie te, co najbardziej mi doskwierały, do tego myśli alternatywne i wystarczyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obsesyjne myśli zmieniają formę po prostu na inne myśli. Hmm.. a dowiedziałeś się o przyczynach swojej choroby coś? Może sam coś wymyśliłeś skąd może się to wzięło? Ja bym nie polegał w stu procentach na tym, że - pół roku terapi i jestem zdrowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marcin_marcin, zyczę Ci oczywiście abyś wyzdrowiał ale w tej sytuacji zgadzam się z kamysto, że pół roku terapii to na prawde zaskakująco mało ale może akurat Tobie wystarczyło i będzie dobrze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marcin_marcin, moim zdaniem pół roku terapii to stanowczo za mało, sam zrezygnowałeś z terapii czy twój T. to zaproponował?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a dowiedziałeś się o przyczynach swojej choroby coś? Może sam coś wymyśliłeś skąd może się to wzięło?

Dowiedziałem się, ale wolałbym to zatrzymać dla siebie.

 

sam zrezygnowałeś z terapii czy twój T. to zaproponował?

Mieliśmy umówione 20 spotkań, terapeuta uznał, że jest OK... poza tym zmieniał miejsce pracy i nie mógłbym się już z nim spotykać częściej, niż raz na miesiąc. Nie proponował, żebym kontynuował sesję, zresztą, sam uznałem to za zbędne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×