Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój chłopak uzależniony od marihuany.


alicja1990

Rekomendowane odpowiedzi

Mój problem polega na tym, że chłopak z którym jestem już ponad 6 lat pali marihuane.

I tu pojawia sie pytanie dlaczego z nim jestem. Kiedy sie poznalismy nie palił, zaczęło sie to dopiero okolo pol roku temu. Wczesniej bylo to bardzo sporadycznie, moze raz w miesiącu, ale teraz pali praktycznie codziennie. Juz nawet nie prosze go, zeby tego nie robił, bo wiem, ze i tak nie poslucha.

I własnie. On przez to stał sie bardzo agresywny. Dopóki nie zapali chodzi jak "na bombie", o wszystko sie mnie czepia, krzyczy i w ogole nie zastanawia sie nad tym co mowi. Potrafi mnie obrazic, skrytykowac, a nastepnie wyjsc na "blanta" i po powrocie przytulac i przepraszac. Mam juz dosc tej hustawki nastrojow, tego nie da sie wytrzymać.

Kocham go i bardzo chcialabym mu pomóc. Ktoś moze pomyslec "idiotka", ale milosc niestety jest slepa.

Ostatnio wymyslil ze wezmie urlop i pojedzie odpocząć do polski (mieszkamy w irlandii). Mnie tego nie zaproponował. Kiedy spytalam dlaczego chce jechac sam wykrzyczał, ze 2 bilety to za duza kwota i ze jedzie sam, ze normalni ludzie tak robią, a ja wymyslam i ze w ogole nie mam racji. Ja mu tylko delikatnie zaproponowalam a on wszczął awanture na caly dom, mowiac mi wszystko co najgorsze mozna uslyszec.

Nigdzie razem nie wychodzimy, on spotyka sie tylko z kolegami a kiedy ja cos proponuje to najpierw sie zgadza a potem mowi, ze "wymyslam" i nigdzie nie idzie.

Mam juz dosc tego wszystkiego. Ręce mi opadają, a on nic sobie z tego nie robi. Mam wrazenie ze nic do niego nie dociera, wpiera mi swoje mądrości, które w ogole nie mają sensu, a ze mnie robi wariatke. Uwaza mnie za głupią(tak mi sie wydaje) i non stop czepiającą się babe.

Dodam tylko, ze nawet jesli chcialabym odejsc to nie jest tak proste, bo łaczy nas wynajem mieszkania (umowa na rok) i mam tutaj dobrą pracę.

Nie wiem co mam robic. Czy jemu w ogole da sie pomoc? Czy powinnam juz pomagac sobie? Czekam na pomoc :(

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×