Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Piegusek

Czy to nerwica lękowa?

Rekomendowane odpowiedzi

Dokładnie nie wiem jak wygląda nerwica lękowa,ale wydaje mi się,że moje zachowanie to jest to.

Kiedy z chłopakiem się pokłócę lub zerwiemy,to ja mimo,że wiem,że jutro się pogodzimy robię sobie krzywdę,jestem agresywna, boje się co będzie potem,boję się co będzie za chwilę,nie umiem się wtedy uspokoić, co robić? Już mam brzuch pocięty,przez co będę mieć blizny do końca życia.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie nie wiem jak wygląda nerwica lękowa,ale wydaje mi się,że moje zachowanie to jest to.

Kiedy z chłopakiem się pokłócę lub zerwiemy,to ja mimo,że wiem,że jutro się pogodzimy robię sobie krzywdę,jestem agresywna, boje się co będzie potem,boję się co będzie za chwilę,nie umiem się wtedy uspokoić, co robić? Już mam brzuch pocięty,przez co będę mieć blizny do końca życia.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piegusek, to nie są objawy nerwicy lękowej, a raczej autoagresji. Czy to, co robisz ma związek tylko z chłopakiem i kłótniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piegusek, to nie są objawy nerwicy lękowej, a raczej autoagresji. Czy to, co robisz ma związek tylko z chłopakiem i kłótniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety tak. Tylko z nim tak mam. Przez inne rzeczy jestem tylko smutna,ale to normalne. Ale to ,że np tnę się, mam chęć się zabić itp to tylko z moim chłopakiem mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety tak. Tylko z nim tak mam. Przez inne rzeczy jestem tylko smutna,ale to normalne. Ale to ,że np tnę się, mam chęć się zabić itp to tylko z moim chłopakiem mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedz kochana jak długo jesteście razem? Pytam dlatego, że ja kilka lat temu byłam w bardzo podobnej sytuacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedz kochana jak długo jesteście razem? Pytam dlatego, że ja kilka lat temu byłam w bardzo podobnej sytuacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Około 1,5 roku z miesięczną przerwą,gdzie mnie rzucił,bo stwierdził,że nie kocha,a potem zechciał wrócić nagle,a miałam innego(na pocieszenie,jako przyjaciela,wiedział ten chłopak,że kocham nadal byłego,wiedział,że cierpiałam i chciał być przy mnie). Ja z nim do tej pory nie zrywam,bo wiem,że jak on coś zrobi małego,to wiem,że ja np miałam innego i dla niego to było bardziej bolące,niż to,że mnie zostawił itp a nie miał innej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Około 1,5 roku z miesięczną przerwą,gdzie mnie rzucił,bo stwierdził,że nie kocha,a potem zechciał wrócić nagle,a miałam innego(na pocieszenie,jako przyjaciela,wiedział ten chłopak,że kocham nadal byłego,wiedział,że cierpiałam i chciał być przy mnie). Ja z nim do tej pory nie zrywam,bo wiem,że jak on coś zrobi małego,to wiem,że ja np miałam innego i dla niego to było bardziej bolące,niż to,że mnie zostawił itp a nie miał innej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam z związku 3 lata i wyglądało to tak, że chwilę było super, a za chwilę taki dół, że nie chciało mi się żyć. Dowiedziałam się, że byłam uzależniona od tego związku. Uzależnienie nie ma nic wspólnego z miłością, a objawia się tym, że cały świat kręci się wokół tej osoby, traci się znajomych, zainteresowania, właściwie to partner zaczyna sterować naszym życiem. Dominuje strach, że ta osoba odejdzie, w związku z tym całe nasze siły kierujemy na utrzymanie związku. Żyjemy w poczuciu winy, zastanawiamy się czy nie zrobiliśmy czegoś źle, boimy się, żeby partner nie zaczął nas ignorować. Poświęcamy związkowi cały nasz wolny czas.

Zaniepokoiło mnie to, że się tniesz (tak jak napisałaś - blizny zostaną na zawsze), ja też tak robiłam i teraz BARDZO tego żałuję. A mój związek zakończył się bardzo źle. Dla mnie. Warto się nad tym zastanowić, bo jeśli teraz tak to rzutuje na Twoje życie, to co będzie dalej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam z związku 3 lata i wyglądało to tak, że chwilę było super, a za chwilę taki dół, że nie chciało mi się żyć. Dowiedziałam się, że byłam uzależniona od tego związku. Uzależnienie nie ma nic wspólnego z miłością, a objawia się tym, że cały świat kręci się wokół tej osoby, traci się znajomych, zainteresowania, właściwie to partner zaczyna sterować naszym życiem. Dominuje strach, że ta osoba odejdzie, w związku z tym całe nasze siły kierujemy na utrzymanie związku. Żyjemy w poczuciu winy, zastanawiamy się czy nie zrobiliśmy czegoś źle, boimy się, żeby partner nie zaczął nas ignorować. Poświęcamy związkowi cały nasz wolny czas.

Zaniepokoiło mnie to, że się tniesz (tak jak napisałaś - blizny zostaną na zawsze), ja też tak robiłam i teraz BARDZO tego żałuję. A mój związek zakończył się bardzo źle. Dla mnie. Warto się nad tym zastanowić, bo jeśli teraz tak to rzutuje na Twoje życie, to co będzie dalej..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On kiedyś też był uzależniony ode mnie,inaczej się zachowywał wtedy,był czuły,chciał ze mną spędzać czas itp. Nagle się zmienił. Przestał się starać, czuję się jak piąte koło u wozu,jak dodatek,jak ktoś mało ważny,jestem manipulowana,woli spędzać czas sam niż ze mną co nazwał " dorośnięciem" ... Kiedy on nie może się spotkać to ok,a gdy ja nie mogę serio,to zaraz podejrzenia,że zdradzam itp.Wariuje przez to.

Z cięciem skończyłam,staram się jakoś by blizny z mojego brzucha zniknęły,jak dostanę aparat to może wyślę Ci na pw? Może Ty będziesz wiedziała co zrobić by zniknęły :(

A ile masz lat,jeśli mogę wiedzieć? 17? Ja 18.Tak samo mój chłopak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On kiedyś też był uzależniony ode mnie,inaczej się zachowywał wtedy,był czuły,chciał ze mną spędzać czas itp. Nagle się zmienił. Przestał się starać, czuję się jak piąte koło u wozu,jak dodatek,jak ktoś mało ważny,jestem manipulowana,woli spędzać czas sam niż ze mną co nazwał " dorośnięciem" ... Kiedy on nie może się spotkać to ok,a gdy ja nie mogę serio,to zaraz podejrzenia,że zdradzam itp.Wariuje przez to.

Z cięciem skończyłam,staram się jakoś by blizny z mojego brzucha zniknęły,jak dostanę aparat to może wyślę Ci na pw? Może Ty będziesz wiedziała co zrobić by zniknęły :(

A ile masz lat,jeśli mogę wiedzieć? 17? Ja 18.Tak samo mój chłopak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra miała podobnie będąc 6 lat z chłopakiem. Chyba dziewczyny wrażliwe,kochające,ciepłe, cierpią i są wykorzystywane przez chłopaków :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja siostra miała podobnie będąc 6 lat z chłopakiem. Chyba dziewczyny wrażliwe,kochające,ciepłe, cierpią i są wykorzystywane przez chłopaków :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że to jest tak, że czym bardziej się staramy, żeby im się przypodobać, tym bardziej oni mają to gdzieś. Zobacz co narzuca nam współczesny świat. Jakie mamy w gazetach przepisy na udaną randkę? "Bądź miła, przygotuj mu niespodziankę, ugotuj coś supersmacznego, ubierz się sexi" itp. Wtedy go oczarujesz. Nieprawda. Oczarujesz go jak będziesz miała własne zdanie, zainteresowania i jak on będzie widział, że doskonale sobie radzisz bez niego. Wyślę Ci na pw tytuł bardzo ciekawej i przydatnej książki w tym temacie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że to jest tak, że czym bardziej się staramy, żeby im się przypodobać, tym bardziej oni mają to gdzieś. Zobacz co narzuca nam współczesny świat. Jakie mamy w gazetach przepisy na udaną randkę? "Bądź miła, przygotuj mu niespodziankę, ugotuj coś supersmacznego, ubierz się sexi" itp. Wtedy go oczarujesz. Nieprawda. Oczarujesz go jak będziesz miała własne zdanie, zainteresowania i jak on będzie widział, że doskonale sobie radzisz bez niego. Wyślę Ci na pw tytuł bardzo ciekawej i przydatnej książki w tym temacie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy się nadaje na taką zołzę :) Od zawsze się angażowałam,przyzwyczajałam od kogoś.Kiedy mam swoje zainteresowania,to je wykonuję,ale nigdy nie są ważniejsze od osób które kocham,darzę sympatią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy się nadaje na taką zołzę :) Od zawsze się angażowałam,przyzwyczajałam od kogoś.Kiedy mam swoje zainteresowania,to je wykonuję,ale nigdy nie są ważniejsze od osób które kocham,darzę sympatią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo osoby które kochamy mają być najważniejsze. Chodzi o to, żeby też pamiętać o sobie, żeby dla miłości nie zapomnieć, że też mamy swoje życie i sprawy, żeby nie dać sobą manipulować. A "zołza" w tym przypadku to nie wredna baba, która niszczy facetów. To sympatyczna dziewczyna, która jest szczęśliwa w związku, która kocha, ale daje tą miłość temu, który na nią zasługuje. To pewna siebie kobieta, która daje szczęście innym. Tytuł trochę mylący ;)

 

-- 23 lut 2013, 23:00 --

 

Zobacz, Ty dajesz komuś swoją miłość. Jeśli on Ciebie też tak traktuje, to super. Ale jeśli nie chce spędzać z Tobą czasu itp. to czym więcej będziesz dawała z siebie, tym on będzie się bardziej oddalał. Chodzi o to, żeby kochać z wzajemnością, a nie dawać się wykorzystywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo osoby które kochamy mają być najważniejsze. Chodzi o to, żeby też pamiętać o sobie, żeby dla miłości nie zapomnieć, że też mamy swoje życie i sprawy, żeby nie dać sobą manipulować. A "zołza" w tym przypadku to nie wredna baba, która niszczy facetów. To sympatyczna dziewczyna, która jest szczęśliwa w związku, która kocha, ale daje tą miłość temu, który na nią zasługuje. To pewna siebie kobieta, która daje szczęście innym. Tytuł trochę mylący ;)

 

-- 23 lut 2013, 23:00 --

 

Zobacz, Ty dajesz komuś swoją miłość. Jeśli on Ciebie też tak traktuje, to super. Ale jeśli nie chce spędzać z Tobą czasu itp. to czym więcej będziesz dawała z siebie, tym on będzie się bardziej oddalał. Chodzi o to, żeby kochać z wzajemnością, a nie dawać się wykorzystywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak,że jak się oddala,to ja daję więcej jeszcze z siebie by zaczął mnie doceniać,myślę wtedy,że to ja robię coś nie tak,skoro on się nie stara,oddala :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×