Skocz do zawartości
Nerwica.com

nie potrafię płakać?


chiha

Rekomendowane odpowiedzi

jak w tytule.

nie potrafię. Przychodzi mi to z trudem. Czuję mnóstwo kłębiących się we mnie emocji, mam ogromną ochotę wyrazić to, ale nie umiem. Duszę się. Prędzej rzucam przedmiotami / krzyczę / objadam się / popadam w apatię / upijam się...

 

Jako dziecko i nastolatka płakałam często i dużo. Rodzina mnie wyśmiewała, nazywała kapryśną, źle wychowaną. Więc przestałam płakać... :(

 

Zazdroszczę osobom, które płaczą na filmach, płaczą, gdy czują wzruszenie lub smutek... Mam wrażenie, że jestem niewrażliwa, gruboskórna, ale przecież czuję. często tak intensywnie, że marzę o uldze, którą wiem, że przyniósłby mi płacz.

 

to wszystko zmienia się po alkoholu. Emocje docierają do mnie cholernie mocno, prawie ZAWSZE gdy jestem pijana, płaczę. W dodatku tak histerycznie, że nie mogę się uspokoić. Nawet się nie staram, bo tak bardzo brakuje mi tej zdrowej ekspresji emocji. Kiedy płaczę, wiem, że nie muszę się ciąć, rzucać szklankami, żeby bliscy zauważyli, że potrzebuję pomocy; żeby mnie przytulili, zostali przy mnie. :(

 

czy ktokolwiek z Was ma podobnie? Że łatwiej mu rozładować napięcie, wyrazić negatywne emocje w zasadzie w każdy oprócz płaczu sposób?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chiha, dobrze,że w jakiś sposób wyrażasz emocje.

Ja nie płaczę od jakiś dwóch lat tylko czasami pod wpływem filmu zwłaszcza gdy cierpią zwierzęta,nad książką tzn. taką dla dzieci o piesku (teraz będę wymieniać ile razy płakałam :hide::oops: ).Również w żaden inny sposób nie wyrażam emocji.Kiedy jest ich bardzo dużo mam zapędy autodestrukcyjne.

Tak jak Tobie zdarza mi się płakać pod wpływem alko.

Przestałam płakać pod wpływem pewnej znajomości.Ktoś mi napisał "Nie płacz,płaczą ludzie słabi,a ty jesteś silna".Ciężko to wytłumaczyć ,a nie chcę się rozpisywać na ten temat ze względu na zakaz od Admina.

Również płaczę jak nie jestem na lekach,ale leki muszę brać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A bierzesz jakies leki? bo po większosci leków zwł antydepresyjnych NIE DA SIĘ PŁAKAĆ. Człowiek się dusi, a nie może płakać

 

chyba masz rację z tymi lekami. jednak przez większość czasu coś brałam... Asentrę lub fluoksetynę. Teraz o dziwo rozpoczęłam branie lamitrinu,ktory jest stabilizatorem nastroju, odstawiłam antydepresanty, dziś miałam terapię, która doprowadziła mnie do łez... :roll: to było niesamowite...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Duzo ci raczej nie pomogę, chce ci tylko powiedzieć, że to nie jest pernamentne jak ci się może aktualnie wydawac. Ja ogólnie nie płakałem nigdy, no czasem jako dzieciak w poduszke, ale przy ludziach czy cos nigdy. Tez mnie to bolalo, ze nie potrafie z siebie tego wykrzesac. Gdy sytuacja wymagala placzu, zazwyczaj mi sie zbieralo na jakis szalenczy smiech, taki jak jakis joker, i myslalem, ze jestem po prostu zły.

Niekrótko temu mialem bardzo przykra sytuacje, ogromnie sie zawiodlem na bliskich mi osobach i po prostu zaczalem beczec. Nie obchodzilo mnie, gdzie i kiedy, po prostu beczałem, jak nigdy wczesniej. Poczulem ogromna ulgę i aktualnie płacze coraz częściej ;D Głupia rzecz do bycia z niej szczesliwym, ale czuje, ze to jakos ukazuje mój postep. Nawet gdy pomysle o czyms bardzo pozytywnym czy cos to juz czuje mokre oczy.

Co wiecej, jestem facetem, ale szczerze, w dupie to mam ;)

Keep going

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×