Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
abcdef88

Co mam zrobic? Pomóżcie mi.

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo proszę Was o pomoc, sam już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, przejdę do rzeczy.

Jakiś czas temu poznalem dziewczyne, spotkalismy sie, wszystko było w porządku, było miło, sympatycznie, podczas spotkania wyraźnie było widać, że ona chce kolejnego.

Kilka dni po 1 spotkaniu zaproponwalem nastepne, kino. Odrazu sie zgodzila pod warunkiem ze nie bedzie to horror, mysle sobie ok, nie ma problemu. Kilka godzin przed samym spotkaniem ona odwolala podajac jakis błahy powód. Dałem sobie z nią spokój az do chwili kiedy mielismy wyjsc na impreze w wiekszym gronie. Podczas imprezy trzymalismy sie zawsze razem, pocalunki, przytulanie itp. Po wiekszej ilosci alkoholi powiedziala mi dlaczego ostatnio tak wyszlo a mianowicie powiedziala mi ze ma depresje, ze sie leczy od jakiegos czasu. To wszystko przez jej matke, ktora zbytnio nie przejmowala sie nią, cała rozmowa na ten temat trwała kilka godzin, nie wiedzialem co mam w ogole powiedziec, zatkało mnie. Nigdy bym nie sadzil ze taka osoba jak ona leczy sie na depresje.

Wracajac do tego wyjscia do kina...to powiedziala mi ze po prosu bała się spotkać :roll: Czy ludzie tak mają? Powiedziala mi ze ona w ogole boi sie ciemnosci,..ma ogromne bóle głowy (ukrywała to przede mna) Powiedziala mi tez ze boi sie czasami odpisac mi na smsa...czy takie sa objawy? Sam nie wiem co mam myslec o tym wszystkim, nie chce jej zostawic, chce jej pomoc, ale nie wiem jak.

Prosila mnie abym nikomu nie mówil, znam jej rodzenstwo, moze dobrze byloby porozmawiac z nimi o tym?

 

Przemek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej co mozesz zrobic to wybrac dobrego psychiatre.Trzeba te scierwa wszystkie leczyc.Niech ograniczy alkohol(tylko w wyjatkowych sytuacjach jak juz nie moze ona wytrzymac),z narkotykow to wogle odradzam i przede wszystkim nie smiac sie i zrozumiec co sie z nia dzieje.Przestan wierzyc pseudonaukowcom bo naprawde moga tylko bardziej czlowieka zdolowac.

 

[Dodane po edycji:]

 

Aha i nikomu o tym nie mow bo to moze sie zle skonczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam też, że ona się podobno leczy, tak mi powiedziala...ale teraz np, już nie ma pieniedzy na kolejna wizyte i musiala odwolac. Od pewnego czasu tez przestala pracowac. Moze pozycze jej pieniadze i razem sie wybierzemy tam?

Mam metlik w glowie.

Nie wiem jak jej pomoc.

 

[Dodane po edycji:]

 

Podczas tej imprezy, w trakcie, ciagle mi powtarzala ze ma kompleksy, bardzo czesto ogladala sie w lustrze i powtarzala ze zle wyglada, ze jest za gruba, a tak naprawde to jest bardzo ładna i nic jej nie brakuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chcesz jej pomóc powinieneś wiedzieć co to depresja i co robić aby wspierać taką osobę. Mam syna z depresją i powiem Ci że czasem jest bardzo ciężko. Z drugiej jednak strony widzę ogromną wdzięczność że przy nim trwam mimo że czasem mnie odpycha. Osoby z depresją potrzebują pomocy. Jezeli masz możliwość i zależy Ci na dziewczynie wybierzcie się razem do lekarza.

 

[Dodane po edycji:]

 

A niska samoocena własnego wyglądu to objaw depresji. Jej naprawdę wydaje się że jest brzydka. Chwal ją często :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale ona chyba woli walczyć z tym sama, tak mi się wydaję...

Z jednej strony mówi do mnie co innego, później robi zupełnie coś innego.

Powiedziała mi, że jakiś czas temu ktoś bardzo ją skrzywdził, że z jednej strony brakuje jej kogoś bliskiego, z drugiej strony boi się z kimś wiązać.

Jakie to wszystko jest trudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj. Wiesz depresję jest cięzko zrozumieć komuś kto tego choćby w najmniejszym stopniu nie doświadczył. To że myślisz, że ona nie potrzebóje pomocy to normalne ponieważ w zależności od stanu zawansowania choroby różne są nasze potrzeby. Są dni że nie chcemy być sami ale są i takie że niechcesz widzieć nikogo. Kazdy z nas potrzebuje pomocy i musisz mieć w sobie dużo siły, cierpliwości i wyrozumiałości dla niej. Polecam Ci Psychologię kliniczną tom I autorstwa: Roberta C. Carson, James N. Butcher, Susan Mineka rozdział 6 niech cię nie przeraża grubość tej publikacji. Łatwiej było by mi coś doradzić gdybym znała twój wiek. Pozdrawiam. Karolcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są również poradnie do których można iść z NFZ ale tam są kolejki znajdź jakieś fundacje w waszym mieście. Tylko wiesz dopuki ona nie będzie się chciała otworzyć przed tobą to nie wiele zdziałasz ,a jeśli się otworzy to czy jesteś gotowy na to? Czy dasz radę to udźwignąć? Musisz być ostrożny. A co do wyglądu to ja też tak mam a jak mąż mówi mi komplementy to ja odp. np. ze widziałam się w lustrze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym jej pomóc, ale nie wiem jak mam się za to zabrać.

Nigdy w życiu nie podejrzewałbym ją, że cierpi na coś takiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

abcdef88 niektórzy ludzie z depresją nauczyli się robić dobrą minę do złej gry (maski, maski i uśmiechy), żeby nikt nie mógł poznać tego co ich boli, by w przyszłości nie wiedzieli gdzie dotknąć by taką osobę znów zranić. Moim zdaniem to, że się przed Tobą otworzyła świadczy o tym, że Ci zaufała, mam nadzieję, że rozumiesz jakie to ważne :)

Mam nadzieję, że znajdziesz w sobie wystarczająco dużo determinacji by przy niej trwać i jej pomagać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie sądze żeby była tak potrzeba

 

[Dodane po edycji:]

 

Czytaj dużo o depresji i pamiętaj żeby nie wyreczać jej masz pomagać a nie robić za nią ....życze powodzenia i trzymam kciuki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona mi powiedziala, ze sama sie dziwi ze to wszystko mi powiedziala...sama stwierdzila ze wszystkiego to nikomu jeszcze nie powiedziala.

Ale obawiam się, żę gdyby nie alkohol to nie odważyłaby się na to?

Co do alkoholu to sama przyznala, ze miała przerwe pół roczną ale właśnie na tej imprezie znów zaczeła pić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie cierpiący na depresje często "uciekaja" np. ja często śpie przesypiam depresję ale w dzień. Epizod z alkocholem też miałam i on wraca to nie jest alkocholizm ale właśnie ucieczka. Na mnie alkochol działa rozluźniajaco. do pewnego momentu fajnie się bawie potem przychodzi faza właśnie zwierzania się a potem kolejna to głęboki dół który czasem może skończyć się tragicznie. Musi uważać nie wiem w jakim stopniu jej depresja jest głęboka, jakie ma myśli itp. Ogólnie musicie uważać na alkochol, ja np. mogę sie fajnie bawić i może być przy tym alkochol ale musze mieć koło siebie osobę której ufam i która wie że w którymś momencie musi mi powiedzieć stop.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gdybym wcześniej wiedział na pewno nie pozwoliłbym na to żeby tyle wypiła...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daj sobie spokoj ze wypila(dzieki temu wiesz co jej dolega).Moze cie pociesze ale z nia nie jest tak zle jak sie wydaje.Gdyby miala ciezka depresje to by napewno nie chciala isc na jakos impreze.Ja sam obalalem jabole.Wskazal bym ze ona ma depresje lekowo,grunt to znalesc dobrego psychiatre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona później mi powiedziała, że w ostatniej chwili zdecydowała się że idzie, ciągle się zastanawiała, chciała wymyśleć jakąś wymówkę...ona boi się znaleźć pracy, boi się pracy w zatłoczonym centrum, boi sie ciemności, nie zaśnie w ciemny pokoju i wiele wiele wiecej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E tam przesadzasz kazdy sie boi ciemnosci ;)

 

[Dodane po edycji:]

 

ile sie juz leczy na ta depresje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wspomniala cos, ze od kilku miesiecy...ale teraz np, nie ma juz pieniedzy na nastepna wizyte i musiala odmowic...boi się iść do pracy bo ma jakiś lęk... i koło się zamyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam jeśli leczy się od kilku miesięcy i zaprzestała brać leków to nawet jak je brała to nie dędzie żadnego efektu. A jeżeli chodzi o lęki to nie jest to normalne, ale mogą to być tylko wymówki iż poprostu nie radzi sobie ze swoją sytuacją. Pozdrawiam

 

[Dodane po edycji:]

 

Daj sobie spokoj ze wypila(dzieki temu wiesz co jej dolega).Moze cie pociesze ale z nia nie jest tak zle jak sie wydaje.Gdyby miala ciezka depresje to by napewno nie chciala isc na jakos impreze.Ja sam obalalem jabole.Wskazal bym ze ona ma depresje lekowo,grunt to znalesc dobrego psychiatre.

 

Alkochol różnie działa w tym stanie ducha

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co powiecie na to żeby ją odwiedzić (nie będę wcześniej ją powiadamiał o tym) i po prostu porozmawiać na ten temat, czy ona chce żebym ją wspierał, żebym jej pomagał?

To wszystko jest dla mnie takie dziwne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta cała sytuacja, jej zachowanie...ciagle wracam myslami do tego co ona mi mowila i ciagle nie moge w to uwierzyc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×