Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

jestem nowa od 12 lat mam podobno nerwice leki w sumie mało mi pomagają a ja czuje się tragicznie wydaje mi sie że wszystcy mnie lekceważą nikt mnie nie rozumie mam dwoje cudownych dzieci chce żyć normalnie a nie jak wrak człowieka który boi się co będzie jutro pomóżcie

beata

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam. chodzisz do psychiatry? jakie leki bierzesz? domyslam sie co czujesz,ja mam lęki napadowe od jakiegos roku i dopiero od miesiąca biore leki,ktore tez nie działaja za dobrze,caly ten czas kiedy choruje widze ze nikt mnie nie rozumie,ze nikt nie wie jak to jest,wszyscy moi znajomi i nawet rodzina śmiali sie ze mnie,bo nie rozumieli tego co czuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To tak już jest z tym rozumieniem przez innych... Ale dobrze że tutaj rozumiemy siebie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja juz dawno przestalem liczyc na zrozumienie i pomoc ze strony innych. ktos kto tego nie przeżył to tego nie zrozumie i tyle...ja dlugo walczylem z tym zeby wybrac sie do lekarza i ogarnać sie i udalo mi sie-robie sie coraz bardziej aktywny,staram sie zacząć od nowa i przedewszystkim ogarniam sie. mam małą córeczke i czas najwyzszy byl zeby wybrnac z tego szamba i zaczac ją wychowywac w cieple i zaciszu domowym,nie chce zeby widziala jak jej tata sie wszystkiego boi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aktualnie biorę afobam i setaloft nieczuje jednak poprawy doszło nawet do tego że boje się być sama w domu najgorsze w tym jest to że mój mąż uważa mnie za czubka a to cholernie boli gdyby nie dzieci to dawno bym to skończyła mam nadzieje że wśród was znajde wsparcie dziękuje wam że niezostawiliście mnie samej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przetań dziewczyno tak myślec.jakie 'skończyła"?masz dwoje dzieci masz dla kogo żyć,dlugo jesz te tabletki? moze powinnas zmienic lekarza skoro ten nie potrafi ci pomóc. nie jestes czubkiem...duzo z nas tutaj ma takie objawy jak ty. tez balem sie w penym okresie byc sam w domu;/ nie wiem tylko czemu twoj mąż cie nie wspiera.rozmawialas z nim na ten temat?.trzymaj sie,ja wierze ze dasz rade to przetrwać. trzymam kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki mój drogi za słowa otuchy. Leki miałam zmieniane już parę razy, biorę je od jakiegoś półtora miesiąca. Najgorsze są bóle fizyczne jakie odczuwam. moja choroba zaczęła się po poronieniu ok 10lat temu. Niestety między mną a mężem nie układa się najlepiej. jest on pod wpływem swojej matki ktora też ma mnie za wariatke.Sądzą że moje zajęcie to dom i dzieci i nic poza tym. Nie liczę się jako człowiek bo nie zarabiam. Dzięki i czekam na dalsze posty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kurcze nieciekawie,moja dziewczyna z ktorą mieszkam chociaz starala sie mnie zrozumiec :( przykro mi,współczuje Ci. ja wiem ze zajmowanie sie dzieckiem to nie jest takie hop siup. sam zajmuje sie 1,5 roczną córeczką bo jestem na rencie rodzinnej,a moja druga połowa pracuje.wiem ze opieka nad domem i dzieckiem nie jest łatwa. naprawde ci współczuje z powodu twojej sytuacji,ale musisz sie trzymać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki za dobre słowa. dobrze że ktoś potrafi zrozumieć moją sytuację. Ja mam 6-letnią córkę i 16 letniego syna. mam nadzieję że ta pierdzielona nerwica mnie nie wykończy i że to ja z nią wygram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wygrasz Beatko napewno :smile: musisz być silna,jak chcesz to mozemy czasami pogadac na gg,albo e-mail. pozdrawiam cieplo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam nadzieje że wszyscy tu wygramy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam was co u was dzisiaj obchodze 17 rocznice ślubu jak ten czas leci jak sobie radzicie kiedy jest wam żle jak niemyśleć że stanie się z wami coś złego też tak macie że sami się nakręcacie złymi myślami jak z tym walczyć pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×