Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
dziwna1234

Mam chyba najdziwniejsze objawy na świecie

Rekomendowane odpowiedzi

Moja nerwica zaczeła się 2 lata temu, na psychoterapię zaczełam chodzic jakies 3 miesiace temu . Nagle zrozumiałam ,że powodem mojej nerwicy jest moj związek (2,5 roku) wiec szybko go zakonczyłam, chciałam zrobic wszystko by pozbyć się nerwicy- oczywiście nie mineła i to mnie jeszcze bardziej zdołowało

 

wszystko oczywiście zaczeło sie od objawów typu: kołatanie serca, duszność, zawroty głowy, niesamowity lęk.

Niestety moje objawy zaczeł sie wycwaniać gdy obejrzalam pierwsza scenę filmu "piła 6" , to było straszne . Od tamtego czasu miałam wrazenie ,że moja reka nie jest moja , ze zaraz mi opadnie i strace nad nią kontrolę. Po czym zaczeło to ogarniać rozne częsci ciała. Najgorsze jest to,że nie można tego logicznie wytłumaczyć tak jak np. przy bólu serca - przecież mam zdrowe serce i nie mam zawału na pewno. Ostatnio było najgorzej gdy widziałam ,że zdarzył sie wypadek motocyklu. Oczywiście zaczełam wyobrazac sobie rożne rzeczy, poczawszy od tego co się stało : drastyczne myśli, o tym co ofiara odczuwała , jaki to był dla niej ból, co teraz zrobia jej bliscy - i tym samym kompletnie obca mi osoba zostaje w moich myslach na dluuuugi czas i cały czas powracaja oczywiscie drastyczne sceny , które mnie przesladują i sprawiają ,że czuje odrealnienie miejsc lub konczyn ciała , które u tej ofiary wypadku ucierpiały. Nie wiem czy ktos z was tak ma , ale uwierzcie mi że chciałabym miec tak jak wy tzn. zwykłe objawy , bo ja mam takie z którymi nie moge walczyć , bo są irracjonalne , a jednak ogarniaja mój cały organizm - czy ktos tak ma? poczucie ,że np bedzie mieć paraliz konczyn itd?

 

Powoli tracę nadzieję na wyleczenie , mam wrażenie że z dnia na dzień jest coraz gorzej, chciałabym poznac osobe która wyszła z nerwicy, ale nie ma tu ich na tym forum , bo po co miałyby wracac do smutnej przeszłości, tez bym tak na ich miejscu zrobiła. Przeaanalizowałam juz całe swoje życie, nawet zerwałam z chłopakiem po bardzo dlugim związku, tylko dlatego ,że pomyślałam ,że to może byc powód tej całej afery( byc może był, ale nie jest tego jedynym powodem znając życie)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj "dziwaku" ;) Odpowiem krótko - bo na dłuższą wypowiedź nie mam czasu - po pierwsze na forum bywają osoby które posłały nerwicę do piachu - takie jak ja. Po drugie - faktycznie miewasz objawy dość rzadko spotykane. Tym bardziej Tobie współczuję. Po trzecie zaś - przypuszczam że zerwanie z chłopakiem powinno być w Twoim przypadku związane również z pracą nad zmianą własnego charakteru. Zmianom na zewnątrz powinny towarzyszyć zmiany wewnątrz. Czy coś takiego zaobserwowałaś u siebie, czy wręcz przeciwnie? Jeśli bowiem przez 2,5 roku byłaś w związku, który w jakiś sposób był dla Ciebie szkodliwy, to można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że Twoim problemem w relacjach z ludźmi jest brak silnej woli, umiejętności walki o siebie, o zaspokajanie własnych potrzeb. Którym zaprzeczasz, stawiając na 1szym miejscu drugą osobę, np. chłopaka. Być może - mimo że zerwałaś z chłopakiem - nadal z kimś utrzymujesz podobne relacje (np. z rodzicami) i nadal swojemu "ja" wyrządzasz krzywdę, więc się owe "ja" boi i lęka, wywołując nerwicę lękową. Co o tym myślisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim twoje objawy własnie nie są jak dla mnie niczym dziwnym. I do tego sa spotykane wcale nie tak rzadko. Czeste sa w nerwicach objawy derealizacji i depersonalizacji. Obcości ciała, swojej osoby, otoczenia itd.

Sama na to cierpie od dłuższego już czasu. A więc ja tak mam :) i na gygy mam mnóstwo osób z tym problemem i w wielu miejscach na necie o tym przeczytasz. Więc nie jesteś sama. Chodzisz juz na psychoterapię więc w porzadku. Nie przerywaj tego i kontynuuj.

Tych nowych stanów się nie bój, to najważniejsze. One wystepują w nerwicach. to jkaby kolejny objaw. Wiem ze o wiele gorszy niz nawet ataki i inne objawy. Ale mozna i z tego wyzdrowiec :)

Jak się obawaisz to idź do psychiatry po diagnozę sama zobaczysz, ze będzie wiedział o co chodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzieki ,że odpisaliście, bo jest to dla mnie duże pocieszenie. Jeśli chodzi o to ,że stawiam kogos na 1 miejscu to jest na bank prawda i rozmawiałam o tym z psychologiem , ale więcej nie poruszalismy tego tematu, więc chyba czas zacząć - nie umiem sie tez złościć lub mówić coś szczerze , bo myślę ,że zrobie komus krzywdę tym samym. Fajnie ,że jest ktos kto pokonał nerwicę, ja czasem widzę wizję siebie " starej"( tak to nazywam) i jest to piękne , gdyż zawsze byłam typową optymistka np. koleżanka proponuje mi wakacje w dziczy, kiedyś to bym się ani razu nie zastanowiła, a teraz to prawdopodobnie wogole nie pojade:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzwina wysłałam ci na prywatną wiadomość mój numer gygy. Jak będziesz chciała napisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×