Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Znów są. Na razie delikatnie szepczą, tak, że można chwilami nie zwracać na nie uwagi.
  3. Dzisiaj
  4. Kataklizm

    Samotność

    Jak stłumić w sobie potrzebę wygadania się?
  5. Biorę obecnie 250mg Trittico solo, śpię super, a miałem trazodon przepisany na silną nerwicę z bezsennością (wybudzanie po 3-4 godzinach snu i to było na tyle spania ). To moje drugie podejście do tego leku, wcześniej brałem go przez 4 lata w dawce 300mg i było dobrze, ale jego działanie przeciwdepresyjne całkowicie zniknęło i nerwica wróciła. Dostałem Mirtazapinę w dawce 30mg i brałem dwa lata, działała dobrze, ale nie dałem rady już walczyć z wagą, więc lekarka zapisała mi znowu Trittico. Przejście było kiepskie, bezsenność przez ok 3-4 miesiące (najgorsze pierwsze 45 dni, potem stopniowo się poprawiało). Na szczęście trazodon zaskoczył ponownie i narazie na dawce 250mg jest wszystko ok przez 7 miesięcy, może miałem 4 gorsze noce. Rano jest zamuła trochę i czerwone oczy , ale mocna kawa i wszystko wraca do normy . W ciągu dnia energii jest dużo , praca , dzieci , siłownia
  6. Czy neuroleptyki działają szybciej niż antydepresanty.? Ile mniej więcej wynosi czas działania takiego haloperidolu na objawy wytwórcze?
  7. Tak nazywał się artykuł z CD actione w Actione Mag autorstwa już nie pamiętam. Ostro do mnie przemawia nawet dzisiaj. Moje życie wygląda tak, ale świat agnast wygląda jak świat fantazji. Wydaje mi się że potrafię instalując APK na androida sprowadzić nową epidemie. Że z 2 paluszków beskidzkich i Herbatki minutki, bombę atomową potrafię stworzyć. Że jestem najlepszym właścicilem klubu piłkarskiego również to się dzieje na Android. Ale wydaje mi się że to dzieje się w rzeczywistości. Wydaje mi się że jestem najbogatszym i najmądrzejszym człowiekiem na świecie. Wydaje mi się także że potrafię za każdym razem skreślić 14 w lotto Black Jack. Jak się tego wyzbyć. Leki se biorę regularnie. Ale nie mówię o tym nikomu. Bo to może prawda.
  8. @Czupaczupstak na czysto to na wenlafaksynę wchodziłem tylko raz, kiedy zaczynałem z nią znajomość. Było lajtowo, 75 mg a po tygodniu albo dwóch 150, czułem tylko lekkie pobudzenie i jakieś zawroty głowy, trochę trudniej było zasnąć ale za to budziłem się wcześniej niż zwykle i całkiem wyspany a do tamtej pory potrzebowałem zdecydowanie za dużo snu. Już po jakimś tygodniu idąc ulicą zauważyłem że jestem dużo mniej spięty niż zazwyczaj, potem odczułem różnicę na przykład w sklepach. Generalnie każde wejście na wenlę miałem łagodne, zazwyczaj dobrze toleruję leki. Akurat z bupropionem niestety tak nie jest, fajnie mnie pobudza i zmniejsza apatię ale od samego początku jestem spięty i zwłaszcza przy ludziach odczuwam silne objawy fobii społecznej. Objawów somatycznych na szczęście raczej nie mam, być może coś tam jest czasem ale nigdy nie był to jakiś większy problem (chyba że wliczyć w to kłucie serca nerwicowe które z czasem nauczyłem się ignorować).
  9. Kazirodztwo to bez wątpienia dewiacja. Choć tak ogólnie to zawsze uznawałem, że kryterium grzeczności fantazji nie jest to, kogo dotyczą, tylko jakich praktyk seksualnych. Np. przebieranki, odgrywanie ról, wydawanie rozkazów, skóry, lateksy, PVC, pejcze, kajdanki, strap-ony, wibratorki, siadanie na twarzy, pranie drugiej osoby po pośladkach itd. Albo kochanków. A biskupi to już zwłaszcza. Są znani z molestowania kleryków. Jak Leia do Luke'a?
  10. Taki sobie ten ARTYKUŁ Ja wiem,że to mój wewnętrzny krytyk
  11. Zauważyłem że wrogiem mojego hobby jest perfekcjonizm. Na początku nowej zajawki zawsze byłem pełen zapału ale po jakimś czasie miałem dosyć bo rezultaty, tego co tworzyłem nie były moim zdaniem wystarczająco dobre. Dopiero gdy zacząłem skupiać się na procesie a nie efektach to hobby zaczeło być satysfakcjonujące w długiej perspektywie a efekty przyszły same
  12. Melodiaa

    Cześć

    Witaj na forum Wzbudzasz we mnie pozytywne odczucia ale nie wiem zupełnie dlaczego. Chyba lubię kolorowych użytkowników
  13. Ja bym zrobił tak: już przed lotem ogarnij warunki pod siebie. W tym przypadku lepsze jest miejsce przy przejściu a nie przy oknie - łatwiej wstać, rozprostować nogi, nie czujesz się uwięziona. Lepiej zająć miejsce w okolicy skrzydeł, bo mniej czuć bujanie. Nie pij kawy ani alkoholu przed lotem, bierz wodę i coś do żucia czy ssania (landryny, guma do żucia). Zajmij się czymś – przygotuj sobie jakąś książkę, film czy serial, muzykę, coś wciągającego – tak, żeby mózg miał czym się zająć przez 3 godziny. Najważniejsze jest przerwanie tego „sprawdzania” i walki z objawem. Jak czujesz, że serce przyspiesza, to zamiast kontrolować je co 30 sekund, spróbuj pooddychać spokojnie, mocno oprzyj stopy o podłogę, dociśnij uda do fotela, wymień w myśli 5 rzeczy które widzisz, 4 które słyszysz, 3 które czujesz dotykiem. Pamiętaj, że lęk nie trwa wiecznie i to w końcu minie. Skonsultuj się z lekarzem przed lotem - jak radzą wyżej - w razie czego miej jakieś benzo na uspokojenie. Też nie jestem zwolennikiem, ale w sytuacjach kryzysowych pomaga doraźnie. Pamiętaj też, że trzy godziny nie jest trzy razy gorsze niż półtora godziny. Najgorszy zwykle bywa start i pierwsze 20–30 minut, potem organizm zwyczajnie zaczyna się męczyć samym lękiem i – nawet jeśli nie od razu – napięcie stopniowo puszcza. Spróbuj też (choćby na moment) dopuścić inną wersję tej historii: że możesz się tym lotem trochę cieszyć. Serio. Widok z góry, chmury – to bywa naprawdę fajne, kiedy mózg przestaje traktować to jak zagrożenie. Nie musisz od razu być zachwycona, ale warto mieć w głowie alternatywę: „może będzie ok, a może nawet mi się spodoba”. Ja na przykład lubię latać – bardziej nawet niż jeździć samochodem. Taką myśl kiedyś podsunąłem córce i ona od początku podchodziła do latania z ciekawością, a nie ze strachem. Czasem taki mały „przełącznik” w głowie robi dużą różnicę. Nie nakręcać się negatywnie na długo przed lotem, tylko podejść do tego jako do przygody
  14. „Suka, choćby najlepszej rasy, nie pójdzie za lwem, ale za psem. Psy, baronie, psy stanowią jej gatunek.” "In that moment, I felt overcome by such a tangible sense of loss. Our time will come? No, my friend, our time has already gone, and we missed it."
  15. Wczoraj
  16. shadow_no

    Usuwanie konta

    Jak najbardziej pozwalam. Ale czy poczekamy z tym jeszcze pare dni i damy czas na podumanie? Dalszą część rozmowy wydzieliłem tu: https://www.nerwica.com/topic/43991-cynthia/page/7/#comment-2829042
  17. Ależ wczoraj też było spoko tylko zmęczoność. I dzisiaj od rana samego. Ale wyjście faktycznie dobre
  18. Na depresję solo faktycznie słaby, ale ciekawi mnie czy resynchronizacja zegarów dobowych, przy pracy na nockach ma jakiś pozytywny wpływ na zdrowie. A może to działanie, to tylko chwyt marketingowy? AI mówi też, że lek ma pozytywne działanie na funkcje poznawcze.
  19. sailorka

    Wkurza mnie:

    Nie działa mi gniazdo ładowania w smartwatchu. Albo kabel. Nie wiem.
  20. Na nic były te moje pytania bo nerwica jest przebiegła. Teraz mnie całkowicie rozłożyła na łopatki do łóżka bo: Pojawiła się myśl: “masz nerwice i będziesz myśleć, że w sumie jak powiesz “nie” i ktoś nie odskoczy od ciebie natychmiast to już będzie to nadużycie. I obraz myślowy, że ktoś mnie przytula całujemy się i nagle mówię - nie dzisiaj kochanie - a ten ktoś jeszcze choćby przez sekundę mnie będzie całował to już będzie to nadużycie. myślę sobie: ale to chore żeby tak myśleć a nerwica: ty tak myślisz bo masz ocd i masz prawo tak myśleć. I lęk rośnie do paniki prawie. Boję się już na randkę iść. Serio.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×