Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. „Nie wiesz jak silny jesteś, do momentu, gdy bycie silnym staje się twoim jedynym wyborem” - Bob Marley
  3. eRCe

    Hantawirus

    "Hentai" wirus jest znacznie mniej transmisyjny niż Covid także aż tak wielkiej draki nie powinno być. Generalnie to dość powszechne, choć są wyjątki, że bardziej śmiertelne wirusy są trudniejsze do transmisji, a te mniej śmiertelne bardzo łatwe w transmisji.
  4. Dzisiaj
  5. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Ach może i tak, pomyliłam. Dzięki. Czemu smutno?
  6. Ja jak zwiększyłem do 150 to od razu zacząłem lepiej spać Wiaodmo że pewnie doxepin też pomógł w pewnym sensie ale kiedyś jak miałem wszytko dobrze dobrane to właśnie na 150 byłem przez ponad 5 lat i było git spałem dobrze w dzień nie miałem jazd itp pragebaline biorę zawsze wieczorem obecnie 150, kiedyś przez pewien czas brałem 300 ale to było zdecydowanie za dużo a co dopiero 600 Chociaż kiedyś moja psychiatra mi mówił że są ludzie którzy biorą dawkę 600
  7. a u Ciebie po jakim czasie dobrze zaskoczył ?
  8. Ja schodzilem z paroksetyny kilka razy. Co prawda zawsze do niej później wracałem ale były też dłuższe czasy "nie brania". Szczerze mówiąc samo odstawianie paroksetyny nie jest aż takie nieprzyjemne jak w przypadku innych substancji np. z SNRI. Ja schodziłem bardzo stopniowo: 20->10->5 teoretycznie z 10 można już na 0 ale ja dosyć wrażliwy jestem na zmiany więc jeszcze takiego okrucha sobie brałem przez pare tygodni. I najdłuższy czas tak zupełnie bez leków to było około poł roku. Niestety później były nawroty i nie czekałem za długo aż się bardziej rozkręcą. Wchodziłem podobnie czyli od 5 ale dochodzę teraz do 15. Powodzenia życzę i trzymam kciuki
  9. Czy jest ktoś na tym forum z Kielc ?
  10. Ale moi dziadkowie tak naprawdę wychowują mnie od urodzenia więc miałem prawo teraz do tego tak dojrzeć. Moja Mama za długo z nimi żyła, chociaż poznała ich jako dorosła. Ale tak naprawdę moi rodzice mieli się rozstać jak miałem 3 latka a miałem już 17. Mogłem przecież nie dojrzeć jeszcze, żeby znać się na żartach czy ironii ale i tak od zawsze wciskali mi kit. W końcu nie każdy musi w wieku 6 czy 7 lat być dojrzały do obowiązku szkolnego ale najbardziej to moja babcia ze strony Ojca zaprzeczyła, że to kompletna bzdura. A sama była nauczycielką ale już wtedy nie pracowała. Już na emeryturę w wieku 51 lat. W 2001 przestała pracować. Ale ADHD u mnie stwierdzono w 1 podstawówki ale mój Tata i babcia uważają, że to pomyłka. Ale byłem nadpobudliwy. Też niektórzy po mnie się niespodziewali, że byłem trochę niegrzeczny jako dziecko ale pozory mylą. Kiedyś jak byłem u Psychologa na badaniu testu inteligencji to myślę, że raczej wyszło trochę mało jak na mnie ale i tak norma intelektualna, ale byłem trochę zestresowany i zamyślony, miałem wtedy 18 lat. W szkole też chyba mogłem dostawać ciut wyższe stopnie, nigdy nie miałem świadectwa z paskiem.
  11. Ja już raczej nigdy nie sięgnę po antydepresanty. Lepiej czuje się na stabilizatorach j kwetiapinie. Dodatkowo promazyna. Czuje się mega dobrze. Żadnego pobudzenie. Stonowane zachowanie , ogarnięcie i robienie różnych rzeczy. Chce mi się zyc. Jestem pewna, że to działanie litu mnie wprowadza w normalność i zadowolenie z istnienia. Antydepresanty pobudzały...
  12. Ale jak mam być szczery to zwiększyły mi się lęki na tym sulpirydzie. Każdy kij ma dwa końce. Tu ci pomoże a tu zaszkodzi. Taka jest farmakologia.
  13. Nie poddawaj się i bądź dobrej myśli. Myśl pozytywnie. Wiesz ile na tym forum jest osób chorujących na schizofrenie którzy założyli rodziny? Dbaj tylko o to żeby się leczyć dla dobra innych i siebie A dlaczego mówisz że długo nie pozyjesz, planujesz samobójstwo?
  14. Też widziałam jak wygląda ta choroba. Współczuję autorze że cierpisz. Musisz jeść leki i twój dziadek też jeśli chcesz opanować chorobe.
  15. Zaburzenie? Niestety psychopatia i socjopatia. Wszystkie zaburzenia wiązki b. Źle wpływają na schizofreników i paranoików. **** mnie zmanipulowali
  16. Wczoraj
  17. dobra ide jzu spac bo za duzo juz bez snu jestem xd
  18. W domyśle forum się czyta i obserwuje a nie ignoruje
  19. To to jednak bylo Multikonto? Cos mi ta Antonia byla podejrzana.....
  20. Ale olejki z tych cygaretów, to są syntetyki, one w ogóle nie mają działania farmakologicznego. Prawdziwe olejki są destylowane z roślin i mają działanie odkażające, na grzyby, na sen, na poprawę nastroju i wiele innych. No i zwykle prawdziwe olejki mają nudne zapachy. Nie istnieje np. olejek z bzu, zielona herbata, truskawkowy czy jabłuszkowy.
  21. Ostatni tydzień
  22. Jasne, dam znać co mi tam wymyślą za leki
  23. shadow_no

    Moja droga

    Dzięki zaburzeniom można się o sobie i innych dowiedzieć baaardzo dużo ^^ A ile ludzi fajnych można poznać. Ja jestem wdzięczny za to co mnie spotkało mimo, że wiadomo, że bywa bardzo ciężko i się dużo wycierpiało. To jednak dużo też nauczyło
  24. Jak dla mnie fasoracetam lepiej działa przeciwlękowo. Po aniracetamie jednak z jednej strony czuć lekka poprawę nastroju ale też nie do końca przyjemna stymulację.
  25. Cześć, wiem, że był już podobny wątek, ale większość wpisów jest sprzed kilku lat i informacje mogą być nieaktualne. Czy możecie polecić w Warszawie psychiatrę specjalizującego się w leczeniu zaburzeń lękowych? Szukam kogoś kompetentnego, kto nie boi się przepisywać leków. Nie mam szczęścia do lekarzy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×