Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Inicjacja alkoholowa - kiedy 1 raz podano wam alkohol?
Lucy32 odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Hehe mi nikt nie podawał.Sama sobie podałam Miedzy 17 a 18 lat mi było. A tak poza tym ..te lata pamiętam ..jak przez mgłę Żartuję,ale dla mnie to było normalne ze pilismy piwo albo jakies wino musujace z kranu bralo się na ognisko. Bylo wesolo i ciekawie zawsze,bo mielismy swoja paczke i zawsze sie dobrze bawilismy. Takze alkohol był zawsze jakis obecny. Teraz niewiem czy to bylo dobre..tzn wino tak ale ogolnie alkohol nigdy nie jest dobry,ale gdyby nie on...co bysmy robili zeby sie zabawic jako mlodzi ludzie -
Inicjacja alkoholowa - kiedy 1 raz podano wam alkohol?
shadow_no odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
1. Myślę, że około 12rż może wcześniej. Pierwsza styczność w domu jakieś łyczki piwa. Później "za nastolatka" słyszałem, że lepiej, żebym w domu się napił jak już bardzo chce niż gdzieś z kolegami się szlajał. To dosyć wcześniej zacząłem piwkować też czasem bez większej krępacji. Uważam, że za wcześnie bo później jak się odpaliłem to ehhh zdążyłem się i szlajać później poza domem xd 2. To chyba to samo co w 1 pyt? Tak typowo z kolegami to koło 14 rż jakieś pierwsze pojedyncze a tak na maksa to się zaczęło od 1 liceum. W gimnazjum jeszcze byłem pod tym względem całkiem grzeczny ale w liceum się odpaliłem jak petarda 3. Plus! Znam trochę młodych i nie ma aż takiego ciśnienia na alko i niekontrolowane zabawy. Pewnie trochę część z nich traci bo jednak dom wygrywa w wielu przypadkach ale większa swiadomość szkodliwości alko myślę, że tu dużą rolę odgrywa i cieszę się, że młodzi nie są aż tak chętni do tej rozrywki 4. No ja jestem za ogólnie za brakiem zakazów i utrudniania życia tym co chcą coś robić i biorą za to odpowiedzialność. Jako niepijący alkoholik nie widzę sensu w utrudnianiu dostępu innym do tych trunków. Wiem, że mnie by to nie powstrzymywało w tamtych latach po prostu robiłbym zakupy wcześniej albo korzystał z alko-taksówek xd Ale tak już się dzieje na świecie że w coraz mniejszej ilości obszarów mamy wpływ na to co sami możemy robić i "mądrzejsi" od nas wiedzą co dla nas lepsze -
Jaki macie stosunek i jakie wspomnienia z wf-u
-
Wiem co mówię. 36 na karku i nadal nie jestem gwiazdą
-
Co dobrego usłyszałeś/łaś na swój temat?
Perłowy odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Kroki do wolności
Był juz chyba ostatnio podobny temat. U mnie ostatnio brak komplementów. Kilka razy usłyszałem że mam radiowy głos wiec cóż, wziąłem to za komplement raz mi sie babka klientka ktorej pomagalem w pracy prosto w twarz bez żadnego ostrzeżenia zapytała czy mam żonę bo ja niby taki fajny wyraz na mojej twarzy musiał byc wart milion dolarów. No ale wzialem to za komplement. -
Fakt trochę wprowadziłem w błąd bo pomieszałem dwa wątki. W tym druku 2693 jeszcze tego nie było natomiast będzie to "doklejone" lada moment w senacie [tu źródło]. Mnie w tym między innymi przeraża uogólnienie "hejtu". Bo to słowo tak zmieniło swoje znaczenie, że nie raz ja sam usłyszałem, że kogoś zhejtowałem pisząc coś co równie dobrze mógłbym w twarz tej osobie powiedzieć. A teraz to też już podpadać będzie pod ustawę i będzie trzeba to ściągać. A natychmiastowo będą mogły robić to służby. I tu znowu powracamy do kejsu gdzie ktoś wykorzystując np. armie botów zasra jakieś miejsca tak że nie wszystko się zdąży/będzie w stanie posprzątać. Kafeteria to nie ma szans żeby się obroniła a wiele platform coś czuje, że przejdzie "do podziemia" i tak jak w australii efekt będzie odwrotny od zamierzonego a tylko utrudni normalnym obywatelom dostęp do informacji. W tym co było z 9 czerwca (tak, ten druk o którym mówimy czyli 2693 był już gotowy w czerwcu ^^ tak jak ja wyprzedziłem w zdaniu wyżej czas tak oni też już przewidzieli, że niedługo będzie trzeba chronić przed social mediami ;d) "nielegalne treści" z furtkami nie były oznaczone jako do natychmiastowego ściągnięcia. "stary internet" stopniowo będzie wygaszany przez takie rozwiązania bo nie sposób nadążać żeby się do wszystkich regulacji dostosowywać i mieć zasoby na to by spełniać wszystkie wymogi. Sami widzicie jak stopniowo znikają miejsca gdzie można się wypowiadać swobodnie. Może pamięta ktoś jak np. na portalach typu interia/wp/onet itd. byly miejsca na komentarze. Później wprowadzili pierwsze ustawy gdzie wielkie firmy nie miały zasobów by to wszystko moderować a teraz jeszcze dojdą kolejne regulacje i coś czuje, że np. taki wykop.pl to będzie jeden z pierwszych który spadnie z rowerka (może po kafe xd) I znowu się rozpisałem a już mówiłem, że kończe. Także zacytuje się ponownie:
-
To tez jest zajebiste ,ale trzeba sluchac do konca.Ona ma fajny glos...i temperament
- Dzisiaj
-
-
Ja tez ciagle chce tanczyc,chyba to ta Prega Juz na przyglupa totalnie wyglądam. Jak kiedys cala wioska po sporyszu tańcowała
-
Miło się to czyta, że jest u Ciebie zwyczajnie i przyjemnie.
-
Ale macie smieszne wspomnienia,co tam sie nie dzialo,fajnie poczytac Śmiechłam I z tej lawy na ktorej pozniej obiad był
-
A ja w czarne spodenki i czarną bluzeczkę Ale fajnie co nie? Nowość
-
Kabanosy, 2 burki z Lidla, popcorn karmelizowany glazurowany białą polewą o smaku maliny i chili, 4 naleśniki z serem.
-
Hej. Czy zaobserwowaliście u siebie z czasem zmniejszenie anhedonii/spłaszczenia emocjonalnego? Po jakim czasie zaobserwowaliście poprawę? Co pomogło? A może zdecydowaliście się wprowadzić nowy lek i on Wam pomógł na ten konkretny objaw? Czy jest wśród nas ktoś, u kogo rozwinęły się myśli samobójcze, zdecydował się powrócić do leku i poczuł na nim ulgę?
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Ja radzę sobie sama. -
Znajdę coś co mnie porwie do bólu, by pokochać i to pozwoli Zapomnieć o świecie.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
drogie te terapie online 360zł za 40 minut sesji na kamerce? chyba żart wolę iść sbie kupić coś fajnego, niż wykładać kasę na terapię, która nie wiadomo kiedy się zakończy i co mi zapewni jeśłi chodzi o badania, to jeszcze bede kombinować u nas czeka się ok. roku na terapię na NFZ i tam chyba mogą zrobić jakieś testy szczerze mówiąc, boję sie już pytać swojej lekarki, bo znowu mnie wyśmieje ech... za tydzień wizyta -
Jaki jest najpiękniejszy Polak?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Niewkopomonowana temat w Off-topic
Masz chłopaka, pięknego, z pięknymi wadami. To mega dobra rzecz w życiu. I podoba mi się, że jest najpiękniejszy. Dobrze jest być z kimś pięknym. -
płaskumysłowe dobieranie słów nie robi wrażenia oczy i to kolejne widzą każdy ruch kamerka włącza się, kiedy śpisz jestem uroczy zamykam usta prostym trikiem wola po mojej stronie a kariera tworzy nowe połączenia energii latam nad krajobrazem Chin nie podchodź tak poważnie zdejmij ciasne spodnie załóż klapki na skarpety zrób coś ponad tym, co akceptowalne na co cię stać czy masz odwagę na udział w teatrzyku nadać swój ślad indywidualizm w zaciszu poczuj smak adrenaliny pójścią pod prąd zrób to raz wolność najkonieczniej w potrzebie samorozpoznanie tych monotematyków dreszcze w żyłach pokonują strach lobotomia leków wyprała ci większość uczuć obojętny apatia zabrała życie oddech nic nie znaczy kiedy nawet nie chcesz się budzić bezsensowne istnienie w klatce z telefonem chyba mnie poniosło toksyczny deszcz omija twoje parasole na ulicach co czwarty to szalony towarzysz bogu dzięki boję się twej normalności w tym mieście świry z geniuszem ruchów życzą miłego dnia więc lepiej podziękuj jeśli jesteś jednym z nas, to nie jesteś jednym z nich patrz pomiędzy wierszami jeśli tak cię gnoi uczonym tonem w białych rękawiczkach nie widzą, co ich zamiarem łatwo trzymać na smyczy twoje zdanie kup swój tlen niszczą naszą przyszłość apokalipsa nie zobaczysz tego w telewizorach zaufaj nam jesteśmy tu pokaż mi wolność gdzie wyrazić złość w cyrku wychowany nie słyszę jak oni i nie mówię jak oni jestem z gliny spoza marginesu Andy Warhol na mikrofonie intuicyjne wskazówki zajęło mi to lata podpowiadało ostre: nie na okruchy nie zgadzam się więc jadę i płynę pod prąd ta droga nie kończy nie ma pigułek znachor na kozetce zmieni cię wedle fantazji relacje międzyludzkie większością problemów osiągnąłeś wszystkie ambicje starych ego zamyka cię na poznanie sceptycyzm ważny, poważny podążasz znowu za liderem kim bywasz poza grupą mówisz o zdrajcach nie widząc krwi na opuszkach palców zmywasz mydłem i uśmiechasz się jest tak super więc opowiedz coś o sobie
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Szukałam wczoraj dla siebie psycholga klinicznego, który jakoś prywatnie bedzie w stanie mnie "określić", o czym tutaj niedawno pisałam. Pytałam w przychodni jak wygląda u nich terapia na NFZ. Prosisz o skierowanie swojego psychiatry i potem zajmujesz kolejkę, oczekiwanie to ok. rok i terapia trwa rok. Szukałam wczoraj też opcji w mieście, ogólni patrzyłam na ludzi. Jedna osoba się wyróżniła, bo miała dużo ocen pozytywnych, tylko to były raczej takie opinie o atmosferze życzliwej , przyajcielskiej, co jest oczywiście ważne. Osba ta jest psychiatrą i terapeutą w nurcie poznawcz - behawioralnym. Jenda opinia była dość niejasna i raczej negatywna i miałą więced niż dwa zdania: i tam była mowa, bo nie chcę cytować, że lekarz określał zstygmatyzujących, oceniających określeń wobec niej, które nie powinny paść w gabinecie psyhiatry i że ten specjalista raz zachowywał się bardzo życzliwie, a raz czuła się ona obwiniana i nie do końca bezpieczna przez co zrezygnowała. i Wiecie co? Opinie każdy ma swoje, i nie oznacza, że u mnie się nie sprawdzi. Behawioralna mnie słabo interesuje i jeszcze powiem jedną rzecz... ja u tego gościa byłam kilka lat temu na 3 wizytyach. Przerpaszam, dwóch, bo na trzeciej się nie pojawił, a tłumaczył się, że nie miał mojego numeru i dlatego nie powiedział nic,że go nie będzie, choć miał, bo przez niego się umawialiśmy i pisaliśmy przed spotkaniem chwilę. Przez pierwsze rozmowy jak i przez telefon (miał mój numer!) ciągle mówił do mnie Agnieszka i na kolejnej wizycie też per AGnieszka, a ja go ciągle poprawiałam i widziałam w tym jakiś rodzaj nie wiem manipulacji terapią, żeby co? obserwować ja zareaguję, czy go okryczę? nie, ja po prostu powiedziałam jak mam na imię poraz któryś tego dnia i antępnego. A co mi zaoferował wtedy? Powiedział, że następnym razem przyniesie mi "instrukcje" jak poznać swoje objawy i nie wiem o co dokladnie mu chodziło. NIe było żadnych pytań o leki, w zasadzie wydawał się jakiś mega cichy i się na mnie gapił, tak mocno, nie wiem czemu. Ja nie czułam dyskofmortu, bo na mnie to wrażenia nie robiło. Tylko cóż,... nie zachęcał wtedy, ale ostatecznie zrezygnowałam, gdy te akcje ze spotkaniami były kłamstwem, nazywanie mnie innym imieniem i nie widziałam w tej osobie żadnego autorytetu dla mnie, żeby chcieć od niego czegoś więcej, jak najszybsze zakończenie wizyty. Szukałam terapii online, i było mnóstwo ludzi i dużo stron, ale ceny. 360zł za ok,40./50 minut zwaliło mnie z nóg. No nie podołam takiemu wydatkowi. i teraz czekam na wizytę za tudzień u psychiatry i może zapytam o to skierowanie na terapie NFZ i za rok się wybiorę, chćby z ciekawości Ale wielokrotnie mówiłąm tutaj, że już 3 lekarzy mi odradzało psychoterapię. Jeydnie terapeutki zajęciowe polecały oddział dzienny, ale nie dla mnie. Nie chce mi się uczestniczyć w zajęciach tego typu, jeszcze rezygnować z pracy, bo to godziny poranne -południowe, dochodzić tam (blisko nie mam i jeszcze wcześnie) i w zasadzie słyszałam opinie ludzi. Sporo ludzi porównywała to do zajęć w naszym szpitalu. Licze na coś więcej. Chciałabym terapii, ale nie mam tyle forsy. -
to byl żart, czy ja to się tam zwie
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
Tibijczyk odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Dobra, idę do lekarza i o ile mnie nie zamknie za zolpidem z receptomatów (lol) to będę gadał na temat zmiany amisulprydu na cokolwiek innego. Widzę że wszyscy piszą że wywala im prolaktyne i obniża poziom hormonów płciowych. A może w ogóle będę neuroleptyki odstawiał i wejdę na jakieś SSRI/SNRI. Jak mi przepisze znów hydroksyzyne lub ketrel na spanie to będę szukać kolejnego psychiatry bo to szkoda moich nerwów żebym brał leki które jeszcze bardziej zbijają mi libido i nasilają bóle głowy i tragiczne samopoczucie. Może nie być zolpidem tylko cokolwiek innego. - Wczoraj
-
Ale teraz masz wszelkie narzędzia do tego, żeby sama o siebie zawalczyć jeśli wcześniej nikt tego nie zrobił. Czasem jesteśmy skazani na samych siebie w tej życiowej wędrówce. I wiesz co? Czasem to wychodzi na dobre. Ściskam
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane