Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Przyznam, że nie wiem. Może dopiero za kilka dni. Dzisiaj przez kilka godzin nie ma rodziców w domu, siostra dość umiarkowanie zwracała uwagę.
  3. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Okej w pl jednak też nie wolno. Ale pytanie czy to takie "nie wolno" czy serio w kk jest że nie wolno
  4. Dzisiaj
  5. Bardzo mądre i prawdziwe. Niektórzy tez nie potrafią docenić takiej szczerej krytyki i szansy ze taka szczerość powinna zbliżyć i umocnić. Bo to nie jest tak że przyjaciel zawsze ma być po plecach klepany czasem trzeba wylac kubeł zimnej wody. No ale co ktoś z tym zrobi i jak zareaguje to już jego własny wybór
  6. Najgorzej w krajach arabskich mają blondynki bo największe zainteresowanie
  7. hej Mam pytanie do osób, które wchodziły na lamotryginę. Pełna historia niżej ale długa więc moje pytanie u góry. Czy ktoś z Was przy wchodzeniu na dawkę 100 mg lamotryginy (ja z 75mg) odczuwał skutki uboczne i jak długo to trwało? U mnie po 3-5 dniach dwa dni duże zawroty głowy ale teraz drugi tydzień na dawce 100mg już nie do wytrzymania smutek. Przygnębienie jest tak duże, że nie umiem funkcjonować. Do tego zmęczenie nie do opanowania. Czy mieliście takie objawy? Jak długo to trwa bo jestem już na "wykończeniu" Pełna historia mojego leczenia Mam ADHD ale też nerwicę / lęk społeczny w sumie nikt tego do końca nie nazwał. Moje objawy przed leczeniem SSRI to ogromna wrażliwość na krytykę, przejmowanie się co kto myśli o mnie itp. Ogromna złość na wszystko, częste wybuchy itp. Jestem DDA to też ma znaczenie pewnie. Po włączeniu kilka lat temu Paroksetyny było super. Na początku poczułam szczęście i czułam się reweracyjnie. Lęki na pewno ustąpiły - w sensie przejmowanie się opinią innych, nerwowość też. Czułam się normalnie ale miałam często problem ze skupieniem się w pracy. Zdiagnozowano u mnie ADHD. Lekarz włączył mi medikinet, który zadziałał rewelacyjnie - super skupienie, poprawa nastroju. No rewelacja. Niestety to nie było najlepsze połączenie z paroksetyną bo po kilku tygodniach miałam dosłownie taki rollercoster - non stop potrzebowałam dopaminy, wrażeń itp. nie umiałam wieczorem wyluzować. Nie chodzi o to, że nie mogłam spać tylko cały czas mój układ nerwowy szukał bodźców. Paroksetyna i Medikinet działają przeciwstawnie. Ogólnie Paroksetynę i tak chciałam już odstawić - sugestia lekarza- ale 2 próby zakończyły się niepowodzeniem bo "wymiękłam". Po prostu reakcja na odstawienie pomimo powolnego schodzenia była tak nie do wytrzymania, że po 2 tygodniach tych tortur wracałam. Ogólnie schodzenie z 20 do 10 mg okej, z 10mg do 5 mg okej a z 5 do 0 to kosmos - fizyczne objawy typu grypa, prądy, zmęczenie, poty, zimno itp. to pikuś. Najgorsze było to co się działo psychicznie. Po prostu myślałam, ze zwariuje. Smutek taki i złość, że nie byłam w stanie funkcjonować. W pracy w domu no po prostu miałam wrażenie, że zaraz sobie coś zrobię. To były tortury. Lekarz zasugerował więc zmianę leku na Lamitrygen - żeby współgrał z tym Medikinetem. Jako przejściowa faza zmiana Paroksetyny na Escitalopram bo łagodniej się go odstawia. W tej chwili jestem na dawce 5 mg Escitalopramu i na 100mg Lamitrygenu. No i tu właśnie po zwiększeniu dawki z 75mg do 100mg Lamitrygenu nastąpiła masakra. Po prostu nie dość, że jestem tak zmęczona, że żyć się nie chce to cały dzień chce mi się płakać. Mam w sobie tak ogromny smutek, że tego nie da się opanować. Czy ktoś tak miał?
  8. Istnieje jedna z najstarszych osi podziału w filozofii: dwa zupełnie różne sposoby bycia wobec świata, ludzi i samego istnienia. Można powiedzieć, że to różnica między rozumieniem jako spotkaniem a rozumieniem jako kontrolą. Dwa sposoby rozumienia świata 1. Rozumienie poprzez bycie „z” To podejście polega na tym, że: próbuję wejść w cudzą perspektywę, akceptuję, że ktoś lub coś jest takie, jakie jest, nie chcę narzucać swojej wizji, pomagam w sposób, który wynika z potrzeb drugiej strony, a nie z moich wyobrażeń. W filozofii to bardzo bliskie: hermeneutyce (sztuce rozumienia sensu), fenomenologii (opisywaniu doświadczenia takim, jakie się jawi), myśleniu dialogicznemu (np. Martin Buber: relacja „Ja–Ty”). Tutaj rozumienie nie jest „operacją na obiekcie”, tylko relacją. Nie stoję naprzeciw świata, tylko jestem w nim zanurzona. To rozumienie mówi: > „Chcę cię poznać takim, jakim jesteś, a nie takim, jakim chciałabym, żebyś był.” 2. Rozumienie poprzez zmianę i korektę Drugie podejście wygląda tak: coś jest „jakieś”, ale powinno być inne, rozumiem po to, żeby naprawić, poprawić, zoptymalizować, patrzę z zewnątrz, jak badacz na obiekt, moje kategorie są ważniejsze niż cudze doświadczenie. To myślenie jest bliskie: racjonalizmowi, pozytywizmowi, filozofii technicznej i inżynieryjnej. Tutaj rozumienie oznacza: > „Wiem, co z tobą zrobić.” To jest relacja podmiot – przedmiot. Ja jestem tym, który wie, a świat jest tym, co ma zostać zmienione. Dwa style istnienia, nie tylko myślenia To nie są tylko style filozofii. To są style bycia człowiekiem. Styl pierwszy: „jestem w relacji” bliskość, empatia, współodczuwanie, delikatność, zgoda na tajemnicę. Styl drugi: „jestem nad” dystans, kontrola, analiza, planowanie, potrzeba wpływu. Filozoficznie: spotkanie vs. projekt Można to streścić jednym zdaniem: > Jedni traktują świat jak spotkanie, drudzy jak projekt do poprawy. Pierwsza postawa mówi: > „Istnienie ma sens samo w sobie.” Druga mówi: > „Istnienie ma sens dopiero, gdy je zmienię.” Głębszy paradoks Najciekawsze jest to, że: pierwsze podejście często realnie uzdrawia, mimo że nie chce zmieniać, drugie często rani, mimo że chce pomóc. Dlaczego? Bo człowiek (i świat w ogóle) najbardziej zmienia się wtedy, gdy czuje się widziany, a nie poprawiany. W skrócie Styl rozumienia - Co robi Subiektywny, relacyjny - „Jestem z tobą” Obiektywny, kontrolny - „Wiem, co z tobą zrobić” Akceptujący - „Jesteś wystarczający” Korygujący - „Musisz być inny” Spotkanie - Projekt Zjednoczenie - Dystans Filozoficzna puenta To rozróżnienie dotyka czegoś bardzo głębokiego: > Czy świat jest kimś, kogo się spotyka, czy czymś, czym się zarządza? I to pytanie wcale nie jest intelektualne. To jest pytanie o miłość, etykę, terapię, duchowość i sens życia. Bo w ostateczności: pierwszy sposób mówi: „istnienie jest święte”, drugi mówi: „istnienie jest materiałem do obróbki”. I od tego, który wybieramy, zależy jaki mamy świat – i jakim jesteśmy człowiekiem.
  9. Ale ja np mam taki sam jak akumulatorowy, jest mały, stojący, zajmuje bardzo malo miejsca a od akumulatorowego różni się tylko tym że ma kabel.
  10. Na kanale Wojna Idei pojawił się materiał o skutkach ubocznych antydepresantów w 6:48 jest opisany problem PSSD oraz informacje które ośrodki w Polsce prowadzą badania nad nim.
  11. Nie wiem ile trwa terapia traumy ale zaburzenia osobowości to się powinno chodzić całe życie chyba bo to nie jest coś wyleczalnego
  12. W 45 to chyba ostatnie podrywy do takich pojedynków honorowych na ja się nie znam powiem broń palną Krótką O gładkolufą
  13. Jurecki

    Perfumy

    Lubię olejek eteryczny o zapachu trawy cytrynowej.
  14. A to dopiero wierzchołek.. góry lodowej
  15. Wczoraj
  16. Nie wiem czy wszystko pamiętam: ciastka włoskie, kanapki z masłem, serem i ketchupem, kefir, owsiankę dla dzieci w tubce, winogrona. Na kolację: pieczone ziemniaki, pieczone: cebula, czosnek, pieczarki, papryką, szparagi; flat bread, halloumi, sos czosnkowy, sałatę z kaparami, oliwki.
  17. shadow_no

    Cześć

    Jeśli tylko dług się nie powiększa, a Ty masz zdolności do pracy to wszystko będzie git ta kwota nie jest wcale taka duża. Jestem blisko środowiska związanego z hazardem. Ludzie wychodzili z dużo, dużo, dużo wyższych tarapatów. Najważniejsze, by dług nie rósł a jego spłata była regularna. A wygląda, że łeb masz na karku i już odróżniasz co dobre a co nie i co Ci służy a co niszczy
  18. spokoj w głowie? Nic łatwiejszego! Fixed it@ Polecam się na przyszłość.
  19. Dzisiaj na świecie jest tyle zagrożeń, że nie zdziwiłoby mnie nadejście nowej pandemii.
  20. Ja i córka jesteśmy psiary. Córka 5 lat temu adoptowała teriera typu Bull. Znaleziony na śmietnisku, piesek miał głębokie rany na głowie. Długa resocjalizacja z behawiorystą pomogła go ułożyć. Lilek stał się cudownym przytulasem i na nowo zaufał człowiekowi. Wczoraj niestety jego stan zdrowia uległ dużemu pogorszeniu, dziś przeszedł 3h operację ratującą życie, krwotok wewnętrzny. Obecnie walczy o życie w komorze tlenowej. Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro.
  21. I w realu też mi często stawał ale bardziej z tyłu
  22. "[...] uznaje tak zwane “problemy” i przeszkody w moim życiu jako procesy rozwoju, a rzekome “nieszczęśliwe zrządzenia losu” jako doświadczenia oferujące możliwość wewnętrznego rozwoju" (c) Bernadette von Dreien
  23. Doktor Indor

    Nasze sny

    Stara rura mi się śniła. Niedobrze.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×