Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
zdychaj
-
Mam super kierownika. Nawet mi dzisiaj pomógł w pewnej sprawie. Tego to się nie spodziewałam aż miałam łzy w oczach. Jego żona też jest super, bardzo pomocni ludzie. My jesteśmy na inwentaryzacjach zagranicznych. To jest męczące. Muszę po prostu zarobić pieniądze, ale z pewnością nie jest to lekkie takie wyjazdy i na walizkach. Za dużo problemów osobistych itp.Nic mi ostatnio nie służy.
-
Jak umiera mózg to nie wiemy co się dzieje. Spójrz na swoje sny ??? czy to na pewno są sny ??? być może kolejna linia kolejowa w której żyjemy . Sny przynajmniej moje są tak realne i prawdziwe jakby miały miejsce naprawdę. Nawet sam sen i godzina spania??? to trwa kilka sekund i się nudzimy. W tym czasie np 8 godzin w pracy trwa i trwa hahaha śmieć sama w sobie jest fascynująca bo nie wiemy gdzie ??? dokąd ??? jak??? zmierzamy. Nie potrafię wyjaśnić wędrówki dusz i jak to się odbywa bo ludzi jest więcej. Po prostu uważam że reinkarnacja jest jak najbardziej uczciwa. Nie widzisz doskonałych ludzi bo mamy wolną wolę i od nas zależy jacy chcemy być. Namnożyło się też bardzo dużo złego bo ludzie zawsze byli źli. Nie trzeba daleko w historię szukać.
-
Jak na razie to zjadlam tylko jablko, na lunch to nie wiem co zjem, pewnie z lenistwa zrobie sobie smoothie.
-
Zamiast 18tki mam reset do 12tki Żyję w takiej pętli.
-
No wlasnie nie zawsze warto. Niestety takich rzeczy wciaz sie wymaga od kobiet.
-
No i mój młodszy brat wiecie co? ja się z nim chyba nigdy nie pokłóciłam - tutaj mówię poważnie. Uwielbiamy rozmawiać, wydurniać się. Różnimy się - on spokojny, wyważony zwykle, ułożony, bardziej introwertyczny - a ja to taki chaos i czasem jak mój wulkan wybuchnie, to mi "odwala" w sensie ciągle gadam, puszczam muzykę, coś tam zgubię, bardziej dusza artystyczna, a on - analityczna. Także no. Ale uwielbiam brata, kocham no. 8 lat różnicy, zawsze się nim zajmowałam i tak wyszedł na ludzi, mimo takiej wychowawczyni jak ja pamiętam jak zawołał mnie rano na kawę, żeby pogadać i włączył (nie wiedziałąm o tyn) zegar i sprawdzał ile będę prowadzić monolog xD on tylko "no","tak"... a ja gadam, zmieniam tematy i wyszło 50minut mojej gadki xD Masakra.
- Dzisiaj
-
Piotr Stramowski ale nie na wszystkich zdjęciach mi się podoba
-
A na razie dobrze, dużo energii. Może to wyspania się, a może to maybelline. trochę chcę się dzisiaj ruszyć, i ze sprzątaniem i może wyjdę do parku. myślę, żeby założyć wątek ze zdjęciami, ale bez mojej facjaty, ale @shadow_no mnie postrzeli xD
-
Ogarnęłam to, co pod łóżkiem i wokół - na razie tylko pozamiatałam. Umyłam naczynia i takie tam w kuchni. Wzięłam kąpiel. Zaraz suszę włosy i pójdę do sklepu, tylko nwm czy czekać na przelew, czy iść kupić tylko fajki i kilka bułek xD
-
Szkoda, że już nie powstają filmy z takim humorem
-
Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Maat odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Czy mogłabyś mnie zmotywować do biegania? -
jeszcze jedna nuta, jedna kawa i papieros jeszcze jedna kłótnia i jedna zgoda jeszcze jedna miłość od bliskich jeszcze jedna rozmowa, jeszcze jedna mądrość jeden cytat, jeden wiersz i jedno spotkanie jeszcze jedna łza i jeden uśmiech jeszcze jedna twarz spoglądająca ci w oczy jeszcze jedno miłe słowo, jeszcze jeden wspólny śmiech jeszcze jedna walka, przegrana i wygrana jeszcze jedno życie
-
czekam na przelew, czyt. rentę, czyt. sześć zer (renta już ostatnia, i wniosłam papiery i będę czekać na decyzję, ew. komisję)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Ladyboy odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
pisoenke wrzucilem w off topic i pojawila sie chyba jakas lapka w dol xd hehe jakie to "normalne" xd nikt mnie nei zlamie psychicnzie bo jak mam dobry nastroj to mam go bez wzgledu na wszystko zreszta co ta moja rasa warta jest xd tylko by dzieci robili xd - Wczoraj
-
A na początku nikt się nie wyrywał
-
DID/OSDD - czyli zaburzenia dysocjacyjne
nieprzenikniona odpowiedział(a) na nieprzenikniona temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
My chyba nie mamy hosta, jak dla mnie to się zmienia…tzn teraz głównie jestem ja ale rok temu większość czasu był ktoś inny. Ja jestem np opiekunem ale nie mogę być hostem - nie mam wszystkich emocji- np złości. W terapii się sprawdzam najlepiej ale w życiu niekoniecznie już. Zresztą nie zajmujemy się właściwie określaniem naszych ról. Najważniejsze jest to co kto „wnosi” sobą i dlaczego tak się dzieje. Większość tego co mamy w głowie widać jedynie wewnątrz. Tzn terapeutki były świadkami „konkretnych” przełączeń ale tak ogólnie to większość przechodzi płynnie i nikt tego nie zauważa (a jeśli zauważa to uderzamy w humor). O moim zaburzeniu nie wie nikt poza terapeutką, lekarką i mężem (ale on i tak nie interesuje się na czym to polega - w sumie dla mnie dobrze). Dużo energii kosztuje nas właśnie aby nie rzucać się w oczy jako system. Generalnie wiem, że nie miałam wyjścia i i tak dobrze mi się trafiło że po moich przejściach mam jedynie DID (plus CPTSD) - słowa osoby diagnozującej, ale no nie cieszę się za bardzo że to mam. Jest mi trudno i żal mi życia które przez to tracę (dysocjacja, kryzysy etc) -
Mam aplikację ale aż tak często nie kupuję tam. Przejrzę apkę, może tam znajdę.
-
-
Ostatnio napisałam kilka wierszy, których tutaj chyba nie publikowałam. Chciałabym się podzielić. A może wrzucałam już tu? Nie pamiętam. No ale wrzucę. Każdej nocy głowę zadzieram ku górze widząc tylko monotonny ruch gwiazd na niebie kolejny świt zwiastuje nadchodzący dzień a ja szukam gdzieś ponad głową tego, co było, jest i będzie gdzie znaleźć odpowiedź chociaż nie ma nic nowego pod słońcem tak myślałam, gdy codziennie umierałam na oczach nadchodzącego mroku ale to nie problem jest w niebie słońcu czy wodzie tylko we mnie gdy umieram żegnając się z dniem i witając ciemność to nie ponad chmurami jest ona tylko we mnie Serce okute złotem mieć wolę niż wasze złote zęby które jedynie pod wpływem promieni słonecznych błyszczą nienaturalnym blaskiem zgniłego uśmiechu to nie problem w świecie jest ale we mnie gdzie znaleźć miejsca swego nie potrafię bo przecież nic nowego pod słońcem z prochu powstałeś i w proch się obrócisz Tak mówi Pan taki sam los spotka mędrca i głupca a ja głupia dalej gnam za wiatrem odprawiając święte modły zbaw mnie, Boże, ode złego ostatnią modlitwę ku tobie wznoszę szukając sensu w tej marności Czy sensem ty nim jesteś, czy jedynie wskazówką? Powiedz mi, o Boże, proszę cię ostatnią modlitwą Pozwól ogień utrzymać przy życiu bo tylko on w swej ulotności daje nadzieję na lepsze jutro
-
No właśnie z tymi zmianami to czasem jest ciężko. Czasem lepiej dłużej poczekać na jednym zestawie leków. Zresztą czasem i tak mogą być "upadki" samopoczucia, bo to też nie zawsze idzie liniowo, czyli zawsze do góry, lepiej i lepiej i ok, tylko mogą być takie wahania, a potem prosta linia - tak to czuję.
-
Czyli nic o mnie nie wiesz. Tak się składa że w 2013 byłem w psychiatryku gdzie orzeczono mnie "schizofrenikiem prostym" i tak ochoczo wymyślałem choroby że jedna z pracy się zwolniła przez to że "widać po mnie że jestem chory" i "odmawiam pójscia do lekarza" aż do momentum w 2025 gdzie dosłownie dostałem ataku padaczkowego w miejscu pracy i karetka mnie zabrała na SOR w Olsztynie. Dalej moje tragiczne samopoczucie jest brane za urojenia i dalej nie dostałem należytej diagnostyki (a może to faktycznie schizofrenia? chociaż mam coraz mniej pewności). I tak, uważam, że jestem kimś kto może wypowiadać się na temat obecnej sytuacji w Polsce i kompletnie rozumiem dyskusję na temat prawie do eutanazji ale przy obecnym meritum diagnostycznym (tragiczne szpitale na NFZ, wizyty po 5-10 minut za 300-500zł, brak refundacji na wiele leków) pozostawiłbym na razie temat do przemilczenia przez kilka lat (myśle, że tak do 2030). Akurat Hiszpania w porównaniu do Polski to niebo a ziemia. I nie mów mi, że nie.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane