Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ronaldinho

Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam jakieś dziwne objawy a są to dziwne dotykania z przymusu, jakieś urojenia że jak czegoś nie zrobię to pójdę np. do piekła, albo nie będę grał w klubie itd. Ostatnio miałem że jeżeli popełnie taki grzech i sie nie wyspowiadam to nie będę grał. Wiele tego jest to nie daje mi żyć i jak myslicie co to jest? Przypuszczam że nerwica natrectw. Cały dzien mnie to tyczy, nie wie, co sie ze mna dzieje. Moje zycie to jedno wielkie bagno.Mam jeszcze problemy ze spowiadaniem się ( mam urojone grzechy, też tego wam ciezko opisac ale to moze innym razem ). Jeszcze jedno. Kiedyś byłem bardzo dobrym uczniem. Teraz jakoś te myśli mi sie kumuluja , ze jak to napisze w wypracowaniu to cos tam i naprawde źle mi sie z tym uczy!!! Nie umiem się normalnie uczyc! Ciagle te mysli itd. Teraz odbiło mi się to na ocenach. Miałem swiadectwo z paskiem, a teraz?! Najgorsze jest w robieniu powtorzenia z działu, szukamy czegos, a mi to jakos nie daje no nie wiem naprawde jak to opisac... Doradzcie mi cos i jeszcze jedno jak mozecie to pocieszcie bo ostatnio mam tak słabe oceny z biologii, chemii itd. ze juz nie moge tego wytrzymac. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ronaldinho, ile masz lat?

Bo to opisujesz wygląda mi na nerwicę natręctw, ale żeby to stwierdzić to już by wypadało przejść się do psychologa i z nim porozmawiać o tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie powiem ile, ale jestem nastolatkiem. Nie nie pojde bo jak sam? Z rodzicami mam słaby kontakt, a z takiego czegoś by mnie wyśmiali. Mialem rowniez kiedys depresje, jestem tego pewien, ale po roku czasu wyszedłem z tego. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie nie pojde bo jak sam? .........No jak masz takie podejście to ........... :roll:

Gwarantuję ci, ze większość rad jakie tu otrzymasz będą podobne do mojej.....bo nikt cię tu nie wyleczy.

To o czym piszesz to nerwica natręctw, może tylko jej poczatki.

Teraz tak: albo udasz się do psychologa szkolnego i wszystko opowiesz, albo poszukasz przychodni psychologicznej dla dzieci i młodzieży i tam się zarajestrujesz i pójdziesz do psychologa.

 

Narazie jedyne co mogę ci podopwiedzieć to, żebyś się czymś zajął, czymś co cię interesuje, sport, jakieś hobby, tak żebyś kierował myśli na inny tor...sama nigdy z natręctwami nie miałam problemu więc moje rady mogą być z lekka do d**y............ więc po raz kolejny namawiam do dogadania się z rodzicami i wizytą u psychologa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem ostatnio co się ze mną dzieje... Naprawdę wali mi się w głowie, w życiu. Czuję takjakby zanik uczuć, przekłada to się na naukę. Moja nerwica nartęctw i skurupulatyzm, tak mnie wykonczyły, że nie mam nawet chęci o tym pisać... Nawet do psychologa by mi sie nie chciało by mi mówić o tym wszystkim... Naprawde duzo tego jest. Spowiadac mi sie nie chce ponieważ skrupuły mnie wykonczyły. Nie odrozniam juz grzechów rzeczywistych od prawdziwych... Nie... Czuję również jakis odstręt od Boga... Nie wiem czym jest to spowodowane. Nie chodzi o to że mam do Boga żal, ale np. na krzyź czy wogole zwiazane z tym rzeczy jakos taki odstręt czuje...Nie wiem czy kiedykolwiek wyjde z tego bagna, z tych mysli, niewiem wogole co mi dolega... Prosze pomozcie mi, bo nie wiem co robic!Pozdrawiam

 

[Dodane po edycji:]

 

Prosze pomozcie mi! Odpiszcie! pozdrawiam

 

[Dodane po edycji:]

 

Prosze pomozcie mi! Odpiszcie! pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie martw się, wyjdziesz z tego, jak twierdzisz "Bagna". Musisz brać pod uwagę to, że jesteś nastolatkiem. Każda osoba przechodziła przez niepewność dorastania. Jedni to znosili lepiej, jedni gorzej, moim zdaniem powinieneś zbagatelizować swój problem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A fajnego macie psychologa w szkole?jak nie to idź do jakiejś poradni psychologicznej.3maj sie:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ronaldinho to o czym piszesz to nerwica natręctw. Powinieneś pójść jak najszybciej do psychiatry, psychologa. Możesz wpierw pójść do psychologa szkolengo jeśłi tak byłoby Ci najłatwiej.

Pisałeś tu, że się obawiasz, że nie wiesz jak masz to załatwić oraz to, że nie będziesz mieć siły aby opowiadać ze szczegółami o tym psychologowi itp. Według mnie robisz wszytsko aby nic nie zrobić i odwlekać to w nieskończoność. My tu na forum Cię nie uleczymy, nic się nie zmieni od pisania postów. Co najwyżej może przebywanie na forum przyniesie Ci chwilową ulgę ale nie rozwiąze Twojego problemu. A jak sam zauważyłeś nerwica coraz bardziej utrudnia Ci normalne funkcjonowanie. Szukasz ulgi, czy chcesz być zdrowy? Oczywiscie to forum podtrzymuje na duchu i bywa bardzo pomocne, nie twierdze że miałbyś z tego zrezygnować, ale pamiętaj, iż pomimo dobrych chęci nie załatwimy za Ciebie tego co sam musisz. Ronaldinho do psychologa jak najszybciej!!! :)

 

Widzę też, iż dla Ciebie granie w klubie jest niesamowicie ważne. I pewnie właśnie dlatego nerwica głównie Cię tu atakuje. Najwyraźniej z jakiś powdów boisz się, że mógłbyś stracić coś co jest dla ciebie naprawdę ważne, na czym ci zależy. Tak jakbyś uważał, że na wszytsko musisz zasłużyć. Masz też problem z grzechami, które się mnożą w nieskończoność i sam już nie wiesz, które są prawdziwe, a które sobie zmyśliłeś. Jesteś strasznym perfekcjonistą, mam wrażenie jakbyś chciał być niemalże doskonały, stąd to ciągłe przypisywanie sobie grzechów. Boisz się że nie będziesz doskonały i z tego powodu spotka cię kara? Mam wrazęnie jakbyś postrzegał Boga jak jakiegoś tyrana, który rząda ofiar, poświęcenia. Dasz mu albo wszysko albo on odbierze Ci to co dał. Jednak Bóg taki nie jest. Pomyliłeś Boga z Zeusem. Bóg Cię kocha i pomyśl, że za każdym razem kiedy upadasz on przychodzi po to aby znów Cię podnieść. Czujesz rozdrażnienie do Boga? Nie, według mnie czujesz rozdrażnienie do natręctw. Bo to wszytsko co jest teraz w Twojej głowie to natręctwa na tle religijnym, a nie prawdziwy Bóg, czy też Twoje prawdziiwe myśli o Bogu. Pamiętaj, że Bóg Cię kocha. Bóg jest dobry i On chce abyś był szcęśłiwy, a nie zadręczał się wymyślonymi grzechami.

 

Powinieneś z kimś o tym porozmawiać. Może z jednym z rodziców? Na pewno wizyta u lekarza. ronaldinho bardzo przydałaby Ci się też terapia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam takie wrażenie, ze mnie te posty dosyć dobrze określają, chyba aż za dobrze, no zupełnie nie wiem co mam powiedzieć,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×