Skocz do zawartości
Nerwica.com

ciagle sprawdzanie


emoalek

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

ostatnio moja nerwica skierowala sie w strone mozgu i jego funkcjonowania. A lęk skupil sie na jego zaburzeniach, guzach itp. Nie wiem czego oczekuje,pewnie podswiadomie chce od was upewnienia, ze to nadal tylko moje ocd, ale chce sie rowniez z tego wygadac i moze zyskac sprzymierzencow w walce z tym:) Ciagle mysleo tym czy moje cialo funkcjonuje normalnie, czy oczy dobrze widza, rece dobrze dzialaja, nogi umieja chodzic i to mnie juz wyczerpuje. Kazda nieprawidlowosc ktora zauwazam od razu interpretuje jako  jakies zagrozenie. Jak pisze- zaczynam kwestionowac czy umiem pisac.  To samo z czytaniem, graniem na pianinie itp.  Ciagle czuje takie spiecie, najbardziej w prawej rece, ktora testuje najbardziej. Czy to ciagle uczucie spiecia w rece jest normalne? To wszystko mnie juz maksymalnie wykancza i nie wiem juz do kogo sie zwrocic o pomoc... A zaraz zaczyna sie rok akademicki moj pierwszy i chce w koncu korzystac z zycia, a nie martwic sie czy mojemu cialu nic nie dolega! Prosze powiedzcie micos pokrzepiajacego, albo jakies rady jak sie rozluzniac bo juz nie wytrzymam... Biore fevarin od 2 lati chodze na terapie, ale to wciaz za malo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica może drążyć różne tematy. U mnie to były natrętne myśli przede wszystkim, a hipochondrialne obsesje miałam już w nastoletnim wieku. Czy z tego wyszłam? Trochę, ale lęk jest zawsze tuż obok mnie. Jeśli uda mi się go zignorować, to jest lżej. Co do Twoich lęków i zdrowia... No to jest to nerwica. Może warto byłoby rozważyć z lekarzem jakieś sposoby na uspokojenie się, lub z terapeutą. Ja nie mam żadnych technik. Tzn... jest oczywiście Muzyka relaksacyjna, rumianek lub przeczytanie kawalek książki ( mocno obniża kortyzol). Jest trochę tych metod na relaks. Możesz obczaic na yt kanał Zaburzeni. Oni cały swój kanał poświęcili nerwicy. Jest tam sporo wiedzy z której kiedyś czerpałam, mają też forum o tej samej nazwie. Dobrze, że chodzisz na terapię. Pewnie z czasem się poprawi.

 

Niestety lęk lubi wracać i "przenosić" się na inne tematy jak np. z lęku społecznego na lęk i własne zdrowie. To taki przykład. Lęk potrzebuje uwagi. I gdy my analizujemy kolejną chorobę, to lęk się tym karmi i jeszcze bardziej nas męczy. Błędne koło. Nie chcemy się tak czuć, ale jednak ciągle coś analizujemy, myślimy i martwimy się. Wiem, bo znam to... Niestety. Ale da się to ogarnąć, tylko powoli 💜

Zawsze zdumiewa, że ludzie biorą na poważnie to, co mówię. Ja nawet nie biorę na poważnie tego, kim jestem. ~ David Bowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, emoalek napisał(a):

Hej,

ostatnio moja nerwica skierowala sie w strone mozgu i jego funkcjonowania. A lęk skupil sie na jego zaburzeniach, guzach itp. Nie wiem czego oczekuje,pewnie podswiadomie chce od was upewnienia, ze to nadal tylko moje ocd, ale chce sie rowniez z tego wygadac i moze zyskac sprzymierzencow w walce z tym:) Ciagle mysleo tym czy moje cialo funkcjonuje normalnie, czy oczy dobrze widza, rece dobrze dzialaja, nogi umieja chodzic i to mnie juz wyczerpuje. Kazda nieprawidlowosc ktora zauwazam od razu interpretuje jako  jakies zagrozenie. Jak pisze- zaczynam kwestionowac czy umiem pisac.  To samo z czytaniem, graniem na pianinie itp.  Ciagle czuje takie spiecie, najbardziej w prawej rece, ktora testuje najbardziej. Czy to ciagle uczucie spiecia w rece jest normalne? To wszystko mnie juz maksymalnie wykancza i nie wiem juz do kogo sie zwrocic o pomoc... A zaraz zaczyna sie rok akademicki moj pierwszy i chce w koncu korzystac z zycia, a nie martwic sie czy mojemu cialu nic nie dolega! Prosze powiedzcie micos pokrzepiajacego, albo jakies rady jak sie rozluzniac bo juz nie wytrzymam... Biore fevarin od 2 lati chodze na terapie, ale to wciaz za malo...

Imo to co piszesz to kwestionowanie czy dobrze ‚działasz’ to jak najbardziej może byc połączone z ocd, to trochę taka hipochondria plus.

mi na hipochondrię która kiedys miałam dosyć znaczna pomogło wrzucenie w środowisko które zupełnie inaczej funkcjonowało niz moje. W skrócie na wiele rzeczy mieli wyrąbane, zobaczyłam jak można inaczej podchodzić do różnych kwestii, poważniejszych niz te którymi ja sie przejmowałam i zyc i jeszcze nic sobie z tego nie robić. Inny wzorzec. Nie wiem, czy to można podpiąć pod ekspozycje. I masa masa racjonalizacji w rodzaju ten stres robi mi więcej złego niz te rzeczy, które sobie ‚przewiduje’ (bo to akurat prawda).

Edytowane przez lily was here

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja koleżanka chodziła na terapię na OCD I mówila, że tam kazali im sobie wyobrażać najgorszy scenariusz i nic z tym nie robić. Na przykład, ona musiala zwalniać się do domu z pracy żeby sprawdzać czy wyłączyla żelazko. No więc miała sobie wyobrażać, że nie wyłączyła i cała chałupa się spaliła, ale nie mogła wrócić sprawdzić. Dopiero przyszła po pracy i zobaczyła, że wszystko jest ok. Mówi, że to jej pomogło, ale nie wiem ile to trwało i czy coś jeszcze do tego musiała robić, bo jedynie pamiętam te opowieść o żelazku.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×