Skocz do zawartości
Nerwica.com

O czym teraz myślisz?


Priscilla_126

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, Maat napisał(a):

Na przykład o tym, że nie pasuję do tego forum.

Czuję się gorsza od innych.

I w życiu też.

Czyli wracam do punktu wyjścia.

I tak będzie do usranej śmierci.👍

O to bardzo przedziwne wnioski, w miejscu gdzie wielu ma 0 samoocenę, nie wiem po co żyje, itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Że coś mnie męczy aż boli w glowie. I czy verinia wyzdrowiala xd

O jak miło 💗niestety nie wyzdrowiałam. Czuję się tragicznie. A teraz oblewają mnie poty.

 

I do tego to wybudzanie w nocy co chwilę. Wkur.... Mnie to 😡😡 

 

Jesteś mega pozytywną osoba na tym forum

.konkurs byś taki wygrała pewnie 

 

Robisz zamieszanie, takie pozytywne, i śmieszne. 🌙🌙🌙

7 godzin temu, Maat napisał(a):

Na przykład o tym, że nie pasuję do tego forum.

Czuję się gorsza od innych.

I w życiu też.

Czyli wracam do punktu wyjścia.

I tak będzie do usranej śmierci.👍

Pasujesz!

 

Co to za rozkminy. Nie możesz tak o sobie myśleć. 🫂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, little angel napisał(a):

@Maat no co Ty!! wydajesz się być super babką! :D w dodatku jeździsz na skuterze!! Marzenie :105: 

Mam nadzieję, że te okropne myśli szybko znikną z Twojej głowy i znowu poczujesz się dobrze!

 

Ja ostatnio też wpadam w taki dołek, od dawna nie mogę w pełni przespać nocy, poddaję się ze wszystkim lub nawet nie zaczynam, chcę sięgać po niezdrowe rzeczy, które wpędzają mnie w jeszcze większy dół... Dlatego chcę pojechać do bliskich, otoczyć się miłością, to mi dobrze zrobi :105: 

Dziękuję Ci 💚

Dawno nie słyszałam nic pozytywnego pod moim adresem (w tzw.REALU).

Fajnie masz,jedziesz do bliskich.

Ja mam bliskich pod nosem i wcale mnie tam nie ciągnie.

Po prostu przestałam przebywać z ludźmi,z którymi źle się czuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Verinia napisał(a):

O jak miło 💗niestety nie wyzdrowiałam. Czuję się tragicznie. A teraz oblewają mnie poty.

 

I do tego to wybudzanie w nocy co chwilę. Wkur.... Mnie to 😡😡 

 

Jesteś mega pozytywną osoba na tym forum

.konkurs byś taki wygrała pewnie 

 

Robisz zamieszanie, takie pozytywne, i śmieszne. 🌙🌙🌙

Pasujesz!

 

Co to za rozkminy. Nie możesz tak o sobie myśleć. 🫂

Komu pozytywne to pozytywne :D dziekuje za komplementy 😘 A Ty taka barwna osobowość tutaj, że jak nic nie piszesz to pustka! Nie ma kogo czytać, A Ciebie sie dobrze czyta! Wybudzanie od gorączki... okropnosc, Ale oby już z górki. Zdrowiej. A mój słownik nie umie zrozumieć że Ale można pisać z małej litery, tak samo A 

9 godzin temu, Maat napisał(a):

Chodzi o to, że długi czas czułam się stabilnie i wcale nie miałam takich myśli.

Nieważne.

Aaach w sensie myśli depresyjne co nie mają właściwie przełożenia na rzeczywistość. Znam to :( ale pójdzie sobie!

I no pewnie żeś super babka, też taka osobowość wyróżniającą się na forum ;) coś musi być na rzeczy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Komu pozytywne to pozytywne :D dziekuje za komplementy 😘 A Ty taka barwna osobowość tutaj, że jak nic nie piszesz to pustka! Nie ma kogo czytać, A Ciebie sie dobrze czyta! Wybudzanie od gorączki... okropnosc, Ale oby już z górki. Zdrowiej. A mój słownik nie umie zrozumieć że Ale można pisać z małej litery, tak samo A 

Aaach w sensie myśli depresyjne co nie mają właściwie przełożenia na rzeczywistość. Znam to :( ale pójdzie sobie!

I no pewnie żeś super babka, też taka osobowość wyróżniającą się na forum ;) coś musi być na rzeczy ;)

@Dalila_,ja na początku nie umiałam się do Ciebie przyzwyczaić,nie mogłam nadążyć za zrozumieniem twoich postów.😁

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę o tym jak przez te wszystkie lata mojego życia się zmieniałam. Oczywiście ma fazy różne, ale jeżeli chodzi przykładowo o lęk społeczny, to już go nie mam. Kiedyś był to mój największy problem. Sama nie wiem, co się stało, że już go nie mam i zyskałam pewność siebie. Zawsze myślałam, że to było spowodowane moją pierwszą dziką manią i poczuciem się przez długi czas jak Bóg. A teraz sobie myślę, że tak mogło być, ale jest jeszcze po prostu mój wkład, praca nad sobą, na poznanie siebie. Trochę się też przełamywałam. Doświadczenia, pewnie w dużej mierze też leki, ale większość siedziała w mojej głowie. Nie mam antidotum na pewność siebie, ale zawsze pragnęłam ją mieć. Może zamanifestowałam, może wszechświat mnie wysłuchał. NIe wiem. ALe bardzo ułatwiło mi to życie. Rozwój trwa cały czas. Widzę w sobie dużo zalet, polubiłam to kim jestem, co nie znaczy, że jestem jakaś niesamowicie szczęśliwa. CIerpienie to ważny element życia, dzięki cierpieniu możemy zgłębić wiele rzeczy, zgłębić wiedzę o sobie o ludziach, wiele zaobserwować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę o swojej byłej.

Osiem zmarnowanych lat. Myślałem że żartuje, kiedy na pytanie, co się jej we mnie podoba, odpowiadała najpierw "Mercedes", później "BMW"... Po zmianie na peugeota, okazało się że nie żartowała. Chociaż w sumie co innego miałoby jej się we mnie podobać? Tylko po co osiem lat tak walić w /cenzura/a?

Nie mam zamiaru w najbliższych dniach nigdzie wychodzić, ale chyba poproszę człowieka, żeby przyniósł mi Xanax na krechę. Może jakoś przetrwam. Oby nie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak to się stało, że było cię stać na samochód, a teraz zbierasz puszki, żeby móc zjeść coś innego niż piach spod przyczepy? Pracowałeś wtedy?

Łapałem się różnych prac - warsztat samochodowy, kurierka... Wszystko na czarno. Fakt faktem , często wylatywałem za różne dziwne akcje, albo za chlanie. Jeszcze nie byłem wtedy taki zdziczały. 

Chociaż głównie brałem jakieś "krzywe" ale całkiem dobrze płatne roboty.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Purpurowy napisał(a):

Łapałem się różnych prac - warsztat samochodowy, kurierka... Wszystko na czarno. Fakt faktem , często wylatywałem za różne dziwne akcje, albo za chlanie. Jeszcze nie byłem wtedy taki zdziczały. 

Chociaż głównie brałem jakieś "krzywe" ale całkiem dobrze płatne roboty.

To co sprawia, że nie jesteś w stanie do tego wrócić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

To co sprawia, że nie jesteś w stanie do tego wrócić?

Po prostu już nie chcę dłużej ciągnąć tego syfu, jakim jest moje życie.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×