Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

3 minuty temu, cynthia napisał(a):

Jak gówno. 

Ciągle mi mówią - zrób coś dla siebie, wyjdź na spacer, zadbaj o siebie.

A ja się zastanawiam po co. No po co? Po co mam robić coś, co mnie i tak nie usatysfakcjonuje? 

Jedyna rzecz, która mnie uszczęśliwi to śmierć.

Śmierć, na którą czekam codziennie i modlę się do nieistniejącego boga o to, by mnie do siebie zabrał. Nic mnie nie interesuje, nic mnie nie potrafi zainspirować. Siedzę w domu dniami, a dni przechodzą w tygodnie.

Tygodnie w miesiące. I tak toczy się to wszystko. 

Nie chcę dla siebie życia. Chcę dla siebie spokoju w ciemnym, zimnym grobie. 

Ja już chyba się przyzwyczajam, ze nigdy nie będzie u mnie tak "dobrze", jak u zdrowego człowieka. Jeśli czuję poprawę, to nie narzekam, ale wiem, że nie czuję się tak jak czuje się zdrowy człowiek. Mogę mu tylko pozazdrościć. U mnie wszystko kręci się wokół nastroju. I tak nie jest on na dobrym poziomie, jak to mają zdrowi. On jest po prostu "znośny". Ale tak jak Ty, to czuję apatię, anhedonię. Nie potrafię czegoś zrobić, bo nie widzę w tym sensu. Skoro i tak umrzemy, to po co to wszystko? Często myślę o przemijaniu. Nie są to myśli s., ale myślenie,co by było gdyby... śmierć, co by było. Jak by mnie nie było. Dużo o niej myślę. Czy to już myśli s.? Nie znam się.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

Ja już chyba się przyzwyczajam, ze nigdy nie będzie u mnie tak "dobrze", jak u zdrowego człowieka. Jeśli czuję poprawę, to nie narzekam, ale wiem, że nie czuję się tak jak czuje się zdrowy człowiek. Mogę mu tylko pozazdrościć. U mnie wszystko kręci się wokół nastroju. I tak nie jest on na dobrym poziomie, jak to mają zdrowi. On jest po prostu "znośny". Ale tak jak Ty, to czuję apatię, anhedonię. Nie potrafię czegoś zrobić, bo nie widzę w tym sensu. Skoro i tak umrzemy, to po co to wszystko? Często myślę o przemijaniu. Nie są to myśli s., ale myślenie,co by było gdyby... śmierć, co by było. Jak by mnie nie było. Dużo o niej myślę. Czy to już myśli s.? Nie znam się.

 

 

Póki nie masz docelowych myśli wyrażających zamiar pozbawienia się życia, to są to raczej myśli rezygnacyjne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Verinia napisał(a):

Ja już chyba się przyzwyczajam, ze nigdy nie będzie u mnie tak "dobrze", jak u zdrowego człowieka. Jeśli czuję poprawę, to nie narzekam, ale wiem, że nie czuję się tak jak czuje się zdrowy człowiek. Mogę mu tylko pozazdrościć. U mnie wszystko kręci się wokół nastroju. I tak nie jest on na dobrym poziomie, jak to mają zdrowi. On jest po prostu "znośny". Ale tak jak Ty, to czuję apatię, anhedonię. Nie potrafię czegoś zrobić, bo nie widzę w tym sensu. Skoro i tak umrzemy, to po co to wszystko? Często myślę o przemijaniu. Nie są to myśli s., ale myślenie,co by było gdyby... śmierć, co by było. Jak by mnie nie było. Dużo o niej myślę. Czy to już myśli s.? Nie znam się.

 

 

Tak, właśnie zdałam sobie sprawę, że moje życie toczy się tylko wokół mojej choroby. To ja nią jestem, a ona mną. To ja ciągle, słysząc jakieś stuki i puki zastanawiam się z silnym lękiem, czy to faktycznie jakiś dźwięk, czy chociażby krzyk, dzwonek do drzwi są prawdziwe, czy tylko znowu mój umysł mnie oszukuje. Ciężko żyć myśląc ciągle czy to, co cię otacza jest prawdziwe, czy tylko dzieje się w mojej głowie. Jakbym miała dwa światy. To męczy.

Edytowane przez cynthia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Chongyun napisał(a):

I co się działo?

Mnie przy odstawianiu wenli niszczyły brain zapsy, lęki i cholerne zdezorientowanie i problem z myśleniem. Ale jakbym miał wymienić tylko jedną rzecz, której nie mogłem wytrzymać to brain zapsy. Ja nawet 37.5 musiałem sobie na pół dzielić, żeby z tego gówna zejść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Mnie przy odstawianiu wenli niszczyły brain zapsy, lęki i cholerne zdezorientowanie i problem z myśleniem. Ale jakbym miał wymienić tylko jedną rzecz, której nie mogłem wytrzymać to brain zapsy. Ja nawet 37.5 musiałem sobie na pół dzielić, żeby z tego gówna zejść

A ile po odstawieniu się pojawiają? Bo ja w listopadzie będąc chory 3 dni nie brałem wenli i nic nie czułem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Chongyun napisał(a):

I co się działo?

Poza standardowymi somatami (mdłości, zawroty głowy, osłabieniem), ale z nimi szybko sobie poradziłam, bo tylko jeden dzień mi dały w kość, u mnie płaczliwość bez powodu. Siedziałam i ryczałam mimo, że nic się nie działo - tu utrzymywało się najdłużej. Nawet moja terapeutka nie była zdziwiona za bardzo, mimo, że jak mnie zobaczyła dosłownie 4-5 dni po odstawieniu myślała, że coś się stało, bo taką miałam grobową minę. Jak usłyszała, że odstawiam wenle to uznała że wszystko jasne, bo nie jestem pierwszą w jej karierze, która tak zareagowała na odstawienie tego właśnie leku. I to niestety zlikwidowało dopiero włączenie innego leku, bo lekarka mnie przeciągnęła 3 tyg. bez niczego w zamian, bo liczyła, że się uspokoi. Nie stało się tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Chongyun napisał(a):

@Catriona aha, bo ja jeszcze biorę pregę i fluanxol. Może one będą niwelować skutki odstawienia.

Jak bierzesz inne leki to możesz nie odczuć w ogóle odstawienia. Ja byłam bez niczego, na totalnym zero jeśli chodzi o leki. Teraz właśnie fluanxol w małej dawce mi dała lekarka na chwilę, bo on działa bardzo szybko, a ja musiałam wrócić do pracy i nie ryczeć w niej bez powodu ;) i z niego za miesiąc-dwa spróbujemy zejść na zero dopiero.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Chongyun napisał(a):

A ile po odstawieniu się pojawiają? Bo ja w listopadzie będąc chory 3 dni nie brałem wenli i nic nie czułem.

Ja jestem wrażliwy na brain zapsy więc z tego co pamiętam to po 2 dniach były już ciężkie. Ale pamiętam to niezbyt dokładnie bo to już dawno temu bardzo było. Ale o ile paroksetyna lekko zaczyna smyrać po dwóch dniach to wenla po takim czasie już drapie jak pojebana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

@Catriona mogę Cię zapytać o coś? Miałaś komisję lekarska, znasz się i masz też ta sama diagnozę jak ja chce się zgłosić na dobrowolną służbę zasadnicza to jakie mam szansę że mnie wezmą ?

Wojskową? Nie, nie miałam mimo, że z racji zawodu powinnam mieć kategorię, to gdzieś im uciekłam jako jedyna ode mnie z kierunku i nigdy mnie nie wezwali na kwalifikacje. A mi się nie spieszy, żeby to uzupełniać.
Przy aktywnych i dających objawy zaburzeniach mogą Cię odrzucić i niestety zapewne to zrobią. Jeśli miałabyś zaświadczenie od swojego lekarza o pełnej remisji trwającej dłuższy czas, wtedy jakaś szansa by była, ale tak to nie robiłabym sobie zbytnich nadziei. Najlepiej się skontaktować z jednostką wojskową i WKU i tam dopytać. Ja kiedyś miałam taki pomysł też, żeby przejść szkolenie, ale na mnie trochę inaczej patrzyli, bo służby medyczne w wojsku są potrzebne i to trochę inna służba po szkoleniu wojskowym.

10 minut temu, Chongyun napisał(a):

A ile po odstawieniu się pojawiają? Bo ja w listopadzie będąc chory 3 dni nie brałem wenli i nic nie czułem.

Brain zapsami akurat bym się nie sugerowała bo ja ich w ogóle nie miałam np.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Catriona napisał(a):

Wojskową? Nie, nie miałam mimo, że z racji zawodu powinnam mieć kategorię, to gdzieś im uciekłam jako jedyna ode mnie z kierunku i nigdy mnie nie wezwali na kwalifikacje. A mi się nie spieszy, żeby to uzupełniać.
Przy aktywnych i dających objawy zaburzeniach mogą Cię odrzucić i niestety zapewne to zrobią. Jeśli miałabyś zaświadczenie od swojego lekarza o pełnej remisji trwającej dłuższy czas, wtedy jakaś szansa by była, ale tak to nie robiłabym sobie zbytnich nadziei. Najlepiej się skontaktować z jednostką wojskową i WKU i tam dopytać. Ja kiedyś miałam taki pomysł też, żeby przejść szkolenie, ale na mnie trochę inaczej patrzyli, bo służby medyczne w wojsku są potrzebne i to trochę inna służba po szkoleniu wojskowym.

Brain zapsami akurat bym się nie sugerowała bo ja ich w ogóle nie miałam np.

Okej dziękuję. A jeszcze mi się nasunęło pytanie bo reemisja okej ale taka z lekami czy bez leków całkiem psychotropow?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, little angel napisał(a):

szkoda! lubię czytać twoje wpisy ^^

 

odczuwam brak kofeiny, przysnęło mi się, czuję się średnio, bo tyle dnia zmarnowałam, ale nic już na to nie poradzę

 

Mnie denerwuję bardzo, gdy zbyt długo śpie. Dzisiaj przed południem drzemnąłem się na godzine. 

 

Fajnie, że lubisz czytać moje wpisy ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×