Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Laura889

Depresja męża

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, bardzo długo się zastanawiałam czy napisać o swoim problemie, w końcu zdecydowałam i chce przeczytać zdanie osób, które są dla mnie całkiem obce.
Otóż mój mąż choruje na depresję. Odkąd się znamy ( 6 lat ) nie pracuje, ciągle siedzi na l4 bo leczy się na depresję, na dodatek jest uzależniony od leków. Jego leczenie w ogóle nie przynosi rezultatów, nadal naduzywa leki. Jest także agresywny, nie da mu się nic powiedzieć, zwrócić uwagi, bo się złości, mowi ze jestem najgorsza i podla, a ja po prostu chciałabym aby mi pomógł w domowych obowiązkach czy ze mną pobyć porozmawiać( w ciągu dnia nie rozmawiamy ze sobą prawie w ogóle) a on tylko gra w gry. Ciagle się nad sobą uzala, ze jest chory. Nic sobie nie da powiedzieć jest najmądrzejszy we wszystkim, bardzo często narzuca mi dwoje zdanie, póki robie to co on chce jest ok, jeśli się przeciwstawię jest źle. Ma bardzo władczy i rzadzacy charakter, wszystko jest tak jak on chce, czuje się przy nim stłamszona i zmęczona, nie mam już siły coraz częściej mysle o rozwodzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Laura889 Depresja nie jest wytłumaczeniem na niepomaganie w codziennych obowiązkach. Rozumiem, że można mieć gorszy czas, ale zrzucanie obowiązków na drugą osobę nie jest fair. Depresja to nie wymówka. Skoro leki nie działają to należy je zmienić. Jeżeli jest uzależniony to odwyk...
Ogólnie bardzo dobrze Cię rozumiem... miałam podobną sytuację, do tego jak mówiłam że odejdę w odpowiedzi słyszałam, że się zabije. W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam, że ma się wyprowadzić. 2 tygodnie osobno, każdy przemyślał co się dzieje z naszym życiem. Zrozumiał chyba, że nie dam dłużej tak rady. Poszedł do innego lekarza, dostał leki, zaczął trochę pracować nad sobą i się poukładało. 
Myślę, że przede wszystkim rozmowa i próba szukania wyjścia z tej sytuacji. Depresja to choroba, podstępna i lubi dać w kość, ale to nie wymówka żeby nie uczestniczyć w życiu codziennym od 6 lat... Zastanów się co jest lepsze dla Ciebie, walka o małżeństwo (jeśli tak to tylko we dwoje) czy zadbanie o siebie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. Na oddziałach też leżą obiboki którym znudziło się w domu... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że udaje i miga się od obowiązków. Zbyt długi czas 6 lat żeby cały czas depresja u niego wyglądała tak samo. Jeśli tylko krzyczy i myśli o sobie, nie miewa dziwnych zachowań albo załaman to nie wygląda na faktyczna depresję tylko na egoizm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.... Ratuj siebie..... Współczuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 godzin temu, Chorujacy napisał:

Tak. Na oddziałach też leżą obiboki którym znudziło się w domu...

👏 (-:

 trafne spostrzeżenie Przyjacielu 

 

21 godzin temu, Laura889 napisał:

a on tylko gra w gry

w tym nie przeszkadza mu depresja ,,, 

 choroba usprawiedliwi wszystko , nawet lenistwo i obiboctwo .

 Szczere współczucie ,,,niestety  nie dam Ci rad co do dalszego postępowania .

 Najważniejsze ,żeby Twój balonik kiedyś w końcu nie pękł i nie wsadziłabyś mu widelca w oko . Bo to kryminał ,,, ale może kryminał lepszy niż wspólne życie z niedorajdą , marudą i pierdzistołkiem . Nie wiem ,,, niektóre kobiety lubią być poniżane ( acha ,że tatuś alkoholik matke napierd--ał krzesłem , mch ) , maltretowane , takie maso . Skoro Ty lubisz trafiłaś 6 w lotto z takim mężusiem - srajpusiem  . Skoro jednak nie lubisz ,,, a chyba jak piszesz nie lubisz w tym duecie nie grozi Ci do końca nawet słaba trójeczka .

 

 

 

 

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym charakteryzuje się depresja zwłaszcza w takim poronnym etapie. Czasem mówi się dystymia. Coś takiego trzeba intensywnie leczyć bo bywa tak że pacjent bierze leki które nie dają mu stoczyć się w ciężką depresję a zarazem nie skutkują na tyle by ustąpiła. Im dłużej to trwa tym trudniej coś zdziałać w leczeniu. A co do życia z taką osobą to zazwyczaj kiedyś było,, na dobre i złe, w zdrowiu i chorobie.... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×