Skocz do zawartości
Nerwica.com

dubel


Michał00

Rekomendowane odpowiedzi

17 minut temu, Michał00 napisał:

Witam wszystkich! Chciałbym się podzielić moją historią choroby, która niszczy mi w obecnej chwili życie przewlekłe objawy somatyczne jak i psychiczne, które nie ustępują nawet na chwile, przez co nie potrafie już wytrzymać i cały czas mnie to dręczy. i jest co raz gorzej. Wszystko zaczęło się dokładnie 2 miesiące temu leżąc sobie w nocy poczułem nienaturalny zawrót głowy bardzo dziwne jak na ten moment uczucie troche byłem przerożony, ale jakoś zasnąłem obudziłem się było wszystko okey, jednak mineło pare godzin i znowu coś się zaczeło dziać poczułem dresze,cały się trzęsłe, w głowie mi się kręciło zmierzyłem ciśnienie miałem dosyc wysokie 170/110. Udałem się na sor, stwierdzili faktycznie wysokie ciśnienie leżałem na oddziale wewenętrzny porobili badania wszyskie wyszły dobrze. W szpitalu też się czułem okey i chciałem jak najszybciej stąd wyjść myśląc, że to tylko jakies jednorazowe wydarzenie, jednak tak nie było.. Po powrocie do domu znowu się zaczelo dokładnie to samo byłem u lekarza rodzinnego przepisał mi leki na nadciśnienie z myślą, że to jest powodem mojego stanu.Mierzyłem ciśnienie raz było wysokie raz w normie czułem się jeszcze jakos dobrze coś tam pobolało z 1/2h i przestało. Wtedy także zdarzały się napady paniki:drżenie ciała,ściski głowy,dreszcze,kołatanie serca i uczucie, że zaraz umre. Bylem także u neurologa stwierdził, ze to prawdopobonie może być nerwica przepisal mi lek betesda troche bałem się go brać, ale z czasem się pogarszalo i mialem przewlekłe objawy:kilka dni piękł mnie brzuch,jelita,ściski głowy i po tygodniu zdecydowałem, że zaczne to brać 0,5 tabletki 10mg dziennie. Udałem się także do psychiatry przepisał mi na wieczór spamilan 10mg 1 tabletke wieczorem.Po tygodniu brania tego leku czułem się co raz dziwnie:ciągłe zmęczenie,bóle oczu, uczucie ciągłego napięcia drżenia mięsni,niepokoju, wtedy wybrałem się ponownie, bo byłem przekonany , że to wina tych leków, jednak chwilowo mnie uspokojił mówiąc, że to w dalszym ciągu objawy nerwicy i powiedzial, żeby zwiększyć dawke leków, tak też zrobiłem niestety było co raz gorzej. Udałem się do innego psychiatry zmienił mi leki i te kazal od razu odstawić. Zacząłem brać 2 razy 1/4 tabletki sedam 3 i przez  1 tydzien 1 tabletke symfaxin er 37,5 potem 2 tabletki dziennie. Przez tydzien od zmiany lekówi i odstawieniu tych  poprzedni czułem się lepiej jednak po tygodniu, az do teraz jest tragicznie...Dlatego postanowiłem odstawić ten symfaxin, bo jednak wciąż się obawiałem,że to te leki mi szkodzą i juz z tydzien tego nie biore, jedynie sedam wciąz. Od jakiś 2 tygodni codziennie bez przerwy coś mi dolega nie potrafie już normalnie fukcjonować. Budze się zmęczony cały czas odczuwam silne napięcie ciała w szczególnosci klatki piersiowej i głowy, serce bije mocno po nawet małym wysilku w spoczynku także co jakiś czas w glowie mam takie trzaski czyli strzelanie czegoś w okolicach głowy (Nwm jak to nazwać dokładnie),Niby jestem troche wyciszony i mam uczucie pustki w glowie to jednak te objawy fizyczne mnie przerażają. Często czuję także odrealnienie, cały czas mam czerwone policzki, uderzenia gorąca,pieczenie  w przełyku, przelewanie w jelitach, szumy i piski w uszach, nie raz się zdarzylo, że slyszałem jakieś dziwne krzyki w uszach jak zamkne oczy potrafie widziec bardzo dziwne obrazy do tego tiki nerwowe. Czuję się jakby coś we mnie pękło i spodziewam się najgorszego, jestem totalnie bezsilny i nwm co robić jest co raz gorzej z dnia na dzień. Rozumiem, że to prawdopodobnie nerwica, ale czy to możliw, że by to było tak silne objawy, które mi towarzyszą cały czas nie czuję tego, tylko jak śpie, ale no to logiczne.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×