Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pierwsze koty za płoty


klaudia27

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć mam na imię Klaudia mam 27 lat, w miarę szczęśliwe życie, gdyby nie : lęki, DDA, objadanie się i sięganie po alkohol. Tak ostatnimi czasy radzę sobie z nękającym mnie poczuciem lęku zwłaszcza w nocy, oraz poczuciem, "wiem, że nic nie wiem". Moja motywacja na dzień dzisiejszy jest zerowa, zdaję sobie  z tego sprawę, i zaczyna mnie to uwierać "słodkie lenistwo" jest dobre do czasu. Zaczynam zauważać w sobie początki "hipochondrii" bo jak nazwać to najlepiej czuję się, gdy coś mi dolega? że czuję się wtedy zaopiekowana, kochana ? Nie jest to do końca normalne .Czego się spodziewam ? Może wyrzucenie tego z siebie jest dobre na sam początek? Może szkoda tej odrobiny samodzielności, którą udało mi się wypracować, tej miłości, którą ktoś bardzo ważny do mnie poczuł? Niezrozumienie dla tego chaosu, który pojawił się w moim życiu, żalu decyzji zwłaszcza zawodowych, posiadam wspaniałych ludzi wokół siebie, których nie potrafię docenić, spektrum możliwości, których nie potrafię wykorzystać ? "betonowe buciki" za bardzo przyspawały się do moich nóg, żeby choć trochę beton zaczął pękać ? nie lubię słowa "chciałabym" bo nie idą za tym w moim przypadku konkretne czyny, może zastąpię je słowem "spróbuję" i każdy krok na przód będzie miłą niespodzianką? Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. Też miałem podobny problem kiedyś że lęki zapijałem vódą ale po jakimś czasie tylko się pogorszyło i lęk występował częściej a na kacu to dopiero była katorga- cały dzień myślałem że umrę. Od 3 lat nie piję i lęki ustąpiły patrząc na te 3 lata jako całość. Choć ostatnio wróciły sam nie wiem przez co ale podejrzewam że przez stres. W każdym razie miło Cię poznać też jestem dda. Co do objadania to ostatnio mam odwrotnie bo nie jem prawie wogóle nic ale wiem że może to być przez lek który biorę codzennie rano właśnie na lęki i depresję. Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki bardzo za odpowiedź, najgorsze są myśli "przecież wiesz, co robić, dlaczego tego nie zrobisz" stąd nawiązanie do "betonowych bucików" które nie pozwalają ruszyć z miejsca, choć rozum mówi, zrób to, u mnie jedzenie zawsze było : przyjemnością, sposobem na smutek, diety tylko pogarszały mój stan, wychodziła ze mnie wtedy najgorsza zołza. Byłeś na jakiejś terapii DDA? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×