Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Naemo

Okresowe "znielubianie" ludzi.

Rekomendowane odpowiedzi

Okej, przepraszam z góry za zakładanie kolejnych mini-wątków, które mogłabym tak naprawdę wrzucić do jednego worka (innego wątku), ale myślę, że dla mnie jest to w sumie jeden z większych wątkow... Ale do rzeczy:

Mam tak, że praktycznie cały czas jest ktoś kogo nie lubię. Ale "nie lubię" go średnio przez jakiś tydzień-dwa. Pojawia się znikąd i znika nie wiadomo dlaczego (często znika po dłuższym niewidzeniu się z tą osobą na przykład). Wtedy irytuje mnie w szystko w tej osobie, każde jej gesty, jej zachowania które przejawiała od zawsze, jej wszystkie wady widzę tylko. Mam np. dwie przyjaciółki i trochę tak jest, że denerwują mnie "na zmianę"; raz jedna raz druga. Jednocześnie mogę mieć parę takich osób. Nie jest to co prawda na tyle silne, że nie mogę z nią porozmawiac normalnie (prawie), ale daje mi duży dyskomfort, strasznie się wtedy męczę, muszę panowac nad sobą, ze nie zrobić/powiedziec czegoś, co wiem że ją zrani, bo jednak zalezy mi na tej osobie.

Mam tak samo nie tylko z rówieśnikami, ale z nauczycielami, dziadkami, wczoraj trochę bezpodstawnie przestraszyłam się, ze przechodzi to też na mojego psychiatrę...

W zasadzie bardzo się cieszę, ze sobie to uświadomiłam, bo może teraz będzie trochę lepiej nad tym panować.

I do tego dochodzi pytanie: mam podejrzenie borderline, czy to może mieć jakiś związek z tym, tzn. czy to podchodzi pod borderline i mogę to po prostu spokojniej zaakceptować?

 

Ostatnio, nie wiem czy to tez jest w tym temacie, ale przez rok nie lubiłam jednej dziewczyny, i po roku strasznie ja polubiłam, od pół roku znowu STRASZNIE jej nie lubiłam i ostatnie parę dni jest SUPER.

Też zwróciłam na to wszystko uwagę, gdy babcia powiedziała, ze ja juz od paru lat mam cos takiego, tylko nie zauważałam tego wczesniej i było pewnie na mniejszą skalę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nathaliee, borderline to typ osobowości chwiejnej emocjonalnie, który charakteryzuje się niestabilnymi związkami interpersonalnymi. Nic zatem dziwnego, że raz lubisz jakąś osobę, by po jakimś czasie stwierdzić, że jej nie lubisz. To wkomponowuje się w obraz kliniczny Twojego zaburzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I potem, ze znowu ja lubię? :< Da się to zmniejszyć tylko za pomocą terapii (czy nawet nie?) czy będzie raz przechodziło, raz przychodziło? Czy może leki tłumiące ogólnie emocje mogą mieć wypływ na zmniejszenie tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leków na tłumienie emocji nie polecam, ale psychoterapię jak najbardziej. Praca nad sobą pozwoli zmniejszyć labilność emocjonalną, co na pewno przełoży się na lepsze relacje interpersonalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Praca, praca, tylko praca nad samym sobą jest chyba w stanie przynieść jakieś długotrwałe skutki... ja nadal się uczę jakoś panować i rozpoznawać swoje emocje, które często są zgubne w moich relacjach z innymi, ale staram się jak mogę. Wiem o czym mówisz doskonale, ech... ale ponoć psychoterapia przynosi mi progress, ostatnio mój luby tak uznał. :D A leczę się od pół roku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naemo, współczuję. Sama mam nawet podobny problem i nie wiem co ze sobą zrobić. Ta izolacja od przyjaciół, odrzucanie ich pomocy a nawet reagowanie na nią agresją wykańcza psychicznie. Co do ciebie, myślę że powinnaś dać szansę psychoterapii, leki albo otumaniają albo nie pomagają. Bez walki o siebie, zmierzenia się z przeszłością nie można liczyć na poprawę, leki nie załatwią sprawy, nie pomogą "od tak", trzeba włożyć w to trochę wysiłku. Ja od jakiegoś czasu znowu zaczęłam walczyć i mam nadzieję że znajdziesz w sobie chociaż trochę siły żeby zawalczyć o swoją przyszłość (:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łał, to Twój pierwszy post, dzięki :)

 

Już wiem, że to przez tą szmatę, bordera ^^

 

Nadal mam ochotę odciąć się od wszystkich, bo gdy ktoś się o mnie martwi, to czuję że mnie kontroluje i strasznie mi się to nie podoba, czuję się jak w klatce wtedy. Dodatkowo, gdy ktoś się o mnie martwi, jestem wtedy też odpowiedzialna za tego kogoś.

 

Dodatkowo, jeśli coś nie jest idealnie, albo chociaż dobrze, to wolę żeby tego w ogóle nie było, dlatego też ucinam kontakty z ludźmi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×