Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
TZK

Problemy ze sobą

Rekomendowane odpowiedzi

Na wstępie napisze coś może o sobie. Jakieś informację które wydaje mi się że mogą być istotne dla tematu.

Mam 20 lat, jestem studentem, aktualnie na urlopie dziekańskim. Raczej nie wyróżniam się jakoś zewnętrznym wyglądem - 170 cm wzrostu, normalna budowa ciała, noszę okulary. Mieszkam w małej miejscowości, mam dziewczynę 2 lata młodszą od siebie (jesteśmy prawie rok ze sobą, znamy się od dziecka).

Wydaje mi się że mam problemy ze sobą. Nie wiedziałem gdzie umieścić swój wątek na forum, mam nadzieje że trafiłem w dobry dział.

Chyba nie do końca akceptuje siebie, swojego charakteru i wyglądu. Jestem osobą nerwową i dość marudną. Mimo wszystko uważałem się do nie dawna za osobę dość wesołą i pozytywną jednak rozmowa z kilkoma osobami dała mi do zrozumienia że chyba się myliłem. Myślałem że to tylko moje cechy charakteru i raczej nie mam ze sobą problemów. Jednak coraz częściej kłócę się z dziewczyną. Prawie zawsze są to jakieś głupoty i drobnostki z których robią się wielkie problemy. Bywam o nią zazdrosny szczególnie i nie wynika to z braku zaufania, a raczej z tego że kiedy jesteśmy gdzieś ze znajomymi i jesteśmy razem czasem czuje się gdzieś na boku, nie potrzebny, zupełnie jakbyśmy byli tam osobno. Myślę że nie różnimy się od innych zachowaniem i jest to normalne, a problem leży we mnie i w tym że chyba czasem czuje się gorszy, mniej lubiany. Nie jestem do końca pewny jak to nazwać. Do tego nie cierpię kiedy pali papierosy. Chociaż są to sytuacje sporadyczne i przez ten czas kiedy jesteśmy ze sobą miało to miejsce może 2-3 razy mi to strasznie przeszkadza. W tę sobotę byłem na ognisku u niej, byliśmy dopiero co pogodzeni po poprzedniej kłótni. Po jakimś czasie znów zacząłem się dziwnie czuć, mało rozmawialiśmy ze sobą. Do tego doszedł alkohol. Wyszedłem na chwilę i kiedy wróciłem paliła. (Pół godziny wcześniej poinformowała mnie że kupiła sobie papierosy, więc miała oczywiście zamiar zapalić. Jednego.). Oczywiście nie pasowało mi to, ale jakoś zacisnąłem zęby i uznałem trudno, nie ma co robić afery o jednego papierosa. Jednak wciąż coś mi nie grało, doszły kolejne sytuacje. Zrobiłem awanturę i wróciłem do domu. Nie potrafię uzasadnić swojego zachowania inaczej niż alkoholem, jednak to nie jedyna taka sytuacja że czułem się gorszy, niepotrzebny gdzieś obok. Nie zależnie od tego czy byłem trzeźwy czy nie. Kompletnie nie wiem co mam myśleć o sobie, o nas. Za pewne najprościej było by zerwać (o ile już nie jest za późno), ale to i tak nie rozwiąże problemu. Przez te kilka dni praktycznie z nikim nie rozmawiałem, coraz bardziej pogrążam się w myślach że coś ze mną jest nie tak stąd ten wpis tutaj. Zastanawiam się czy nie iść do psychologa. Dochodzą do tego myśli samobójcze więc problem jest już dość poważny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedną z podstawowych zasad w związku, z tego co widzę po swoich rodzicach, to jest odpowiedni dystans. A taki dystans jest potrzebny nawet w relacji bardzo zażyłej, inaczej zamienia się ona w spętanie, czy uzależnienie; w każdym bądź razie będzie to relacja toksyczna i prędzej czy później zacznie się sypać. Nie możesz zagarnąć swojej dziewczyny na własność.

Nie możesz szukać swojej tożsamości, czy wartości - w drugiej osobie. To jest Twoje zadania. Każdy z nas mierzy się z nim na codzień - chociaż jedni są już daleko, inni bliżej, a jeszcze inni zafiksowali się na pewnym etapie, lub nawet cofnęli. Ty masz dopiero 20 lat, a to jest jak najbardziej właściwy czas na poszukiwania.

A z papierosami, czy innymi sprawami, które wiesz, że są dla niej szkodliwe, ja bym powiedział jej tak: ,,nie musisz przestawać palić, ale byłoby to dla ciebie pożyteczne".

Mam psa. Wabi się Cookie. Jeśli za bardzo skrócę mu smycz na spacerze, to zaczyna się wyrywać... i w ogóle niewygodnie tak się spaceruje. Jednak na smyczy trzymam go tylko w miejscach niebezpiecznych - gdy jestem z nim w lesie, to pozwalam mu hasać gdzie tylko zechce. Wraca zawsze ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×