Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
monapayne

Szpital bez leków

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, czy można iść do szpitala w kryzysowej sytuacji i nie dostać żadnych leków? Czy leczenie szpitalne psychiatryczne w Polsce opiera się tylko na faszerowaniu lekami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czegoś nie rozumiem ...

 

Jak jest sytuacja kryzysowa i ktoś się zgłasza do szpitala, to znaczy że brzmi to poważnie.

I lekarz OCENIA - czy trzeba podać leki czy nie.

Jeżeli wg lekarza nie jest to stan zagrażający życiu i zdrowiu - to nie da Ci leków, ani nie przyjmie do szpitala.

Odeśle w miejsce, w którym uzykasz odp pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ja nie chcę leków a zdechnę z głodu albo rozpaczy, bo mam myśle es. Leków nie będę nigdy brać. Nigdy. Brałam 2 lata i straciłam głowę i serce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tam zalecenie na karcie wypisu, by tam się udać. A Ty byłaś tam, Lusesita?

Na moje zaburzenie czekam pół roku i pół roku tam jestem bez leków. A ja nawet żarcia nie umiem sobie zrobić ani nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monapayne, ja też na lekach robiłam głupoty, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że złożyły się na to również sprzyjające temu okoliczności i brak odpowiednio prowadzonej terapii. Próbowałam odstawić, ale mimo wszystko do nich wróciłam. Wróciłam do tych, na których najdłużej czułam się dobrze. Myślę, że z dziennym oddziałem terapeutycznym to najlepsze wyjście na ten moment. Ja sama ubiegam się o pobyt na takim oddziale. Może rozważ powrót do leków skoro Twój stan się pogorszył. Jakie leki przyjmowałaś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam borderline i brałam abilify i escitalopram. Coś okropnego. Mam na wypisie też 'schizofrenia w wywiadzie', ale nie wiem co to oznacza. Że kiedyś i stwierdzono schizofrenię początkowo. Mi nie chodzi o jakiekolwiek funkcjonowanie tylko podniesienie się jako takie. Ważę z 40 kg i nie mam siłt fizycznej. Gdyby ktoś mi powiedział, że mam prawo jeść lub źle wyglądać i dał prawo do życia to byłoby inaczej. Ja sobie nie umiem wybaczyć za to co zrobiłam i za często leżę. Nie da się żyć z tym co mam. Najlepiej chyba na terapię iść, ale ja nie mogę czekać. Czas leci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście pilnie potrzebujesz pomocy... W takich przypadkach kieruje się osobę do szpitala, a tam prowadzi leczenie farmakologicznie. Tak na pewno jest w szpitalu przy ul. Szpitalnej w Poznaniu, nie oferują tam żadnej terapii, jedynie pojedyncze rozmowy z psychologiem. Na pobyt na oddziale terapeutycznym, takim jak Kraków niestety trzeba czekać. Zaczęłaś się już ubiegać o przyjęcie do Krakowa? Może zadzwoń tam jutro i spytaj się, co możesz zrobić w takiej kryzysowej sytuacji? Spytaj się jaki jest czas oczekiwania na przyjęcie? Jeśli okaże się zbyt długi, to może inny ośrodek? Może spróbuj się również skontaktować z Centrum Interwencji Kryzysowej:

http://dik-poznan.cop.pl/

Myślę, że potrzebujesz intensywnej, najlepiej codziennej terapii, ale może psycholog z tej placówki da Ci jakieś wskazówki/namiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×