Skocz do zawartości
Nerwica.com

Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w depresji


hanails

Rekomendowane odpowiedzi

1 godzinę temu, bei napisał(a):

Poszłam raz do takiego stowarzyszenia jak miałam jeszcze stopień. Powiedziałam, że pracuję jako strażnik, a mam wyższe wykształcenie i chciałbym spróbować w zawodzie. Zapytałam czy by mi pomogli z jakims stażem. Usłyszałam, że jak mam prace to lepiej żebym się jej trzymała.

Co do szkoleń to tak, latwiej dostac sie na dofinansowane szkolenia gdy ma sie stopien bo za to są punkty. Mnie troche wkurza, że np. duzo łatwiej dostać się na szkolenie gdy ma sie wyksztalcenie podstawowe,  niż gdy ma sie wyższe.

 

Hmm ja w sumie ukończyłem prawo ale szczęśliwie się nie obroniłem nigdy 😜
wyprodukowałem za to jako murzyn coś zw 28 dyplomantów 😉
Technikiem wety zostałem jakoś przed 50 - fajny konkretny zawód.
Z tymi preferencjami to masz rację jest to wkurzające - im bardziej się starasz tym masz bardziej pod górę.

Tak poważnie to choroba dość mocno wywołuje niepełnosprawność.
To że w złym stanie miałem problem w zejściu z dachu to pikuś, gorzej że funkcje umysłowe wysiadają w znacznym stopniu.
To ogranicza - jak się nie możesz skupić nie napiszesz pisma urzędowego - dla mnie to zresztą wyzwalacz i ostatnia próba skończyła się jazdą na izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego, ale też nawet prostego tekstu zawodowego z zakresu opieki weterynaryjnej.
Zaburzone postrzeganie powoduje że żle się ocenia sytuacje i podejmuje błędne działania.

W ramach anegdoty - zapisałem sobie tak "środa czwartek 11 a 15 pracownik socjalny" a że pamięć krótkotrwała mi siada to odczytałem to po kilku dniach jako zapis iż w środę jestem umówiony o 15 na ul. czwartek 11a a nie prawidłowo że pracownik socjalny jest w CIK w środę i czwartek między 11 a 15...
z pomyłki zdałem sobie sprawę łażąc po lubelskim Czwartku i widząc że brak tam numerów między 9 a 17...
W sumie błąd możliwy chyba tylko w Lublinie - ale jednak wkurzający...

no człowiek się zrobił jakiś taki zdziadziały ograniczony i zaczynają go boleć nogi choć szwankuje pamięć a nie stawy czy mięsnie
jakaś tam niepełnosprawność to jest mam wrażenie
i to w czasie gdy w sumie czuję się dobrze raczej

pomoc dla osób z orzeczoną niepełnosprawnością jest szersza niż tych z po prostu diagnoza choroby
także mnie rada pracownika socjalnego jakoś przekonuje że warto wystąpić z wnioskiem o orzeczenie
nastawiać się nie ma co ale spróbować można

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Przemek_Leniak napisał(a):

W ramach anegdoty - zapisałem sobie tak "środa czwartek 11 a 15 pracownik socjalny" a że pamięć krótkotrwała mi siada to odczytałem to po kilku dniach jako zapis iż w środę jestem umówiony o 15 na ul. czwartek 11a a nie prawidłowo że pracownik socjalny jest w CIK w środę i czwartek między 11 a 15...
z pomyłki zdałem sobie sprawę łażąc po lubelskim Czwartku i widząc że brak tam numerów między 9 a 17...
W sumie błąd możliwy chyba tylko w Lublinie - ale jednak wkurzający...

W czwartek dostalam w odpowiedzi na przesłane cv informacje że proszą o kontakt. Zadzwoniłam i umówiliśmy się że zadzwonie w poniedzialek rano to sie umówimy na spotkanie. Na szczęście to zapisałam bo po rozłączeniu się miałam taka pustkę w glowie i się zastanawiałam kiedy to miałam zadzwonić, czy kolejnego dnia, czy w poniedzialek. Notatka mi pomogła.  Zapisywanie jest dobre, tylko trzeba to robić precyzyjnie.

 

11 minut temu, acherontia styx napisał(a):

Nie, bo ja nie użyłam w swojej odpowiedzi nazwy zawodu, odpowiedziałam tylko miejsce, w którym pracuje, a miejsce ani trochę nie kojarzy się z ochroną zdrowia. Mogła sobie przeczytać tylko w dokumentacji jedynie.

Ok. Może i przeczytała skoro nie dopytała czym konkretnie sie zajmujesz, a może nie. Może szła na rekord w liczbie przyjetych osób i szkoda jej było czasu na dłuższą rozmowę. Ogólne dla ciebie spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, acherontia styx napisał(a):

Mnie ogólnie nigdy nie maglują na komisjach. Jak po raz pierwszy starałam się o orzeczenie to też lekarz mi zadał tylko jedno pytanie, czy inna choroba została wykluczona. Moja lekarka w przeciwieństwie do większości lekarzy nie ogranicza się do napisania 2 zdań w zaświadczeniu lekarskim, bo na tyle pozwala tylko druk takiego zaświadczenia, tylko teraz w samym druku napisała że zaświadczenie w załączeniu, ze względu na ograniczone miejsce i dołączyła 2 strony A4 opisu na osobnej kartce. U mnie zawsze jej opisy robiły robotę. Czy na kontroli w ZUS, czy przy składaniu wniosku o świadczenie rehabilitacyjne (tu mnie nawet nie wzywali na komisję, tylko wydali decyzję zaocznie na podstawie samej dokumentacji). 

Coś w tym jest, bo ja jak się starałam o stopień kilka lat temu to miałam strone a4 spisaną przez psychiatrę (nie pamiętam czy wtedy było miejsce czy też to bylo oddzielnie dolaczone) i pani która ze mną rozmawiała powiedziała że pani doktor wszystko ladnoe opisala. była bardzo miła i zapytała jaki chce ten stopień.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×