Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
NNN

Kolejny krok w kierunku izolacji

Rekomendowane odpowiedzi

Nie jestem pewien, czy na pewno piszę w odpowiednim dziale.

 

Nie cierpię tego, a najgorsze jest to, że sam jestem sobie winien. Jakiś czas temu znajomi zapytali się mnie czy idę z nimi do klubu. Zgodziłem się, bo pomyslałem że na pewno będzie fajnie. Dzisiaj znowu coś głupiego przyszło mi do głowy, że to zaproszenie było bardziej formą grzecznościową niż faktycznym zaproszeniem i doszedłem do wniosku, że będę tam się czuł jak piąte koło u wozu. I zostałem w domu... Znowu to zrobiłem! Za każdym razem jak mam wrażenie że ktoś mnie postrzega jako kogoś zbędnego lub alternatywną opcję (ten nie może, to zapytam się jego), to od razu się wycofuje. Sam robię sobie krzywdę, moje życie prywatne jest z roku na rok coraz uboższe. Nie mam pojęcia jak temu zaradzić. Ma ktoś jakiś pomysł?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przerabiałem takie zaproszenia przez kilka lat. Odmawiałem coraz częściej i częściej

 

Teraz nikt nic nie proponuje. Cisza. Zostałem sam i NIE JEST fajnie :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, sam widzisz nie chcę tak skończyć :(

 

EDIT:

 

Dostałem już na początku grudnia zaproszenie na Sylwestra i widać że jest to takie zaproszenie "od serca". Nie mam zamiaru tego spieprzyć, tylko nie wiem co później.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nigdy nie odmawiaj, bo skończysz tak jak ja. Nie wiem co Ci wiecej doradzić :( mnie na takich spotkaniach pomagał alkohol ale wiadomo, nie tędy droga. Nie napisałeś dlaczego unikasz takich spotkań, dlaczego czujesz się jak to piąte koło u wozu? Nie pasujesz do tego towarzystwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nigdy nie odmawiaj, bo skończysz tak jak ja.
pewnie.bądz optymistą,staw czoła problemom, wejdz na dach i ucz się fruwać.może za piątym razem sie nie połamiesz tylko poszybujesz jak lampion.człowiek nie ma skrzydeł wiec zawsze sie będzie łamał aż się w koncu zabije.człowiek jest z mięsa i każda utrata części ciała jest na zawsze co czyni go niepotrzebnym śmieciem więc izolacja często trwa równie długo co śmierć. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nigdy nie odmawiaj, bo skończysz tak jak ja.
pewnie.bądz optymistą,staw czoła problemom, wejdz na dach i ucz się fruwać.może za piątym razem sie nie połamiesz tylko poszybujesz jak lampion.człowiek nie ma skrzydeł wiec zawsze sie będzie łamał aż się w koncu zabije.człowiek jest z mięsa więc izolacja często trwa równie długo co śmierć.

Prawde napisałem. pomóc chce! :) dzieki za poprawe humoru :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

spójrzmy prawdzie w oczy.maszynki które zbudował człowiek mają lepiej bo można z nich odlać inne maszyny lub ich części i na nowo staną się potrzebne.polecam film krótkie spięcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za motywujące słowa ;)

 

Nie napisałeś dlaczego unikasz takich spotkań, dlaczego czujesz się jak to piąte koło u wozu? Nie pasujesz do tego towarzystwa?

 

Ciężko mi powiedzieć czy do nich pasuje czy nie. Całkiem dobrze się dogadujemy. W tym konkretnym przypadku wydaje mi się, że powodem może być długość tej znajomości. Znam ich od roku, a oni znają się po 6-7,a niektórzy i po kilkanaście lat. Przez to odnoszę wrażenie bycia na uboczu. W istocie może tak być, ale na pewno nie do tego stopnia w jakim uroiłem to sobie w mojej głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NNN, jak każda próba konczy się tak samo przez dziesiątki lat życia to sobie odpuść na zawsze bo sie załamiesz i zle skończysz,potniesz sie,skończysz w zakładzie zamkniętym a społeczeństwo i twoja rodzinka będzie szczęśliwa że pozbyli sie wariata.odpuśc sobie ulotne zaproszenia i znajdz sobie pasję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znalazłem już pasję, street workout. Jestem osobą pełną skrajności, mam niezywkle wysoką średnią ocen, mnóstwo czasu spędzam przed komputerem (głównie grając) i mam ciało, mówiąc nieskromnie, które wygląda jak posąg grecki :) Ojciec często powtarza, że jest ze mnie dumny, że jestem niezwykłym człowiekiem i kiedyś osiągnę wielkie rzeczy. Niestety nie przynosi mi to wszystko szczęścia przy tak ubogim życiu towarzyskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na urodziny sam sobie rób prezenty a na sylwestra postaw lusterko na stole oprócz likieru i ikry ze szczupaka.to wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×