Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
niebieska777

Chroniczny brak energii na cokolwiek... jak sobie radzicie?

Rekomendowane odpowiedzi

Ja najchętniej ciągle bym spała lub leżała, dawniej miałam wile zainteresowań, teraz nic mnie nie kręci, czasami snuję plany, że np. zrobiłabym to i to, bo wiem, jak się do tego zabrać itp. ale zwyczajnie brak mi sił i kręci się w głowie, kończyny jak z waty... jeszcze gorzej z rzeczami, do których nawet nie wiem, jak się zabrać, to już wogóle na samą myśl spać mi się chce, a jak sie budzę, mam potworne lęki. JAk już pisałam w innym temacie biorę 100mg sertraliny rano i 150 kwetiapiny rano i wieczorem.

Ale nie wiem, czy to tylko oddziaływanie leków...

 

Macie jakiś sposoby na to? bo ja chciałabym normalnie żyć, cieszyć się, osiągać jakies sukcesy jak dawniej, a czuję się i zachowuję jak warzywko. I wszystko traci sens, bo ciężkie powieki i głowa ciężka.... :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Po prostu wstaję..pracuje, zmywam, sprzatam i przynajmniej pozniej moge lezec i nic nie robic oraz nie mam poczucia straconego dnia. Teraz jak tak ciepło to mi się też nic nie chce robic, bo czuje taki po prostu zamuł...najlepiej jak jest 24 stopnie, a nie jak teraz taki gorąc. Ale na pewno to minie, trzeba tak sobie tez mowic i tak to rozumiec, ze sa dni, ze na nic nie mamy ochoty a sa dni, ze wiecej robimy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mirunia, wlasnie satysfakcja jest najlepsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie z tym nie radzę. Wstanę, ogarnie się, ogarnę mieszkanie, pójdę do pracy w odpowiednich dniach. Ale moje życie zakręca się w kółko. Sprzątanie i obowiązki, sprzątanie i obowiązki. Sen juz mi nie przynosi ulgi i chociaż marze o różnych sprawach, rozwijaniu zainteresowan i odżyciu, mam do tego zero siły faktycznej. Jakbym zdarzyła się ze ścianą. Plus nikogo, prócz moich rodziców, nie obchodzi to, czy wstanę czy nie, so why bother.

 

Także wszelkie sposoby mile widziane na przejście z warzywka na chociaż warzywko ugotowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest b.ciężko. Zmuszam się do jakiejkolwiek aktywności, ale co nie robię to wydaje się nie mieć żadnego sensu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×