Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Monica1985

Dobry wieczór wszystkim

Rekomendowane odpowiedzi

Dobry wieczór wszystkim. Mam na imię Monika i mam 29 lat. Przyznam się od razu, że znalazłam to forum przeglądając internet w poszukiwaniu informacji na temat choroby, którą niedawno stwierdził u mnie lekarz tj. nerwicy. Zawsze byłam bardzo wrażliwa i może ostatnie problemy w moim życiu- w pracy i w życiu osobistym spowodowały ten stan. Moi znajomi mówią - nie przejmuj się, ale nie mogę.Zawsze uchodziłam za optymistkę dla osób postronnych, wiele mi mówi, że po spotkaniu ze mną ładuje akumulatory i czuje się lepiej. Może i to prawda. Jest taki cytat, który mówi o mnie - najpiękniej uśmiechają się ci, którzy płaczą po nocach. Trochę w tym paradoksu ale to prawda :(

Strasznie łatwo mnie zranić,dlatego mam problem z zaangażowaniem. Zakochuję się zazwyczaj w tych, którzy i tak wiem, że nie będą ze mną. Ostatnio zakochałam się w kimś kto jest niedojrzałym egoistą,patologicznym kłamcą itd. Nie byliśmy parą, ale ten ktoś wmawiał mi że mu na mnie zależy. Kilka razy mnie zawiódł a jednak nadal dawałam mu szansę. Ostatnio złamał mi serce po raz 3. Tak się niefortunnie zdarzyło to z etapem problemów w pracy. Moja szefowa uważa mnie za dziewczynę łatwą, mimo że ja się szanuje.Jestem osobą komunikatywną i mam dobre kontakty z mężczyznami(jeśli chodzi o rozmowę) a ona uważa, że prowokuję ich(ona uważa ich za zwierzęta-wstyd mi za to że z kimś takim pracuję).Ja nie przekraczam granicy. ale ona uważa, że powinnam zachowywać się wobec kolegów chamsko i kablować na nich. Ja tak nie mogę, bo nie chcę nikogo krzywdzić.Uważam, że to co ofiarujemy innym do nas wraca a zło podwójnie. Staram się żyć w zgodzie z sobą i własnymi poglądami. Szefostwo jednak stosuje wobec mnie mobbing psychiczny.Mam tego dość, nie wysypiam się, jestem nerwowa, nie panuję nad sobą, z kogoś kto wiecznie był uśmiechnięty stałam się kłębkiem nerwów. Nie mogę spać, chodzę smutna, a mój szef dobija mnie pytaniem czemu jestem smutna, przecież trzeba się cieszyć życiem. Odparłam, że trzeba mieć jakiś powód. A dzięki m.in. nim żałuję, że podjęłam pracę.

Przepraszam, że się tak rozpisałam, niestety jestem też gadułą na dodatek nadpobudliwą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

cześć :105: ludzie są jednak nienormalni gorzej od nas "zwariowanych", nigdy nie będziesz w stanie nikomu dogodzić tak żeby było dobrze do szefostwa i jednocześnie do pracowników, nie powiem Ci,żebyś się nie przejmowała sytuacją w pracy bo wiem,że takie gadanie działa odwrotnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj.współczuję poplątanej sytuacji. nic dziwnego że wpadłaś w nerwicę...... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cześć :105: ludzie są jednak nienormalni gorzej od nas "zwariowanych", nigdy nie będziesz w stanie nikomu dogodzić tak żeby było dobrze do szefostwa i jednocześnie do pracowników, nie powiem Ci,żebyś się nie przejmowała sytuacją w pracy bo wiem,że takie gadanie działa odwrotnie

Dobry wieczór Anel, powiem szczerze może to zabrzmi dziecinnie ale wolę już zrezygnować z pracy niż tkwić w takim piekle. Moi pracodawcy już nie jedną mieli sprawę o mobbing, ale że mają duże znajomości to wiadomo jak sprawa wygląda :roll: Ja chcę zachować w spokoju swoje sumienie, ciężko mieć naprawdę zasady w dzisiejszym świecie i być sobą. Tak mnie wychowano, aby nie krzywdzić innych i nawet kosztem utraty pracy jestem gotowa, aby dalej zachować w sobie te wartości. Ale to procentuje, gdyż ludzie z którymi miałam do czynienia mają pozytywne opinie o mnie. Są niestety wyjątki takie jak moje szefostwo,wydaje się że jak ogromnie wierzący ludzie a widać że wiara swoją drogą a postępowanie w życiu swoją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Monica1985, witaj. Masz możliwość zmiany pracy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry magnolia84. Szukam pracy, przeglądam ogłoszenia ale sytuacja na rynku obecnie jest jaka jest, zwł. a Polsce B, gdzie mieszkam tragiczna. Ale jestem gotowa odejść jeśli sytuacja się nie zmieni. Ale w pierwszej kolejności doradziłabym moim szefom wizytę u lekarza, bo po ich zachowaniu widać, że wyżywają się na ludziach z powodu własnych problemów i sprawia im to megafrajdę. Naprawdę zastanawiam się jak mam szanować osobę, która otwarcie mówi,że uważa swoich pracowników za zwierzęta. A;bp kiedy wysyła się głupie smsy ośmieszające pracownika np. z tekstami, że pracownik X jest mordercą.

Pierwszą wizytę u psychiatry mam 12 kwietnia, Mam nadzieję, że mi jakoś pomoże ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×