Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

hania33, dobrze. Dzis off to nadrabiam zaległości domowe ;)

Starszy syn z obozu wrócil w środe i nie do konca ogarnełam pranie bo pogoda kijowa była.

Czytałam że u Ciebie nie za fajnie. Haniu to pewnie przez to że sama nie wiem czy wracac czy zostac w DE. Tak między młotem a kowadłem :-|

 

-- 08 sie 2014, 12:51 --

 

Śmiercionauta, hej sąsiedzie :papa::papa::papa::papa:

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, kupiłem sobie lasagne w Biedronce na drugie śniadanie. Rodzicom oczywiście nie pasowało i mówili "wynieś to gówno z domu, my nie chcemy tutaj tego". Olałem ich. Podgrzałem lasagne w mikrofalówce i zostawiłem żeby ostygła. Gdy przyszedłem po kilu minutach jeść, okazało się że zjedli wszystko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hania33, to jest najgorsze . Jaką nie podejmiesz decyzje to ''tak źle, tak nie dobrze''. A mama może w DE zostać z Wami

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, kupiłem sobie lasagne w Biedronce na drugie śniadanie. Rodzicom oczywiście nie pasowało i mówili "wynieś to gówno z domu, my nie chcemy tutaj tego". Olałem ich. Podgrzałem lasagne w mikrofalówce i zostawiłem żeby ostygła. Gdy przyszedłem po kilu minutach jeść, okazało się że zjedli wszystko...

Jak piszesz tak jak było to rzeczywiście jakaś masakra, najpierw mówią żeby wyrzucić a później sami jedzą, no masakra.

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, kupiłem sobie lasagne w Biedronce na drugie śniadanie. Rodzicom oczywiście nie pasowało i mówili "wynieś to gówno z domu, my nie chcemy tutaj tego". Olałem ich. Podgrzałem lasagne w mikrofalówce i zostawiłem żeby ostygła. Gdy przyszedłem po kilu minutach jeść, okazało się że zjedli wszystko...

Jak piszesz tak jak było to rzeczywiście jakaś masakra, najpierw mówią żeby wyrzucić a później sami jedzą, no masakra.

To są ludzie chorzy z nienawiści do mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Płatuś, jak unikasz kofeiny to dla smaku można zupełnie fajnie zbożówkę przyrządzić sobie.

 

Doberman, za każdym razem jak coś piszesz, to mi się wydaje, że im jest potrzebny szpital nie tobie :shock:

 

No to dzisiaj w domu mam warzywa do zjedzenia, ale późnym popołudniem jeszcze wyskoczę coś zjeść w mieście :smile:

Od wczoraj jakiś apetyt, bo zwykle to nie :105:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Doberman, za każdym razem jak coś piszesz, to mi się wydaje, że im jest potrzebny szpital nie tobie :shock:

Też tak sądzę. Niestety, jeśli ktokolwiek trafi do szpitala, to będę to ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mirunia Jak pisałam Marcinowi, teraz jest już lepiej. Zabawiłam się w Edwarda Nożycorękiego i przycięłam krzaka w ogródku i kupiłam sobie papierosy w sklepie. Niestety bez tak wielkich wyczynów jak twoje. Naprawdę jestem pod wrażeniem twojego wczorajszego dnia :uklon:

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×