Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
DeNiro

Heloł krejzole

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie,

jestem 24 letnim facetem z miasta wojewódzkiego na południu Polski. Zmagam się z depresją od dłuższego czasu. Jakieś 2 lata temu chodziłem na terapię do psychologa, jednak bez większych postępów. Problemem jest to, że nie jestem małomówny i ciężko ze mnie coś wyciągnąć. Tym bardziej ciężko mi się odkrywać przed psychologiem. Chciałbym znów iść na terapię, ale ten problem mnie paraliżuje, bo nie widzę sensu. Często też żartuję sobie, jestem uśmiechnięty przy innych ludziach, ale to wszystko na pokaz. Znajoma stwierdziła, że jestem ostatnią osobą jaką podejrzewałaby o depresję.

Także tego... witam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, powitać :uklon: Wiesz...jak już złapie się kontakt z terapeutą,to powoli idzie się przełamać,choć wcale nie jest to proste.Ważne jednak,żeby próbować.A byłeś wcześniej w regularnej terapii,czy to były po prostu wizyty u psychologa?Jeśli to była terapia,to w jakim nurcie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, powitać :uklon: Wiesz...jak już złapie się kontakt z terapeutą,to powoli idzie się przełamać,choć wcale nie jest to proste.Ważne jednak,żeby próbować.A byłeś wcześniej w regularnej terapii,czy to były po prostu wizyty u psychologa?Jeśli to była terapia,to w jakim nurcie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, powitać :uklon: Wiesz...jak już złapie się kontakt z terapeutą,to powoli idzie się przełamać,choć wcale nie jest to proste.Ważne jednak,żeby próbować.A byłeś wcześniej w regularnej terapii,czy to były po prostu wizyty u psychologa?Jeśli to była terapia,to w jakim nurcie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizyty u psychologa. Nurty? hmm? Nie znam się na tym. Po prostu miałem przychodzić i mówić co mnie dręczy. A mi ciężko coś mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizyty u psychologa. Nurty? hmm? Nie znam się na tym. Po prostu miałem przychodzić i mówić co mnie dręczy. A mi ciężko coś mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wizyty u psychologa. Nurty? hmm? Nie znam się na tym. Po prostu miałem przychodzić i mówić co mnie dręczy. A mi ciężko coś mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, ok,a czy te spotkania odbywały się regularnie,np.raz w tygodniu i trwały mniej więcej tyle samo czasu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, ok,a czy te spotkania odbywały się regularnie,np.raz w tygodniu i trwały mniej więcej tyle samo czasu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, ok,a czy te spotkania odbywały się regularnie,np.raz w tygodniu i trwały mniej więcej tyle samo czasu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, to bardzo krótko.Wiesz...ja milczałam przez rok terapii zanim zaczęłam tak naprawdę coś mówić.Dopiero teraz powoli się to rozkręca.Szkoda,że zrezygnowałeś.Może coś z czasem by się wyklarowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, to bardzo krótko.Wiesz...ja milczałam przez rok terapii zanim zaczęłam tak naprawdę coś mówić.Dopiero teraz powoli się to rozkręca.Szkoda,że zrezygnowałeś.Może coś z czasem by się wyklarowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

DeNiro, to bardzo krótko.Wiesz...ja milczałam przez rok terapii zanim zaczęłam tak naprawdę coś mówić.Dopiero teraz powoli się to rozkręca.Szkoda,że zrezygnowałeś.Może coś z czasem by się wyklarowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie się męczyłem, żeby mówić. Dopiero po powrocie do domu uświadamiałem sobie, że wiele istotnych rzeczy pomijałem. Poza tym przy innych ludziach już mam wypracowany schemat zachowań, czyli często udzielam wymijających odpowiedzi, zamieniam w żart. Wiec wychodziło, że dużo żartowałem, a to tylko tak dla obrony.

Dzięki, że mi tutaj odpisałaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strasznie się męczyłem, żeby mówić. Dopiero po powrocie do domu uświadamiałem sobie, że wiele istotnych rzeczy pomijałem. Poza tym przy innych ludziach już mam wypracowany schemat zachowań, czyli często udzielam wymijających odpowiedzi, zamieniam w żart. Wiec wychodziło, że dużo żartowałem, a to tylko tak dla obrony.

Dzięki, że mi tutaj odpisałaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×