Skocz do zawartości
Nerwica.com

Potrzeba bliskości - jak ją pogonić?


what_a_feeling

Rekomendowane odpowiedzi

what_a_feeling, może sport ? biegaj intensywnie, pomaga :) wtedy masz pewność, że Twoja kondycja i samopoczucie mocno wzrośnie. Po kilkunastu kilometrach ma się tylko ochotę na prysznic i PUSTE łóżko :P w formie żartu oczywiście... Nie wiem jaką formę bliskości masz na myśli; fizyczną czy duchową ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Potrzeba bliskości rozumiem jako przytulanie się i całowanie.

 

Ja się nie nadaję do żadnych związków, bo np. seks w ogóle mnie nie interesuje, nie chciałbym się codziennie spotykać z dziewczyną a np. raz na miesiąc(męczą mnie ludzie), musiałbym również swoje życie o 360o zmienić.

 

Dlatego chcę się tego wyzbyć, bo przeszkadza.

F20.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

what_a_feeling, świetnie Cię rozumiem. Problem polega na tym, że Kobiety często zwykłe objęcie czy wyjście na kawę odbierają jako pewną formę deklaracji. Oczekują formalizacji relacji. Z drugiej strony dziewczyna to nie zabawka, z której można skorzystać gdy najdzie taka ochota. Może należałoby spróbować ze starszą od siebie ? Ostatnio nachodzą mnie takie myśli... Dojrzała Kobieta może pomijać fakty istotne dla rówieśniczek. Może to błędny schemat myślenia; lecz bardzo kuszący.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh, myśle ze związki międzyludzkie sami definiujemy i ustalamy ich granice. Zawsze można poszukać kogoś, kto będzie miała takie same preferencje co my, np raz w miesiącu całowanie i tulanie. Czemu sie poddawać na starcie ? Jak cię swędzi, to się podrap :P

kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może należałoby spróbować ze starszą od siebie ?
Ciekawe, która starsza, by chciała jakiegoś tam 21 latka. Przecież jeszcze jestem dzieciakiem.

 

np raz w miesiącu całowanie i tulanie
Tutaj chodzi o spotykanie. Mi wystarczyłoby spotykać się raz na miesiąc, nie częściej, tylko co to za związek w którym spotyka się tylko 12 razy w roku?

F20.0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może należałoby spróbować ze starszą od siebie ?
Ciekawe, która starsza, by chciała jakiegoś tam 21 latka.

 

Starsze kobiety, znudzone monotonią własnych związków... albo takie, którym jeszcze nigdy się nie ułożyło. Ja mam 24 lata, marzy mi się spróbować jak to jest tworzyć relację z Kobietą około 30stki, jak to odnosi się do spotkań z dziewczynami w moim wieku lub młodszymi.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A po co ci związek? Nie wystarczy jakbyś się nie wiem, z znajomymi raz na jakiś czas spotkał?

 

Znasz przypadek, w którym znajomi przytulają się i całują i żadna ze stron po danym okresie czasu nie oczekuje deklaracji lub stworzenia związku ? Ja nie... :-|

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja zanm dobry sposób - wykroić ze swojego mózgu tę część odpowiedzialną za emocje albo w mniej brutalnej wersji codziennie palić dwie paczki papierów i wypijać skrzynkę piwa :lol:

 

haha albo dwie paczki skrętów :P

 

szkoda że nie ma szczepionki czy innego leku , który by hamował emocje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

diatas, mocno bym się zastanowił, która z Twoich wersji jest bardziej brutalna...

masz rację - zapalanie zapijanie i zaskręcanie tego to gorsze niż wizyta u chirurga

 

Sikorka77, życie bez emocji to prze....ana sprawa

Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

what_a_feeling, volcan mind control :D

male200.png&r=g

 

A tak serio to uważam, że nie da się takich rzeczy pozbyć, a nawet gdyby się dało to byłoby to strasznie niezdrowe.

Aseksualność jeszcze ewentualnie mogę zrozumieć, ale nie brak potrzeby towarzystwa drugiej osoby.

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×