Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)


cicha woda

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Myślę, że różnica może być taka, że ja się derealizacji nie boję. Mam ją tyle lat i o niej zapominam, ale w każdej chwili mogę stanąć i pomyśleć, czy ona jest i jest cały czas. To jest coś jak stan po marihuanie, jeśli ktoś pali. Na początku derealizacja była czasami, aż zadomowiła się i już nie wywołuje to na mnie wrażenia. Jestem ciągle jakby za szybą i świat jest jak we snie. Przeszkadza mi to głównie, gdy kwetiapina zaczyna działać, bo to ją pogłębia. Czuję się wtedy już jak po jakichś mocnych narkotykach i czasem mam wtedy ataki paniki.

A jak to się ma w kontekście depersonalizacji? Bo ja to dosyć wyraźnie rozróżniam i sama derealizacja jeszcze jest do udźwignięcia ale gdy pojawia się depersonalizacja to robi się już grubo. A to zwykle jest pod czas mocniejszego ataku. Ostatnio tak miałem tydzień temu i tak miękko się robi że nie czuje czy zaraz nie upadne. Niby jestem a jednak mnie nie ma i wszystko to taki autopilot brrrr. Nie wiem czy ktoś mógłby się do tego przyzwyczaić :D okropne uczucie

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shadow_no sam nie wiem, bo pierwotna idea była inna (poprawa nastroju z częstych dołów), ale już o pierwszego dnia wyszły lęki (takie u mnie klasyczne). Może wywołane tym lekiem, a może już to siedziało i czekało (u mnie wraca co kilka lat jak się nazbiera). No to dodano brintellix, żeby te lęki ogarnąć. A rok akademicki od 1 października. I tu już muszę podejmować decyzje, bo nie mogę czekać do ostatniej chwili. 

 

 

Niewkomponowana, serdeczne uściski.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, shadow_no napisał(a):

A jak to się ma w kontekście depersonalizacji? Bo ja to dosyć wyraźnie rozróżniam i sama derealizacja jeszcze jest do udźwignięcia ale gdy pojawia się depersonalizacja to robi się już grubo. A to zwykle jest pod czas mocniejszego ataku. Ostatnio tak miałem tydzień temu i tak miękko się robi że nie czuje czy zaraz nie upadne. Niby jestem a jednak mnie nie ma i wszystko to taki autopilot brrrr. Nie wiem czy ktoś mógłby się do tego przyzwyczaić :D okropne uczucie

Ja mam i to i to. I mnie objawia się to tym, że np. mój głos jest dla mnie obcy, twarz, ciało, i czuję się takich duchem. Czasem się potrafiłam zastanawiać, czy inni czują moja obecność mimo, że realnie z nimi jestem, ale to jest tak mocne uczucie: jesteś duchem i żyjesz w innym świecie dodatkowo.

Edytowane przez Niewkopomonowana

Zawsze zdumiewa, że ludzie biorą na poważnie to, co mówię. Ja nawet nie biorę na poważnie tego, kim jestem. ~ David Bowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, szymeknofk napisał(a):

shadow_no sam nie wiem, bo pierwotna idea była inna (poprawa nastroju z częstych dołów), ale już o pierwszego dnia wyszły lęki (takie u mnie klasyczne). Może wywołane tym lekiem, a może już to siedziało i czekało (u mnie wraca co kilka lat jak się nazbiera). No to dodano brintellix, żeby te lęki ogarnąć. A rok akademicki od 1 października. I tu już muszę podejmować decyzje, bo nie mogę czekać do ostatniej chwili. 

Dla lękowca wg mnie bupropion może nasilać lęki. Ja go rozważałem jako wspomagacz przy PSSD wywołanym paroksetyna ale zrezygnowałem właśnie z uwagi na to że może nasilać lęki. Ja na Twoimi miejscu był pogadał z lekarzem że teraz lęki wyszły na pierwszy plan i je trzeba ogarnąć a to może oznaczać zejście z bupropionu

 

10 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Ja mam i to i to. I mnie objawia się to tym, że np. mój głos jest dla mnie obcy, twarz, ciało, i czuję się takich duchem.

Tak właśnie. Chociaż u mnie najbardziej to "oddzielenie" wydaje się być związane ze wzrokiem. Widzę wtedy jakby wszystko bardziej tunelowo, robi się fov 300 i kompletnie nie czuje rzeczywistości świata wszystko wydaje się obce i życie jest jakby poza moim postrzeganiem. Niby żyje w danej chwili ale a chwila nie jest ludzka a ja nie jestem człowiekiem tylko samą... Myślą i lękiem 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shadow_no, dzięki za zainteresowanie... jestem w kontakcie z lekarzem i jest przekonany do kombinacji. muszę dać sobie czas, ale jak możesz sobie wyobrazić bywa trudno, a choć się staram, to mentalne środki działania słabo dają radę, tzn. ja słabo daję radę. I zawsze wchodzi jakaś myślowa kontra, która metaforycznie podcina mi nogi 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×