Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Prawda. Ale niestety pod tym względem jesteśmy na minusie bo jedyne co to możemy czytać między wierszami.
  3. wiem ze jest zle ze mna ale uwierz mi od kilku lat mam problemy coraz wieksze ze soba, np dzisaij darlem morde ze pozabijam sasiadow jak sie dowiem ze mam raka a potem czulem sie zle ze tak morde darlem ale to jest silniejsze ode mnie nie moge nad tym zapanowac, a czsesto wywoluje to stres lub tez ostatnio nawet i bez tego wylatuje i sie dre, stres np jak matka mi nie chce dac na fajki czy na zercie albo jak mam te przykre odczucia ze drazni mnie swiatlo i dzwieki, od ilus lat to mam i sie nasila jakby, to tak jakby nie spal cala noc, cos na podobe mimo ze sie spalo do obucha, diagnoze to sam nei wiem jaka tam mam, psychiatra mi tylko leki daje i pyta sie czy jest poprawa, jak sie czuje i kiedy pojde do pracy, ostatnio jak bylem to mowilem ze jest dobrze a w sumie to nei bylo prawda tak w 100 procentach ale balem sie ze bedzie chciala mi moja ukochana olcie na cos zmienic i wogole balem sie ze jak zaczne cos gadac to mnie zaraz przygasi ze nie warto geby otwierac, no w sumie jakbym zaczal chranic to by tak bylo... smutno mi, szkoda mi mojej matki, siostry i wujka ze maja takie paskudztwo w rodzinie
  4. Niezłe kuriozum jest wtedy, gdy dowiadujesz się że byłeś krzywdzony ileś lat temu przez osoby tobie nieznane - z nieznanego tobie powodu, czy też tak "zapobiegawczo", o czym nie miałeś nawet pojęcia. Jest to ciężkie do przełknięcia, zwłaszcza gdy rzutuje to na twe zdrowie fizyczne.
  5. Ja bylam zauroczona moim psychiatra,na szczęście mi przeszlo.Wydawal mi sie bardziej fajny, niż jest
  6. Dzisiaj
  7. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Miałem ciężki dzień, ciekawe jak będę spał.
  8. @HoshiYamazaki w teorii zapis ma cechy mogące wskazywać na padaczkę (fale theta i ostre), ale to raczej trzeba brać całokształt pod uwagę - co powiedział neurolog? Ja np. latami miałam też zapis z cechami wskazującymi na padaczkę i nawet byłam 2 lata na nią leczona jako dziecko, po czym neurolog się wycofał z padaczki. Po kilku latach neurolodzy stwierdzili, że obraz niejasny i nie są w stanie w 100% potwierdzić, ale też nie wykluczają w 100%. Pewne wykluczenie padaczki otrzymałam dopiero po hospitalizacji w oddziale epileptologii w Warszawie, mimo że nadal zapis był nieprawidłowy. Brałam i znowu po przerwie biorę lamotryginę, ale ona rzeczywiście wyczyściła mi zapis EEG i ostatnie EEG jakie miałam już kilka lat temu było w zakresie normy.
  9. Wieści z placu boju Piątą dawkę zniosłam równie fatalnie co wcześniejsze. Decyzją lekarza 6. dawkę pominęliśmy - nie oznacza to jeszcze dyskwalifikacji, bo program dopuszcza pominięcie max. 2 dawek. Po rozmowie o tym co się dokładnie działo, zarówno z mojej strony, jak i z obserwacji lekarza (ogólnie stwierdził, że widział, ze źle znoszę, ale po tym co powiedziałam o swoich odczuciach nawet sobie nie wyobraża jak się musiałam czuć), uznaliśmy, że dłuższa niż przewidziana na tym etapie przerwa, zrobi więcej dobrego niż podanie na siłę kolejnej dawki, bo i ja byłam wymęczona tym co się działo w dni podań i lekarz obawiał się, że dokładając mi kolejną dawkę przekroczymy granice i stanie się coś złego, tym bardziej, że odmawiałam hospitalizacji (zaryzykowałby gdybym została pod obserwacją na oddziale, ale to nie wchodziło w grę z mojej strony). No i powiedział, że na pewno nie poda mi już 56mg, tylko jeśli kontynuujemy to na dawce 28mg - do rozważenia czy nie zrobić tego dodatkowo pod "osłoną" benzodiazepin. Mogę powiedzieć tylko tyle, że na tym etapie to była dobra decyzja. Ja przez ten tydzień odpoczęłam psychicznie od "wydarzeń" z dni podania, nastrój też utrzymywał się dobry (a to też miało być czynnikiem decydującym o tym czy kontynuujemy czy dyskwalifikacja), także będziemy kontynuować na mniejszej dawce i zobaczymy co dalej.
  10. lillie

    Krytyka

    Wierzę w siłę wyższą, która czuwa nad naszym bezpieczeństwem... A tzw. karma to wg mnie nic innego jak energia, którą wysyłamy w wszechświat. Wierzę, że zawsze wróci do nas to co podarowaliśmy innym. : ) oczywiście, że dobrym ludziom przytrafia się tego tyle samo jak nie więcej niż tym najgorszym, życie. Ale tu już wchodzimy w różne tematy związane z ludzką psychiką, podświadomością a nawet genetyką, więc nie bardzo chciałabym brnąć w te tematy : )
  11. Pierwszy dzień na oddziale dziennym za mną. Było nawet spoko. Ale jestem przerażona historią życia przed wszystkimi pacjentami. Pani, która dzisiaj opowiadała o sobie prawie cały czas płakała. Dwie osoby wyglądaja jak chłopak a mają imię żeńskie. Nie wiem ile wytrzymam. Walczę o to, żeby zmienili mi klozapol na inny lek. [ yypp ]
  12. etap 0 - ibogaina https://www.drugs.com/news/trump-backs-psychedelic-research-129709.html
  13. Lucy32

    Wieczni samobójcy

    Ups to nie ten temat
  14. "Nie czekaj. Czas nigdy nie będzie “odpowiedni”. Zacznij od miejsca, w którym stoisz, i pracuj za pomocą dowolnych narzędzi, jakie masz do dyspozycji. Lepsze narzędzia znajdziesz po drodze" (c) Fryderyk Karzełek
  15. Ja też na 10 gorzej już 3 tygodnie. Trzęsę się, lęk większy. A u Was?
  16. Przede wszystkim, dzięki za podzielenie się swoją historią. Dużo przeszłaś, dużo nadal przechodzisz w życiu. Smutne jest to, że praktycznie żadna forma wsparcia nie pomogla uporać się z problemami. Napisze tylko że mi pomagła, nadal pomaga praca. Wiem, łatwo się mówi mając ataki paniki, depresję lekooporną, natręctwa. Wierz mi na słowo że znam to z własnych doświadczeń. Praca potrafi być lekarstwem.
  17. Nie ma to jak zakupy. I nie ma to jak czystość. Czystość ciała i czystość domu
  18. Wczoraj
  19. No istnieje schizofrenia prosta która ma prawie brak objawów pozytywnych a przez większość czasu właśnie negatywne. Taa mam schizofrenię.
  20. Ostatni tydzień
  21. Dalila_

    Wkurza mnie:

    Pytałeś dlaczego chciał przelecieć córkę? Nie miał uczuć ojcowskich do niej?
  22. NIe mówię nikomu, kompletnie nikomu. Czy to psychiatra, psycholog, czy rodzina ta bliższa i dalsza. Nie mówię o swoich myślach i planach samobójczych. Bo po co. Jak zniknę, to na zawsze, na własnych warunkach bez krzyczenia dookoła. Bo nie pragnę zrozumienia i pomocy a jedynie spokoju i wiecznego snu.
  23. Czytam to i... Powiedzcie, że komuś z was udało się z tego otrząsnąć, bo ja się tak czuję całe życie. Powiedzcie, że komuś się udało. Tłumiłem to całe lata, ale każde kolejne odrzucenie- rodzina, rówieśnicy, kobiety, środowisko w pracy- boli coraz bardziej, a ja się pozwalam tak traktować. Tym razem już somatyzacja nastąpiła, gorzej widzę, coś jak zapalenie zatok i zatyka mi uszy. Ciągle szukam potwierdzenia, że po coś jestem na zewnątrz, bo w sobie nie potrafię.
  24. Mi to mówili że mam urojenia hipochondryczne, w końcu wylądowałem na SOR, musieli po karetkę aż dzwonić Życie w PL jest tak piękne że przypomina w pewnych aspektach życie na Syberii. No ale pół roku później czuję się lepiej niż nawet przez ostatnie 5 lat, więc może "było warto"...
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×