Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A stanęło na Twoim? Jeśli nie, to jutro zacznij o coś drugą rundę Nie, bo ja to za mocno przeżywam. W ogóle nie wiem czy to normalne, że czytając o tym się stresuję.
  3. bei

    Brak pracy

    Nie wiem o czym piszecie ale spamujecie . Ja sie zdecydowanie nie zgadzam ze stwierdzeniem "praca jedynym miernikiem wartości człowieka". Kto to wymyślił? Jeśli o mnie chodzi, to tak, praca ma dla mnie duże znaczenie. Docenienie w pracy ma dla mnie duże znaczenie, wypłata też... ale są na świecie ważniejsze rzeczy. Myślę, że poczucie sensu w pracy ma duże znaczenie, ale tak naprawdę to czy ma sie to poczucie niekoniecznie zależy od rodzaju pracy, a czasami od tego jak sami o tym myślimy, albo jak inni to nam przedstawiają. Jak byłam na rozmowie o prace do mojej obecnej pracy przedstawiono mi ją jako coś mega ważnego. Ci ludzie sprawiali wrażenie, że naprawdę myślą, że to co robią jest super hiper ważne i nie powiem, miało to swój urok. Teraz gdy już mam tą prace, wspominam tą sytuację i jakoś tak milej mi się robi. Myślę, że wielu zawodom można przypisać to, że mają znaczenie. Weźmy np. pracę w Biedronce. Kasjerzy są na pierwszej lini frontu, są wizytówką sklepu, jak ktoś coś zawali na magazynie to będzie problem z towarem itd.
  4. Dzisiaj
  5. Uspokoi się. Ludzie są niewychowani nie brak takich
  6. Jestem zatruta przez Ciebie całą twarz w środku i w głowie brudem, syfem Waszym, brzuch i wnętrzności bo Ty myślisz, że gówno będziesz powtarzać. Tak się znasz na informatyce, programowaniu to wyłącz ich, wyłącz to gówno a nie sama zatruta siedzisz i szmacisz się dla starej Zochy i jej syna.
  7. To prawda, taki pstryk i lawina rusza.
  8. Boli mnie głowa, znowu wszystko pozrywali i nie mogę się śmiać a chce mi się śmiać.
  9. No byłem, jak inaczej miałem zbudować wiarygodność konta, niż mając sporo znajomych? Filtrowałem tylko, żeby byli z jednego miasta, bo byłoby podejrzane. To napisz w podpisie na forum, że zbierasz – myślę że ktoś się znajdzie.
  10. Jeśli z kimś jest ciężej niż samemu to faktycznie nie ma sensu. Związki nie są po to by były droga krzyżową i pokutą za grzechy. Trudna miłość to chujowa miłość. Oczywiście nie chodzi o to, że 100% czasu to ćwierkanie i spijanie sobie z dzióbków jak ptaszki. Są problemy, są konflikty i czasem kłótnie, ale jak jest ok to nie sprawia to, że jest ci źle i gorzej niż samemu. Jeśli jest gorzej niż samemu to się nie ma co męczyć.
  11. Hej. Wmawianie sobie chorób układu mnie to już klasyka. Kilka raków, zawałów, jak ktokolwiek w pobliżu zaciągnie nosem to już wiem, że jestem przeziębiony i zaraz dopadnie mnie gorączka. A teraz od tygodnia leżę i przejmuję się co raz to nowymi rzeczami - najpierw zapaleniem wyrostka (z winy pani doktor, która tak rozpoznała grypę jelitową - po wysłaniu na sor wszystko bylo w normie), a teraz od tygodnia robię maraton czytania o tym, czy mam raka żołądka, trzustki, nerek, jelit, oczywiście według google wszystko na raz, a że jestem otyły, no to na bank, z rok życia. Psychicznie ledwo daję radę, w piątek na badania, i oby dotrwać i uniknąć pani doktor, która chyba ma jeszcze gorsze czarnowidztwo ode mnie.
  12. prawda to widać w ich duszy uśmiechu aurze
  13. Wczoraj
  14. @You know nothing, Jon Snow dla mnie mogłoby być cały czas przedwiośnie
  15. Troje moich znajomych przez uzależnienie odebrało sobie życie. Sensu życia myślę, że nie stracili bo wydawało się, że ciągle walczą mimo wielu trudności. Ale niestety będąc pod wpływem racjonalna część myślenia jest często wyłączona i tak się to czasem kończy
  16. Ni uja nie dałem rady... Jestem załamany bo nie widze wyjścia aby tego gówna się pozbyć. Musiałbym położyć się do szpitala albo na dzienny. Jedyna opcja to ta druga bo sam mieszkam w domu i mam pod opieką kota. Także tylko dzienny jest możliwy.
  17. Ostatnia sesja wyglądała jak inne. Opowiedziałam o ostatnim tygodniu. Terapeuta jak go zapytalam czy on coś mówi na ostatniej sesji szczególnego odpowiedział, że nie robi podsumowania, bo pacient sam najlepiej wie, co mu się udało osiągnąć. Na koniec powiedział "dziękuję za współpracę", ja odpowiedziałam "dziekuję" i wyszłam.
  18. Dalila_

    Samotność

    Fajna rozrywkę masz normalnie
  19. O akumate też mam bardzo fajna rzecz ale wrażliwi mogą nie lubić bo się trzeba położyć na takich klujacych kolcach gumowych
  20. Ja miałam kiedyś klaustrofobię w samolocie, ale sobie przetłumaczyłam.
  21. MicMic jeżeli czytasz to wiedz, że mamy do pogadania. Jeżeli ktoś ma kontakt do niego proszę przekazać, że czeka na niego wykład z filozofii życia By Melodiaa.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×