Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cześć! Z grubsza przeczytałem, co napisałeś. Ja jestem osobą, u której zaburzenia lękowe minęły po 5 latach. Trwały one w latach 2019-2024, choć już w roku 2015 pojawiały się początki, choć wtedy jeszcze nie były tak nasilone i bardziej przypominały zaburzenia adaptacyjne (zdaniem lekarzy). Po ich ustąpieniu miałem jakiś miesiąc spokoju, jednak później zaczęły się nieprzyjemne objawy sugerujące zaburzenia hormonalne. Chodziłem do lekarzy endokrynologów przez 1 rok, ale oni upierali się, że nie mam problemów hormonalnych. Błagałem ich o wdrożenie leczenia, bo wyników nie miałem dobrych (choć też nie były dramatyczne), ale moje samopoczucie było fatalne. Okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, która początkowo przez pierwsze 1-2 miesiące objawiała się nadczynnością, która mocno przypominała OCD. Teraz po 1,5 roku nie mam kompletnie żadnych objawów psychiatrycznych. Mało tego, czuję się jakiś taki naprawdę bardzo stabilny, dojrzały. Już nie jestem tym rozjechanym emocjonalnie i psychicznie 22-latkiem niemogącym się samodzielnie utrzymać z pracą i nauką przez swoje problemy. Teraz mam 27 lat (za pół roku będę miał 28 lat) i czuję, że zaczyna się u mnie już ta poważna dorosłość, a nie ta taka w toku rozwoju i wielu wahań. Stabilność to podstawa. Plus napisałeś, że młodzi ludzie z reguły zawsze są zdrowi i silni - no i tutaj Twoja teza jest zaledwie półprawdziwa, patrząc na moją historię, hehe Niestety to nie jest tak, że młodość jest zawsze rozwojowa. Często niektórzy zaczynają się naprawdę rozwijać i kształcić na poważnie w wieku blisko 30 lat, tak jak ja. Ja w tym momencie w końcu myślę o wyrobieniu sobie zawodu. Pracę mam dobrą, w miarę spokojną, ale niestety bardzo słabo płatną, choć to na ten moment nie jest priorytet większy, bo jestem dopiero w okresie rozwijania stabilności i dorosłej dyscypliny. Na studia to nie wiem, czy się jeszcze wybiorę. Coś tam studiowałem w wieku 19-26 lat, ale to były takie nie na poważnie te studia, bo jeszcze wtedy ta huśtawka nie pozwała mi się w nich utrzymać. Cóż, przykre to dla mnie mocno. Ale wiem, że jest jeszcze opcja. Myślę dość mocno o farmacji. Czuję, że to mój kierunek - sądząc po tych przeprawach przez różne rzeczy w ciągu tych 19-26 lat.
- Dzisiaj
-
51 - czyli jakby schyłkowy okres już... nie ma tu chyba jednak czego współczuć (w sensie żałować) ot dojrzałem by starym być mam teraz dystans jakiś taki a jednocześnie widzę piękno i urok świata i ludzi bez jednak tej młodzieńczej presji na "musze to zmienić" ... fakt faktem cholerstwo wyjątkowe - zostawiło mi jaja lecz ucięło głowę (możliwe jednak że ogólnie po prostu rozwinęło)
- Wczoraj
-
To, jak są traktowani ludzie z NVLD.
-
"Trudno mi powiedzieć". Mam obsesję na punkcie tego, czy naprawdę mam zaburzenia ze spektrum autyzmu, czy nie.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Myślenie o myśleniu? (natrętne myśli, lęk..)
joker27 odpowiedział(a) na joker27 temat w Nerwica natręctw
No co człowiek i zaburzenie to inaczej -
ja też tak miałem jak usunąłem "blue deeep"
-
coś o głosach, czyli o tym, że czas wziąć się w garść.
mateus odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
koniec smutku, nastał czas radości. -
Czego się spodziewać po ćwiczeniach fizycznych?
Eulaliaa odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Medycyna niekonwencjonalna
Uwielbiam rozciąganie np, szpagat albo inne wygibasy. Lubię też tanczyć, np. z Marshall Fitness na yt, polecam gorąco. Spacery z muzyką na słuchawkach są the best. Pływanie też lubię. Muszę zacząć coś robić z tych rzeczy. kiedyś biegałam, ale nie lubiłam tego jakoś. Wolę przejść większy dystans z normalnym oddechem, niż czuć, że zaraz wyzionę duchą -
Ja mam teoretycznie wszystko! Dobrą, pracę, dom i... przysłowiowe auto, trochę oszczędności i ciekawa pasję, a mimo to chciałbym aby ta wredna doczesność skończyła się - taki jestem wypalony wewnętrznie. Jeszcze ta chmurna pogoda. Nie poddawaj się, ja miałem nie dawno bardzo czarne myśli, ale wiara mnie wycisza.
-
Nie chcę ci mącić, ale według mojej wiedzy, masz tę nagrodę, bo dowiedziałeś się o tym dzięki GPT. Zapraszamy kogoś kto nam to potwierdzi. Mateusz
-
Dobrze że nie czytają nas islamiści samobójcy. Oni chcą cię zabić za fakt posiadania zarostu. A nie nawet Brody. Jak się leczą u nawet psycholog. To nawet nie dostanie kary. Pomódl czyli porozmawiaj z istotą wyższą, żeby nie dochodziło do takiego BŁĘDU algorytmu jakim jest świat.
-
Brałem kilka - fluoketyna - mój pierwszy ssri - brak efektów ani na plus ani na minus, zupełnie jak placebo, - sertralina - pomogła bardzo za pierwszym razem, później odstawienie i nawrót i już nie zadziałała, - wenlafaksyna - dramat zrówno z wejściem na nią a później z zejściem z niej. Skutecznie mnie zraziła do innych SNRI, - paroksetyna - ratuje życie do dziś. Mimo że ma swoje skutki uboczne które są ciężkie
-
O ja wlasnie z kofeina tez jestem za pan brat, bo nie umiem odstawic coca coli:D a ile bierzesz? ja 4x10 dziennie.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Heledore odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
@Eulaliaa cieszę się, że pobyt w szpitalu Ci pomógł. Życzę Ci, żeby Twoja remisja trwała jak najdłużej. Racja, pobyty w szpitalu nie są przyjemne. Ale przecież nie idziemy tam, żeby było przyjemnie, tylko żeby skutecznie nas leczono... U mnie kiepsko. Zero sensu, nadziei, sił. A już pojawiały się promyczki nadziei, że może będzie dobrze... -
Czy preferencje muzyczne świadczą o człowieku?
MiśDuży odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Psychologia
Szukam teraz rapu, metalu, popu i innych gatunków w innych językach. Rap uzbecki czy serbski różni się od tego polskiego i jest dla mnie wyraźnie przyjemniejszy i wpada w ucho. Wpadł mi też w ucho... mongolski metal -
To chlopak
-
Nie musisz tu być by ktoś Cię chciał.
-
Ja moge na priv opisac
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Brat chyba właśnie zadzwonił po karetkę do siostry... Możliwe, że niebawem przyjadą do nas radiowóz i karetka, jak to było 02.08.2025, kiedy to najpierw przyjechała karetka po telefonie siostry, a później, na prośbę siostry, policjant zadzwonił po karetkę, która przyjechała kilkadziesiąt minut później.- 91 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
jestem cicha, anonimowa ofiara alkoholu
- Ostatni tydzień
-
Wygląd i zachowanie gejów, lesbijek i biseksów.
MiśDuży odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Seksuologia
A ja jestem wielkim ewenementem. Jestem fizycznie gejem typu hetero, lecz osobowościowo, jestem typową betą. Choć cosik ostatnio zaczyna się zmieniać. Zainteresowania mam męskie i takie, które podchodzą pod kobiece. Typowo kobiecych nie mam. Mam ciągoty, ku hipermęskim hobby, co znowu nie jest popularne nawet u męskich gejów i z tego powodu ubolewam. Ostatnią koleżankę miałem... 22 lata temu. Lecz jeśli chodzi o sektor usługowy, to zdecydowanie preferowałem kobiety, a facetów unikałem. Nigdy w życiu nie zaznałem wrogości od chłopaków/facetów i to mimo bycia betą. Za to dziewczyny i młode kobiety okazywały wrogość lub niecheć, oczywiście nie wszystkie. Chłopy(heterycy) w większości są do mnie pozytywnie i życzliwie nastawieni i co ciekawe, właśnie ci męscy. Ale tylko ci powyżej 28rż. Ci młodzi nie zwracają na mnie uwagi. Jeśli chodzi o kobiety, to kobiety do 30 rż, traktują mnie jak smroda lub są nieprzyjemne, zdystansowane. Im starsze, zwłaszcza 35+ to nastawienie zaczyna się zmieniać, są pozytywnie do mnie nastawione, koleżeńskie. -
Mi po xanie slabo staje, taki mientki jest i wyginajacy I drugi raz nie stanie
-
Kosmici są super. Też jestem, ale potrafię się dostosować do ludzi, gdy trzeba, mam dobrą gadkę, więc sobie radzę w tym świecie. POtrafię udawać, ale mam wywalone na innych, bo mnie większość nudzi.
-
Boję się, ale pewnie wtedy coś z tym zrobię. Szkoda, że nie można dać tu blokady takiej totalnej. Moja rodzina jest dla mnie najważniejsza. Wspierają mnie, a ja wspieram ich. Mój dom tętni pozytywną energią. Często wszyscy w 4 rozmawiamy w salonie, albo się wygłupiamy i śmiejemy. Nie wyobrażam sobie życia bez nich. Czasem nachodzą mnie czarne myśli, że to nie będzie wieczne. NIe chcę nikogo stracić. Niestety zamartwaim się tym trochę, może dlatego, że dawno się nie widzieliśmy. Muszę teraz dbać o atmosferę w domu, a jestem w tym dobra. Jestem pozytywną osobą dla ludzi. Życzliwa i uśmiechnięta. A jak ktoś mnie wkurzy, no to wiesz... nie ma co zbierać. WYbucham i sprzątam śmieci Dziękuję, czuję że będzie ok.
-
Najpopularniejsze
-
-
Najczęściej czytane