Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. sailorka

    Czekam na...

    na środę, bo wtedy mąż pracuje tylko 3 godziny i jak mała pójdzie spać, to mąż ufarbuje mi włosy
  3. Nadal miewasz te wspomnienia w nasilonym stopniu czy już w mniejszym?
  4. Dzisiaj
  5. Są kobiety, które przekreślają łysych, zakolaków, grubszych facetów, lub jak ktoś nie ma +180cm wzrostu. Czy z tego powodu miałbym zamykać się całkowicie na związek, bo jakaś część nie toleruje łysiny lub nie mam tych +180cm wzrostu? Sam nie jestem jakoś wybitnie obdarzony, ale nie uważam, że trzeba mieć 18cm czy nawet 16cm, by zadowalać w łóżku. Nie wiem, może po prostu też ustal sobie jakiś target kobiet, a nie każdą traktujesz jako potencjalną partnerkę. Ja znam swoje braki lub niedoróbki i wiem, że do pewnych typów kobiet bym zupełnie nie pasował i by nawet na mnie nie spojrzały, więc wszelkie kobiety typu księżniczki, celebrytki i jakieś inne mocno wyzwolone.
  6. digital extasy

    Cześć Witam

    Witaj królu złoty
  7. Okay. Rozumiem, że te testy mogą być mało wiarygodne. Muszę zatem poszukać miejsca, gdzie takie testy zostaną mi zrobione. U mnie ksobne bywają też, nawet dzisiaj, ale to było takie na zasadzie - "No, jest niebezpiecznie. Może ktoś mnie tutaj znać i nie lubić, lub cokolwiek. Czuję się ok, ale nie będę się narażać, bo różnie bywa." To nie jest coś, co wiem, że coś mi będzie. Pewne rzeczy się działy i mogę mieć podstawy, by coś takiego myśleć. Dlatego wolę nie wychodzić o zmroku, zamykać dom i tyle. Kiedyś miałam już takie mocniejsze urojenia. Tak, wtedy to było silne. Oberwowanie mnie przez laptopa, telewizor i telefon. Ale miałam akurat doświadczenia z hakowaniem fejsbuka i miałam dziwne wiadomości na skrzync pocztowej w telefonie. Teraz się okazuje, że telewizory LG mają cię na oku i widzą, słyszą. Wiedza wszystko. W zasadzie telefony tez. Cóż, to już jest norma i to się dzieje. Black Mirror.
  8. niektóre memy wygenerowane, realistyczne, utraciły duszę, takie o
  9. W niedzielę nie robię nic poza ugotowaniem obiadu, rosół z karczku ziemniaki, zasmażana.
  10. Tak, o bardzo dobre, co piszesz. To jest właściwie, to co ostatnio czuję. Myślałam o tym jak się zmieniłam. Bo wiesz... nigdy się nie obnosiłam z czymś, nie szukałam bogatych rzeczy. Właściwie wyglądałam często jak menel i lubiłam też poznawać ludzi na krawędzi, np. bezdomnych. Rozmawiałam z nimi i nie byłam uprzedzona do ludzi, którzy są jakby poza systemem. Byłam takim outsiderem i lubiłam to. Ale widzisz. Ostatnio się pobugiłam. Zaczęłam gromadzić przedmioty, rzeczy, kosmetyki itd. I lubiłam pokazywać, patrz - mam to i to. I to jest popierdolone, bo tak nie miałam. ZMieniło się to u mnie. NIe lubię tego i chcę od tego odejść. Nie kupuję jakiś czas tego, nie chcę. Oznacza, to że chociaż to widzę, co nie znaczy, że na pstryknięcie palca coś sie odmieni, ale ok. Doceniaj życie, doceniam. Widzisz, są wojny. Mamy co jeść, mamy kogoś kto nas kocha - zwykle. Nie jest idealnie w relacjach, ale doceniam to, gdzie jestem. Nie chcę już dążyć do sukcesu, bo jak widzisz, znikniemy. Jesteśmy małym pyłkiem. Cóż, myślę, że to poczucie wyjątkowość mnie zamyka na poczucie życia i dobrych znajomości. Póki jestem w domu, jestem wolna i wiesz, czuję się dobrze. Nie będę się zadręczać, czy wszystko w moim mózgu działa "normalnie". Uważam, że nie. Myślę, że jestem szalona, bo jestem. Szaleństwo potrafi często otworzyć oczy na coś, czego wcześniej nie widziałeś. OKay, to mogą być urojenia, ale często się sprawdzają i tak... Po prostu żyję.
  11. Przykro mi. Tak, tramal dał mu ulgę. To dobrze...
  12. Polecam się zainteresować badaniami na temat szafranu. Jest to ciekawe i dostępne bez recepty.
  13. Omm

    Meta - OCD

    Imo dobrze, że rozmawiasz o tym z AI - to może pomóc poukładać pewne rzeczy, wyrazić je i je lepiej zrozumieć. Rozumiem, że piszesz o Pure O. Chciałbym natomiast jasno rozróżnić tutaj 2 rzeczy - obsesje (i wszelkie inne objawy) od wykonywania kompulsji. Kiedy piszesz "nie robię tego bo chce" - masz na myśli, że: a) To się dzieje samo, niezależnie od Twojej woli? b) Czujesz jakieś napięcie, przymus i decydujesz się mu ulec, bo masz poczucie, że "musisz", choć nie chcesz?
  14. Bierze ktoś paro na natrętne myśli? Ja mam zwiększone z 20 na 30 i na razie średnio. Mam też nerwice lękową więc leki typu fluoksetyna cze Fevarin średnio dobrze toleruje
  15. Wczoraj
  16. Ja w pracy nie mówię o sobie. Nie mówię o swoich problemach. Nie ma tego. Wiem jak to działa i ludzie lubią udawać, że ci współczują po czym nagle jest mentalny wpierdol, że tak powiem i wszystko idzie dalej i dalej i dalej. A oni się świetnie bawią, wiesz. Nie mówię już nic nikomu. Nie ufam, bo tego mnie życie nauczyło. Jak chcę coś powiedzieć, to mówię, ale w zasadzie to po co nam mówić jak oni i tak tego nie zrozumieją, albo nawet cię nie wysłuchają Nawet przy zwykłym small talki oni cię nie słyszą, bo mają ważniejsze rzeczy do dodania i tak rozmowa polega na jakimś dziwnym wywalaniu słów a ja już potem się oddalam hehehe. No to hej.
  17. Może cyklotymia? Ja pamiętam jak chodzilam dekadę temu do terapeutki dwa lata. I pamiętam jej słowa, że mam osobowość afektywną. To było może rok przed moją pierwszą taką mocniejszą manią, ale wiem, że to już w przeszłości się pojawiało w mniejszym stopniu. Zapamiętałam co powiedziała. Nie był to termin diagnozy. Bardziej tam była mowa o rysie osobowości, jakby stałej skłonności do zmiennego nastroju. I pamiętam tez, że dostrzegała i mnie urojenia. Potem przerwałam terapię i się zaczęło. Wtedy nie byłam na żadnych lekach. Tak tylko wspominam. Co do Ciebie to... Nie wiem. Może jakaś hipo, może nie. A gadatliwość jest u mnie bardzo czesto, gdy jest ten podwyższony nastrój. No mi to nie przeszkadza dopóki nie usłyszeć, że mam już się zamknąć xD ale też pregabalina trochę działa podkręcająco. Wiem, że bierzesz (?) no. Nie zamartwiaj się, bo nie ma czym.
  18. Przepraszam bardzo, ale temat już został zamknięty. Poza tym ja już w nic nie wierzę. Miałam na myśli to, że on czuł się samotny,a ja się nawinęłam. Kończymy ten temat.
  19. A ja nigdy nie zbierałam grzybów. Jestem z Marsa. Sorry.
  20. Czyli jak to często bywa w badaniach Czasem nawet ten sam środek działa na nas samych inaczej. Brałam tabletki przez ok 20 lat i bardzo sobie chwaliłam (różne, każde były spoko, ale po 30 roku życia przerzuciłam się na takie z jednym hormonem). Potem zrobiłam ok roczną przerwę i niestety gdy wróciłam do nich, to ciągle miałam plamienia. Po jakimś czasie poddałam się i przestałam je brać, bo rzeczywiście miały wzmocnioną działalność antykoncepcyjna - rzadko kiedy mogłam uprawiać seks przez te plamienia
  21. To w obecnej chwili zarywanie nocek mnie rozwaliło. Poprzednie kilkanaście lat, to nie wiadomo z czego miałem te apatię, anhedonię i amotywację. Wszystko próbowałem i nic nie pomagało ew. Nastrój był dobry, ale te 3A były lekooporne. Wystarczyło zmienić styl życia
  22. Ja w sumie tylko kilka dni pobrałam po 1/4 5mg, jakoś niedobrze mi mocno było. Możliwe, że to przypadek, bo później miałam i tak spore problemy z układem pokarmowym no ale na razie sobie darowalam eksperymenty, bo u mnie to i tak był daleki strzał. Może jeszcze kiedyś zrobię drugie podejście.
  23. I jak pomógł Ci coś ten amisulpryd? Jak myślicie lepiej się nadaje dawka 50 czy 100 mg na depresje / amotywację?
  24. Jestem otumaniona lekami, ale ból tam jest tak cholernie realny. Wiem, że to nie jest dobre rozwiązanie, wiem że to już było. Przetrwałam. Przetrwam też teraz.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×