Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. o tak dokładnie I zaradność, wiedziałam że jakiegoś określenia zapomniałam
  3. Nie ma słowa stygamntyzm, a stygmatyzm istnieje jako pojęcie w religii - pojawienie się stygmatów lub w optyce - astygmaztym. A stygmantyzm to błąd ortograficzny. Natomiast istnieje słowo stygmatyzacja, co oznacza proces społecznego naznaczania i negatywnego oceniania osoby lub grupy ludzi na podstawie jakiej s cechy uznawanej za dyskredytującą. Przepisywanie etykiet, stereotypu, dystans, dewaluacja i dyskryminacja. Efektem bywa wykluczenie społeczne, ograniczeie szans np.w pracy czy relacjach oraz czasem autostygmatyzacja - gdy osoba sama zaczyna wierzyć w negatywny obraz siebie. I tutaj, to nie jest żadne słowotwórstwo, ani neologizm, tylko błąd w rozumienia słowa stygmatyzm - astymgatyzm ze słowam stymgatyzacja, i ok - ja bym napisała Alkostygmatyzacja i już inaczej to brzmi. NIe lubię błędów ortograficznych, ale jak już @Dalila_ o tym pisze, to chcę to wyjaśnić. Teraz już nie poprawisz, a niektórych to może mylić... no ale może tylka ja mam takie poczucie odpowiedniej pisowni, a dodanie przedrostka alko - jest spoko i się nie czepiam. Zatem tak jak piszę - alkostygmatyzacja byłoby dobrze. Ale nic się nie dzieje. Każdy może popełnić błąd w pisowni, czy nie rozumieć pewnych słów do końca.
  4. czy ktoś miał kiedyś wkretke na raka jelita grubego? i więc uzależniał swój humor od wyglądu stolca?
  5. Dzisiaj
  6. No to mam iść po te leki czy przeczekać? Biorę szereg różnych ziółek od kilkunastu dni - żeńszeń syberyjski, maca, szczodrak, szafran. Piję kakao ceremonialne. Od wczoraj zacząłem się naświetlać lampą antydepresyjną. Nie odczuwam w ogóle spadku nastroju, nie mam czarnych ani szarych myśli. Nie mam żadnych lęków. Za to mam stałe uczucie zmęczenia czy nawet wycieńczenia. Mam bóle cielesne i poczucie choroby. Mam napady senności w ciągu dnia, których nie mogę przezwyciężyć, mam całkowity brak motywacji do działania łącznie z higieną. Do tego anhedonia i znieczulenie emocjonalnę. Dziś coś zaczęło się zmieniać, bo muzyka zaczęła mi sprawiać przyjemność, a nie męczyć czy nawet irytować.
  7. Raczej sie nie nada. Wortio slabo działa przeciwlękowo. Ktoś wyżej napisał że w porowaniu do duloksetyny prawie w ogóle.
  8. Wiecie może po jakim czasie dulo jest w pełni rozkręcona ? Miesiąc...dwa...trzy ? Oczywiście chodzi mi o stałą dawke.W moim przypadku to 120mg.
  9. Lepiej się czuję wieczorami i nocą. Lato to dla mnie udręka. Jestem rannym ptaszkiem, wstaję 4 - 5 rano .
  10. Zażywałem w swoim czasie i Xanax , Xanax SR, Afobam, Alprox. Xanax lata temu postawił mnie na nogi. W 2011 - 2012 - raz na jakiś czas Alprox. Działał super. Ale byłem w terapii, itd. udało się odstawić . Pozdrawiam .
  11. Ja też - odkąd mam Egzystę, pamięć gorsza i zacząłem robić nawet błędy ortograficzne. Sam nie wiem, słuchaj, skąd to się bierze. Pozdrawiam, ja na Egzyście mam być długo. Nie mogła Lekarka wypisać jej wcześniej jeszcze, bo brałem Lorazepam . A teraz Lorazepam doraźnie, w razie czego, ale od wtorku już się bez niego obywam .
  12. Jaja sobie robić z tak poważnych spraw to nie jest w porządku. Tutaj są ludzie którzy zmagają się z różnymi zaburzeniami, a ktoś sobie żarty z tego robi. To nie jest nawet zabawne.
  13. Dzisiaj obudził mnie ból brzucha (okres) o 4 rano, czyli spałam jakieś 5 godzin. Wzięłam dwie tabletki ibum i przeszło, ale nie kładłam się spowrotem. Wypiłam kawę, teraz piję drugą. Ogarnęłam trochę kuchnię i się pomalowałam, uczesałam i ubrałam. Teraz słucham muzy. Miałam iść dzisiaj na chatę, ale nie ma sensu, skoro "zdycham" z okresu. Jednak dobrze wyczułam kilka dni temu, że się zbliża okres, bo nie muszę wiedzieć nawet kiedy ostatnio był. Mam znacznie obniżony nastrój przed i jestem zmęczona i rozdrażniona, mam zachcianki jedzeniowe, a jak już pojawiają się krwawe dni, to puszcza napięcie, hormony wracają do normy i jest git. Tylko pierwsze dwa dni boli brzuch i jestem przykuta do łóżka xD No ale dobrze, że jest regularny. Lit w normie w końcu i ogólnie to czuję się spox.
  14. Staram się osiągnąć stabilność w moim wewnętrznym i zewnętrznym świecie. Złapać lepszy kontakt ze sobą i z innymi. Odbudować zaufanie do ludzi, które straciłam przez wiele relacji, od których się uwolniłam lub ktoś mnie uwolnił. Chcę być znowu empatyczna, ale nadal umieć stawiać granice, jednak z szacunkiem do drugiego człowieka. Chcę cieszyć się życiem, drobnymi rzeczami, sytuacjami i gestami innych. Chciałabym poznać nowych ludzi w miejscach, gdzie mogę znaleźć jakąś zajawkę - hobby, jest u nas kilka opcji. Chcę wprowadzić więcej spacerów, które lubię, ale czasem się nie chce wyjść z domu, bo internet mnie wciąga. Chcę więcej czytać, wprowadzić dyscyplinę, żeby choć trochę każdego dnia wejść w książkę. Rozwijać i bawić się pasjami i może znaleźć jeszcze coś, co mnie totalnie pochłonie, choć pisanie jest zdecydowanie moim ulubionym zajęciem. Czasem myślę o napisaniu jakiegoś opowiadania o sobie lub mini książki. Zrobić to na laptopie, zapisać. A to wymagające zajęcie, jednak bez odbiorców - słabo motywujące. Pamiętam Ankę Mrówczyńską, jej dawnego bloga, gdzie dzieliła się latami krótkimi wpisami o jej zmaganiami z borderline i o jej terapii. A potem znalazłam w empiku jej książkę i oczywiście kupiłam. Ma już kilka. Jakbym miała coś napisać, to nie umiałabym chyba napisać fikcji, ale znowu jakbym miała napisać o swoim życiu, to nie chciałabym być podpisana swoim nazwiskiem - ze względu na rodzinę, bo się boją 'Co pomyślą inni'. Mnie to już nie obchodzi, serio. Gdybym mogła, to nawet bym opowiedziała o sobie gdzieś yt, ale nie zrobię tego rodzinie. To jest inne pokolenie, właśnie takie, którego motto jest właśnie "CO INNI POMYŚLĄ I CO POWIEDZĄ". Teraz młodzież nagrywa wszystko, robi z siebie błaznów, lub opowiadają o sobie i ważnych rzeczach. Artyści są odważni i więcej eksperymentują. Świat się zmienia - chcę nadążyć. Już postawiłam pierwszy krok ku większej niezależności, bo zamieszkałam sama. Miałam wątpliwości o których pisałam, ale dzisiaj czuję się taka wolna, jakaś spokojniejsza. Chcę przekraczać kolejne etapy. Stworzyć w swojej głowie bezpieczne miejsce. Chcę zmienić swoje nawyki: różne. Od psychologicznych napięć, zapętleń, przez nawyki żywieniowe i zmienić coś w rutynie: przełamywać ją, choćby w najmniej "istotnych" aspektach. Chcę się zmieniać, bo panthe rei. Każdy dzień nowym wyzwaniem. I... chcę wyrobić tę ciekawość dziecka, ciekawość każdym dniem i człowiekiem. Mieć spokój w głowie, załagodzić szalejące neurony i poukładać swój mały świat. Wtedy będę w stanie dać coś drugiej osobie.
  15. Wczoraj
  16. NIe no, ja to napisałam w żarcie z małym ziarnkiem prawdy. Nic takiego nie napisał, co byłoby obraźliwe Jest spoko gościem, choć nie pisaliśmy długo, ale męczyło go chyba wałkowanie problemów. Nie każdy się tu odnajdzie i tyle.
  17. No i Ci się nie dziwię, że masz obiekcję - są słuszne. Nikt nie powinien Cię rozgrzebać i zostawić tak na pastwę - to kompletnie nieprofesjonalne i nieetyczne ale niestety pewnie się zdarza. Dlatego ostrożność jest tu lepsze pewnie niż rzucenie się w coś z marszu. Najważniejsze chyba jest poczucie bezpieczeństwa i więź w takiej terapii traumy, a to terapeuta musi umieć zbudować.
  18. ten dzień mi przeleciał na niczym. zrobiłam racuchy z jabłkami i dodatek truskawek na to z miodem akacjowym. Jeszcze zostały na jutro. oprócz tego lekkie porządki i wypad do sklepu po podpaski A zaraz idę lulu
  19. Brałam z rok 3mg, na początku rzeczywiście trzymała mnie w pionie
  20. nie znosze tego minecrfta w realu czyli jak buduja te drogi, budynki itd, na co to potrzebne, zasypac to wsyzstko wyburzyc i zaczac autodestrukcje, nigdy nie podobal mi sie ten minecraft, ten na kompie tez mi sie nie podoba xd
  21. też się zgadzam. a co do grzechu? przecież można okraść sklep, mieć mnóstwo rzeczy i iść do spowiedzi, a na koniec niebo. można se pożyć bez wyrzutów.
  22. Popytam na co idzie to zmienić ale z moimi lękami (boje się wychodzić z domu) to może być ćiężko
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×