Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Hurricaner27 odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Siusiak to bardzo fajne określenie -
Flashbacki, triggery, derealizacje
Doktor Indor odpowiedział(a) na brum.brum temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Rozumiem. Moja pierwsza praca taka była. Miałem 16 lat, dorabiałem sobie, nie znałem siebie jeszcze na tyle, nie wiedziałem do końca, co wyzwala ataki, itd. Koszmar. Tzn. miejsce fajne, pieniądze gówniane (ale mogłem za darmo siedzieć na necie cały czas, co było dla mnie wtedy priorytetem – takie czasy, nie miałem netu w domu), ale jeśli chodzi o moje triggery to był to absolutny koszmar. W obecnej firmie (ale poprzednim zespole) też były możliwe sytuacje, które byłyby dla mnie potężnym triggerem, ale wykręciłem się z nich (jedną olałem całkowicie, na zasadzie „dobra dobra, zrobię… ojej, chyba już termin minął?”, po drugiej wytłumaczyłem szefowi mniej więcej, o co chodzi). Zależy od stanowiska. Na szeregowym stanowisku dla niewykwalifikowanego pracownika (jakiś helpdesk, czy call center) jesteś niżej od śmiecia – jesteś jedynie zasobem ludzkim, nie ty to 10 innych na twoje miejsce przyjdzie. Na bardziej specjalistycznych stanowiskach jednak jest trochę inaczej, bo koszt wdrożenia pracownika jest wyższy. Chociaż wszystko zależy od szefa. Mówi się, że przychodzisz do pracy do firmy, a odchodzisz od bezpośredniego przełożonego. Pracowałem z facetem (dyrektor oddziału), który tak darł ryja na pracownicę, że po jednej awanturze ta poroniła ze stresu. Managerka, więc nie szeregowy pracownik. Nauczyłem się dzięki niemu wielu przekleństw w jego ojczystym języku. Na mnie ryja nigdy nie wydarł, ale ciągle było słychać darcie mordy z jego gabinetu. Mój bezpośredni przełożony po jednej takiej awanturze wrócił od niego, stwierdził „to był twój trzeci raz, skurwysynu”, i złożył wypowiedzenie. Ja złożyłem wypowiedzenie chwilę później. Gdy przyszedł nowy i próbował jakichś zagrywek wobec mnie, to powiedziałem mu wprost, żeby mnie nie stresował, bo się z tego stresu rozchoruję, będę musiał iść na L4 do końca okresu wypowiedzenia, i po co nam to… Zrozumiał. Oczywiście były awantury o to, że nowa firma, do której poszedłem, mnie zatrudniła, dzwonili do nich żeby mnie nie zatrudniać, bo oczywiście odchodząc byłem tym złym, a ta nowa firma była dostawcą tej starej, więc był kwik, że podbierają im pracowników. Nic nie wskórali, ale smród był. Inna sprawa, że korpo mają na wszystko procedury i wiele rzeczy, które w normalnej firmie dałoby się po prostu zrobić, w korpo wymaga złapania się prawą ręką za lewe jajo. Firma wymaga, żeby praca była zrobiona, a sama ją sabotuje i rzuca ci kłody pod nogi. To bywa frustrujące. Jak to jeden chłopak, z którym pracowałem, stwierdził, on się może użerać z klientami, z partnerami, ale jak musi walczyć z własną firmą o to, żeby móc po prostu wykonywać swoją pracę, to już jego granica jest przekroczona. W standardy korporacyjne i korporacyjny sposób pracy trzeba się po prostu wpasować. Nie każdy potrafi. Więc to nie jest takie różowe i kolorowe. Czuby są wszędzie. W małej firmie wygląda to jednak trochę inaczej – co nie znaczy że dobrze, pracowałem w miejscu, w którym pracownicy nie dostawali pensji po pół roku. Mi płacili bo wiedzieli, że pierwsze opóźnienie i mnie nie ma – nie mogę sobie pozwolić na pracę za darmo. -
Głęboka woda Polski wschodniej a może Polski w ogóle
Kiusiu odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Kroki do wolności
Ta książka prezentuje poglądy sprzeczne z powszechnie uznawanym konsensusem medycznym dotyczącym związku między cholesterolem a chorobami układu sercowo-naczyniowego. Mimo że jej autor, Ravnskov, jest doktorem nauk medycznych, to jego tezy są uznawane przez główne towarzystwa kardiologiczne i medyczne za kontrowersyjne i niepotwierdzone. Badania kliniczne i metaanalizy potwierdzają związek między wysokim poziomem cholesterolu LDL a zwiększonym ryzykiem zawału, udaru i miażdżycy. Książka Ravnskova jest popularna wśród czytelników poszukujących alternatywnych podejść do zdrowia i promowana w kręgach medycyny alternatywnej, np. przez Jerzego Ziębę. Co powinno zapalić czerwoną lampkę u ludzi, którzy orientują się co do szarlatanerii takich osobników. No chyba że uważasz Jerzego Ziębę za uczciwego i rzetelnego. Polecam nie traktować tej książki jako uniwersalnej prawdy naukowej, tylko jako perspektywę jej autora. O ile wiem, Ravnskov, który stał się obiektem krytyki ze strony innych naukowców, sam niejako stworzył nowe mity na temat cholesterolu. Oparł swoje główne argumenty na źle zaprojektowanych badaniach, m.in. braku grup kontrolnych. Pominął złożoność związków biologicznych i błędnie zinterpretował wyniki badań, oczekując liniowych zależności - co wytknął mu np. Olov Wiklund w komentarzu do książki Ravnskova. W komentarzu do tez Ravnskova opublikowanym w recenzowanym czasopiśmie naukowym "British Journal of Nutrition" Jan Pedersen wraz z innymi napisał, że Ravnskov ignoruje wysokiej jakości badania wykazujące związek między spożyciem cholesterolu a poziomem lipidów we krwi i związek przyczynowo-skutkowy cholesterolu z miażdżycą. Autorzy komentarza wykazali, że argumenty Ravnskova są często błędne. Ogólnie, towarzystwa medyczne, kardiologiczne i dietetyczne są zgodne, że najzdrowszą dietą jest śródziemnomorska, oparta na niskiej zawartości tłuszczów i cholesterolu. Do zdrowych zaliczają się też dieta DASH, okinawska i adwentystów dnia siódmego. A jeśli ktoś twierdzi, że dieta wysokotłuszczowa jest dietą dobrą na całe życie, to niech wskaże społeczności, które od pokoleń żyją na takiej właśnie diecie i są bardziej długowieczni niż inni i mają niższe ryzyko chorób serca. Tradycyjni Eskimosi, którzy żyli i żyją na diecie wysokotłuszczowej, opartej na mięsie, mieli i mają zawały, udary i miażdżycę częściej niż ludzie na dietach niskotłuszczowych i o niskiej zawartości produktów odzwierzęcych. Już sto lat temu badacze zwracali na to uwagę - co przeczy popularnemu wśród wysokotłuszczowców przekonanie, jakoby zdrowie Eskimosów zepsuło dopiero zetknięcie się z tzw. dietą zachodnią. Pytanie, skąd się u niej ta pasja wzięła. - Dzisiaj
-
Parę dni na 100 mg sertraliny byłem fajnie pobudzony i bardziej żywy ale to minęło nagle, wróciła apatia a niepokój się utrzymuje. Zastanawiam się czy i ile jeszcze zaczekać zanim spróbuję wyższej dawki. Chyba że okaże się że sertra jednak nie dla mnie i trzeba będzie szukać czegoś innego, mogę lekarza poprosić o escitalopram, być może fluwoksaminę ale generalnie wszystko już brałem i to na ogół więcej niż raz.
-
Ja zbieram sily
- Wczoraj
-
O tym oszustwie mówił zarutskii na kanale. Te panie to wgl nie swoje zdjęcia mają tylko kradzione. Nie przejmuj się Przykro mi:( nie miałeś miłych doświadczeń. Ale nie zrażaj się są też uczciwe kobiety. Życzę żebyś spotkał jakaś dobra i był szczęśliwy
-
wspolczuje, niech szlag trafi tych ktorzy Cie krzywdzili
-
TRYMETOZYNA (Trioxazin) !Niedostępny w PL!
Dalila_ odpowiedział(a) na *Wiola* temat w Leki przeciwlękowe
To co jesz w zamian? -
Cześć. Zmiejszyłem 2 tyg temu dawkę wenli o 37,5 (do 225) z powodu zbyt dużego pobudzenia. Od jakiegoś tygodnia nasilenie OCD (nastrój dobry). Czy ktoś przechodził podobne? Minęło/jak długo trwało? Może być też tak, że to niepowiązane w ogóle. Mam wrażenie, że symptomy lekkie były już przed obniżeniem dawki. Jak u Was 225 wenla radzi sobie z OCD w ogóle? Macie może jakieś porównanie do innych leków?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Dalila_ odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Przestańcie. U mnie też równia pochyla. Do tego beton nam się zarwal jeszcze mocniej całe płaty betonu i te płaty betonu podkladac pod kolo Bo nie wyjedziesz -
Przyglądaj się uważnie. Jesteś inna. Jesteś wyjątkowo zła. Przyglądaj się uważnie a zobaczysz. Patrz. Patrz. Zabij się. Zabij.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Czy pozwalacie partnerowi mieć koleżanki/kolegów?
MicMic odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Nie wielu. Ale w sumie w jej przypadku nie miałbym z tym problemu, za bardzo jej ufałem chyba hmmm. -
coś o głosach, czyli o tym, że czas wziąć się w garść.
Dalila_ odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
Hihihi każdy w końcu go poczuje naśnieżyło@ roztopy@ miłybrum.brum@ przyjaźńinternetowa@ Aha mateus powodzenia w życiu! -
Przeważnie jest dostępny od razu po zakupie, chyba, że nie klikniesz, że rezygnujesz z 14-dniowego prawa do odstąpienia od umowy. Wtedy będzie dostępny dopiero po upływie tych 14 dni.
-
Czy to depresja czy użalanie się nad sobą?
brum.brum odpowiedział(a) na niebieska78 temat w Depresja i CHAD
Po przeczytaniu Twojego posta pierwsze co nasunęło mi się to PTSD złożone. Takie zobojętnienie, zamrożenie potrafi się ciągnąć latami. Z tego co wiem ma swoim przykładzie leki ( niekoniecznie) i terapia jest najlepszym rozwiązaniem. Sam od 2 miesięcy chodzę do psychologa i zaczęliśmy prace nad tym. Od razu mówię, że nie jest to lekkie. Np ja pracuje z osobami które tak jak Ciebie zastraszały itp. Nie miałem pojęcia, że będzie to takie trudne ( a mam jeszcze traumy z dzieciństwa ). Praca nad sobą do końca życia. współczuję odejścia mamy i tak samo mobbingu przez socjopatkę -
Może masz osobowość unikajacą. Jak Grouchy @Chongyun Ja też kiedyś pisałam że to totalnie z dupy dawać diagnozę komuś kto dobrze funkcjonuje bo to modne takie i to powinno być zakazane bo przez to w tramwajach słyszę rozmowy wysmiewajace adhd albo gadanie że to po to żeby leki pocpać, w sensie ten cały hype zrobił negatywną opinię że każdy ma diagnozę naciąganą. A są ludzie co funkcjonują źle-,- A tamci co mają lekkie i żadnych innych problemów ze zdrowiem sobie mogą w socjale puścić że ojoj maja adhd
-
Mi, nu, nu, nie usuwać konta
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
cynthia odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Umyłam kibel, odkurzyłam i umyłam podłogi. -
testowałem i nie, żadne miękkie środki nie pomogą żadne witaminy , aminokwasy itp, jeśli już to celowałbym w RC tylko, ale to wiadomo też i ryzyko może to być droga wyjścia ale straszenie męcząca, zauważyłem że jestem w stanie osiągać niepełne erekcje ale jednak wizualizując sobie sceny sexu , gdyby prowadzić takie treningi + do tego jakiś środek zwiększający BDNF to może by odbudował część szlaków neuronowych odpowiedzialnych za seksualność, ale że jestem leniwcem to się za to nie biorę.
-
Co sądzicie o związkach w dzisiejszych czasach?
domek odpowiedział(a) na Verinia temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bingo ... Odwrotność tego sprawia że relacja może być odnowiona, coraz głębsza, silniejsza niż kiedykolwiek, coraz silniejsza ... Tak skutkuje miłość agape Pierwszy list św. Pawła do Koryntian 13:4-8a BW1975 [4] Miłość jest cierpliwa, miłość jest dobrotliwa, nie zazdrości, miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, [5] Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego, [6] Nie raduje się z niesprawiedliwości, ale się raduje z prawdy; [7] Wszystko zakrywa, wszystkiemu wierzy, wszystkiego się spodziewa, wszystko znosi. [8] Miłość nigdy nie ustaje" Ewangelia według św. Łukasza 6:31 BW1975 [31] A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy. -
Epilepsja - objawy psychiatryczne.
HoshiYamazaki odpowiedział(a) na MiśMały temat w Pozostałe zaburzenia
Widzę że post sprzed roku, ale tak, ja dostałem ataku padaczkowego po blisko 15 latach leczenia się na schizofrenię prostą. W sumie nie wiem czy mam padaczkę bo po jednorazowym ataku to dziwne brzmi aby się na to leczyć, ale już tyle leków i prób pomocy sobie wypróbowałem, że chyba jednak będę brał leki p. padaczkowe. Biorę Kapprę. - Ostatni tydzień
-
Dostałem diagnozę padaczki. Biorę teraz Veritę (znaną jako Kappra), nie jest jakoś tragicznie po tym więc mogę to brać. Dalej się zastanawiam czy jest sens z jednorazowym atakiem to brać, ale nie mam już pomysłów na to jak sobie pomóc, więc chyba będę to brał.
-
Brzmi może jak coś wielkiego ale dla mnie to zmiana pt. nie płyn pod wiatr ale z wiatrem. Zauważyłam, że coraz szybciej się regeneruje Jeszcze wczoraj jeb a dziś wstałam i działam. Czekam na poniedziałek ale już dostaje sygnały pozytywne pt. mam to w wysokim priorytecie
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane