Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
W dupje mam chwilę atencji to nie zmieni w moim życiu nic ani nie rozwiąże wielu moich problemów które mam. Po prostu chciałabym obcować tutaj na neutralnym gruncie, i miło by było jakbyś nie podkrecala już takich tematów niech one sobie tam zanikają szybko. Byłoby milo
-
och, mój tato też często mi poprawia humor mamy podobne charaktery, emocjonalni, wybuchowi czasem i są te zgrzyty, ale jak się godzimy, to znowu jest fajnie on jest takim śmieszkiem, no po prostu nic nie musi robić, my z bratem mamy bekę z niego, on się niby wkurza itp. ale np. w pracy potrafi pod koniec tańczyć itd. a jak jeszcze klient podejdzie go od tyłu, a on myśli, że nikt nie widzi, no to serio... dusimy się ze śmiechu. Więc to jest taki człowiek stworzony do rozbawiania, zwykle na jakichś świętach, spotkaniach z większą ilością osób z rodziny czy tam jego znajomych, to on opowiada żarty, historie nasze jakieś śmieszne i ma do tego dar, bo ja nie potrafię opowiadać żartów -o nie. i nie cierpię żartów, ale jego umiejętność opowiadania po prostu rozwala - tutaj mamy sporo podobnych cech, chociaż od mamy też mam sporo cech jak to kiedyś mój wujek powiedział: widzę w Tobie i mamę i tatę (chodziło o zacowanie), co pamiętam do dziś, bo to miłe. To ciekawe, że mamy tyle cech od rodziców, tzn oczywiście to normalne. Serio, ja się tak boję, że kiedyś ich stracę, to będzie straszne. Czasem jak o tym myślę, to mnie skręca.
-
Bo wczoraj to widziałam a temat i tak zniknął. A ile i co piszesz w inne dni to przecież nie wiem Oczywiście że były to twoje posty bo widziałam. Salix jeden długi kom. No ale wypieraj się okej, miłego dnia
-
tak, też to biorę pod uwagę, kiedyś byłam ateistką przez dłuższy czas, ale coś mnie wołało zawsze, żeby zrozumieć świat, wszechświat, ale z wiarą w kościele było mi ciężko, i to co mówili było dla mnie nielogiczne. Oczywiście, to co teraz jest w mojej głowie, moja wiara, której nie umiem określić, może być nielogiczna, i pewnie jest, ale tutaj akurat wygrywa wiara, którą jakoś ukształtowałam na bazie doświadczeń duchowych i tego, co kiedyś widziałam, więc tutaj nie potrafię znowu ot tak myśleć w sposób, że śmierć mózgu i znikamy, choć oczywiście może tak być. NIe neguję tego, bo nie jestem wszechwiedząca, żeby bronić tego wściekle w co tam wierzę.
-
zwłąszcza jak już nie zmarszczysz brwi to chyba sposób na zadowoloną minę i życie... wgl ja mam ileś serów do twarzy, ale jakoś nie lubię mam często taką lepką poświatę po nich
-
zus wygrywa, w końcu bogiem uciśnionych
- Dzisiaj
-
Piotr Stramowski ale nie na wszystkich zdjęciach mi się podoba
-
A na razie dobrze, dużo energii. Może to wyspania się, a może to maybelline. trochę chcę się dzisiaj ruszyć, i ze sprzątaniem i może wyjdę do parku. myślę, żeby założyć wątek ze zdjęciami, ale bez mojej facjaty, ale @shadow_no mnie postrzeli xD
-
Nie wiem, co dziś zjem. Hajsu nie mam i tak czekam jak dupa. Polska bida, chliba ni ma. obok serwują jakiś gulasz i zupa pomidorowa, i chyba.. nie. Coś innego zrobię. a może. xD no nie wiem
-
Ogarnęłam to, co pod łóżkiem i wokół - na razie tylko pozamiatałam. Umyłam naczynia i takie tam w kuchni. Wzięłam kąpiel. Zaraz suszę włosy i pójdę do sklepu, tylko nwm czy czekać na przelew, czy iść kupić tylko fajki i kilka bułek xD
-
Szkoda, że już nie powstają filmy z takim humorem
-
Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Maat odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Czy mogłabyś mnie zmotywować do biegania? -
jeszcze jedna nuta, jedna kawa i papieros jeszcze jedna kłótnia i jedna zgoda jeszcze jedna miłość od bliskich jeszcze jedna rozmowa, jeszcze jedna mądrość jeden cytat, jeden wiersz i jedno spotkanie jeszcze jedna łza i jeden uśmiech jeszcze jedna twarz spoglądająca ci w oczy jeszcze jedno miłe słowo, jeszcze jeden wspólny śmiech jeszcze jedna walka, przegrana i wygrana jeszcze jedno życie
-
muszę posprzątać po lokatorach (kuźwa) rozpakować się - nie zrobiłam tego jeszcze, bo muszę najpierw to wszystko umyć, część zrobiłam, ale... oni nic nie zrobili za sobą i przeraża mnie jedynie to co pod łóżkiem, bo widziałam kłęby kurzu i jakieś skarpetki i nie wiem co jeszcze xD jak to zrobię, to będzie git, bo reszta domu nie jest zła, ale chcę umyć podłogi, szafki, łazienkę itp., a potem się rozpakuję i cyknę zdjęcie No dzisiaj już mam energię, więc będzie sweet. No i zamówię telewizor. zrobię też mini zakupy mają też tutaj blisko obiady, zobaczę w necie jakie dziś danie dnia i może kupię, ale mam jeszcze krupnik
-
czekam na przelew, czyt. rentę, czyt. sześć zer (renta już ostatnia, i wniosłam papiery i będę czekać na decyzję, ew. komisję)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Ladyboy odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
pisoenke wrzucilem w off topic i pojawila sie chyba jakas lapka w dol xd hehe jakie to "normalne" xd nikt mnie nei zlamie psychicnzie bo jak mam dobry nastroj to mam go bez wzgledu na wszystko zreszta co ta moja rasa warta jest xd tylko by dzieci robili xd - Wczoraj
-
A na początku nikt się nie wyrywał
-
DID/OSDD - czyli zaburzenia dysocjacyjne
nieprzenikniona odpowiedział(a) na nieprzenikniona temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
My chyba nie mamy hosta, jak dla mnie to się zmienia…tzn teraz głównie jestem ja ale rok temu większość czasu był ktoś inny. Ja jestem np opiekunem ale nie mogę być hostem - nie mam wszystkich emocji- np złości. W terapii się sprawdzam najlepiej ale w życiu niekoniecznie już. Zresztą nie zajmujemy się właściwie określaniem naszych ról. Najważniejsze jest to co kto „wnosi” sobą i dlaczego tak się dzieje. Większość tego co mamy w głowie widać jedynie wewnątrz. Tzn terapeutki były świadkami „konkretnych” przełączeń ale tak ogólnie to większość przechodzi płynnie i nikt tego nie zauważa (a jeśli zauważa to uderzamy w humor). O moim zaburzeniu nie wie nikt poza terapeutką, lekarką i mężem (ale on i tak nie interesuje się na czym to polega - w sumie dla mnie dobrze). Dużo energii kosztuje nas właśnie aby nie rzucać się w oczy jako system. Generalnie wiem, że nie miałam wyjścia i i tak dobrze mi się trafiło że po moich przejściach mam jedynie DID (plus CPTSD) - słowa osoby diagnozującej, ale no nie cieszę się za bardzo że to mam. Jest mi trudno i żal mi życia które przez to tracę (dysocjacja, kryzysy etc) -
Mam aplikację ale aż tak często nie kupuję tam. Przejrzę apkę, może tam znajdę.
-
-
Ostatnio napisałam kilka wierszy, których tutaj chyba nie publikowałam. Chciałabym się podzielić. A może wrzucałam już tu? Nie pamiętam. No ale wrzucę. Każdej nocy głowę zadzieram ku górze widząc tylko monotonny ruch gwiazd na niebie kolejny świt zwiastuje nadchodzący dzień a ja szukam gdzieś ponad głową tego, co było, jest i będzie gdzie znaleźć odpowiedź chociaż nie ma nic nowego pod słońcem tak myślałam, gdy codziennie umierałam na oczach nadchodzącego mroku ale to nie problem jest w niebie słońcu czy wodzie tylko we mnie gdy umieram żegnając się z dniem i witając ciemność to nie ponad chmurami jest ona tylko we mnie Serce okute złotem mieć wolę niż wasze złote zęby które jedynie pod wpływem promieni słonecznych błyszczą nienaturalnym blaskiem zgniłego uśmiechu to nie problem w świecie jest ale we mnie gdzie znaleźć miejsca swego nie potrafię bo przecież nic nowego pod słońcem z prochu powstałeś i w proch się obrócisz Tak mówi Pan taki sam los spotka mędrca i głupca a ja głupia dalej gnam za wiatrem odprawiając święte modły zbaw mnie, Boże, ode złego ostatnią modlitwę ku tobie wznoszę szukając sensu w tej marności Czy sensem ty nim jesteś, czy jedynie wskazówką? Powiedz mi, o Boże, proszę cię ostatnią modlitwą Pozwól ogień utrzymać przy życiu bo tylko on w swej ulotności daje nadzieję na lepsze jutro
-
No właśnie z tymi zmianami to czasem jest ciężko. Czasem lepiej dłużej poczekać na jednym zestawie leków. Zresztą czasem i tak mogą być "upadki" samopoczucia, bo to też nie zawsze idzie liniowo, czyli zawsze do góry, lepiej i lepiej i ok, tylko mogą być takie wahania, a potem prosta linia - tak to czuję.
-
Czyli nic o mnie nie wiesz. Tak się składa że w 2013 byłem w psychiatryku gdzie orzeczono mnie "schizofrenikiem prostym" i tak ochoczo wymyślałem choroby że jedna z pracy się zwolniła przez to że "widać po mnie że jestem chory" i "odmawiam pójscia do lekarza" aż do momentum w 2025 gdzie dosłownie dostałem ataku padaczkowego w miejscu pracy i karetka mnie zabrała na SOR w Olsztynie. Dalej moje tragiczne samopoczucie jest brane za urojenia i dalej nie dostałem należytej diagnostyki (a może to faktycznie schizofrenia? chociaż mam coraz mniej pewności). I tak, uważam, że jestem kimś kto może wypowiadać się na temat obecnej sytuacji w Polsce i kompletnie rozumiem dyskusję na temat prawie do eutanazji ale przy obecnym meritum diagnostycznym (tragiczne szpitale na NFZ, wizyty po 5-10 minut za 300-500zł, brak refundacji na wiele leków) pozostawiłbym na razie temat do przemilczenia przez kilka lat (myśle, że tak do 2030). Akurat Hiszpania w porównaniu do Polski to niebo a ziemia. I nie mów mi, że nie.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane