Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Głównym problemem był chyba brak podłączenia do prądu ale co ja tam wiem...
-
A to dopiero wierzchołek.. góry lodowej
-
We Francji urodził się jeden z moich dwóch dziadków, więc jeszcze wcześniej Robespierre wymyślił gilotynę dla złoczyńców szczególnie złodziei Też nie miałem okazji, ale może kiedyś przyjdzie czas na ten kaliber Da się wszystko, kwestia nie kozactwa tylko praktyki i wtedy uderzasz do celu konkretnie. Pudełko się rozerwie, ale Ty będziesz mistrzem
- Wczoraj
-
Z perspektywy – tak, był. Powinienem ustalić z nią konkretny plan terapii i mierzalne kamienie milowe. I nawet próbowałem. Wtedy już byłem po lekturze „The Haunted Self” i ustaliliśmy, że będziemy próbowali trójfazowego podejścia, opisanego w tej książce na przemian z EMDR. Tylko potem jakoś się to rozmyło, rozwodniło. Ale nadal chodziłem, bo miałem nadzieję. Ta umiera ostatnia… Pieniążki w ząbkach przynosiłem, zawsze na czas były, to i po co się pozbywać… Ja do dziś nie wiem, dlaczego ona zakończyła terapię, co jej supervisor miał do tego, jakie były powody. Mam różne teorie, każda tak samo nieprawdopodobna jak inne. I w sumie przez długi czas do tego się ta „terapia” sprowadzała – i za każdym razem czułem, że marnuję czas, bo zamiast mówić o rzeczach naprawdę ważnych z punktu widzenia terapii mówię o rzeczach ważnych, ale „tu i teraz”. Z perspektywy wiem, że to była obrona mojej psychiki, i tylko jeden terapeuta potrafił to zauważyć i przekierowywać mnie na te właściwe tory (tylko że nie było właściwych torów, bo była tylko pustka). Otworzyć to ja się przed kolegą mogę, taniej będzie, a od terapeuty oczekuję jednak pracy terapeutycznej. Inna sprawa, że ja tej ostatniej dziewczynie (mówię „dziewczynie”, bo była młodsza ode mnie) o wielu rzeczach na początku nie mówiłem, bo nie chciałem jej przestraszyć. Taka bardzo ciepła, empatyczna, wrażliwa się wydawała, zbyt wrażliwa żeby mierzyć się z tym gnijącym gównem, które kipi u mnie w psychice. Dużo czasu mi zajęło, zanim naprawdę się otworzyłem, a maska może nie spadła całkowicie, ale bardzo się zsunęła. Choć psychika broniła się do końca, tym razem potężną sennością i dysocjacją (pustka w głowie, całkowity brak myśli, nieumiejętność zbudowania zdania) – też dopiero z perspektywy czasu wiem, że to nie była moja niechęć do pracy, czy niewyspanie, a po prostu jedna z obron mojej psychiki. Jak to pani kiedyś powiedziała, w mojej głowie jest coś strasznego, ale jest też ktoś, kto zasłania to coś i mówi „tu nic nie ma, tu rośnie rzeżucha”. Do tego, czym jest to coś strasznego, niestety nie udało nam się dojść, choć ja mam swoje teorie (ale też wiem, że nie poradziłbym sobie, gdybym się dowiedział – ale od tego jest terapeuta, żeby bezpiecznie przeprowadzić przez ten proces).
-
Nie wiem czy wszystko pamiętam: ciastka włoskie, kanapki z masłem, serem i ketchupem, kefir, owsiankę dla dzieci w tubce, winogrona. Na kolację: pieczone ziemniaki, pieczone: cebula, czosnek, pieczarki, papryką, szparagi; flat bread, halloumi, sos czosnkowy, sałatę z kaparami, oliwki.
-
Jeśli tylko dług się nie powiększa, a Ty masz zdolności do pracy to wszystko będzie git ta kwota nie jest wcale taka duża. Jestem blisko środowiska związanego z hazardem. Ludzie wychodzili z dużo, dużo, dużo wyższych tarapatów. Najważniejsze, by dług nie rósł a jego spłata była regularna. A wygląda, że łeb masz na karku i już odróżniasz co dobre a co nie i co Ci służy a co niszczy
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
Doktor Indor odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ale dlaczego ty się w ogóle przejmujesz tym, co ona sobie myśli? Chce tak interpretować, to niech sobie interpretuje. Niech sobie myśli co chce. To nie twój problem.- 87 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Dalila_ odpowiedział(a) na MiśMały temat w Problemy w związkach i w rodzinie
No wy możecie dawać sperme do banku sprzedawać ale geny muszą być odpowiednie znaczy odpowiednio wartościowe chyba. Ale schiza nie -
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
spokoj w głowie? Nic łatwiejszego! Fixed it@ Polecam się na przyszłość.
-
Oj w gabapentynę nie chcę wchodzić, bo jakiś czas trąbili w wiadomościach, odkryto, że o 30 proc ryzyko demencji zwiększa.
-
Koronawirus- zagłada ludzkości czy niepotrzebna panika?
Darek_xd5932 odpowiedział(a) na carlosbueno temat w Pandemia
Dzisiaj na świecie jest tyle zagrożeń, że nie zdziwiłoby mnie nadejście nowej pandemii. -
Ja i córka jesteśmy psiary. Córka 5 lat temu adoptowała teriera typu Bull. Znaleziony na śmietnisku, piesek miał głębokie rany na głowie. Długa resocjalizacja z behawiorystą pomogła go ułożyć. Lilek stał się cudownym przytulasem i na nowo zaufał człowiekowi. Wczoraj niestety jego stan zdrowia uległ dużemu pogorszeniu, dziś przeszedł 3h operację ratującą życie, krwotok wewnętrzny. Obecnie walczy o życie w komorze tlenowej. Jest mi z tego powodu niezmiernie przykro.
-
I w realu też mi często stawał ale bardziej z tyłu
-
"[...] uznaje tak zwane “problemy” i przeszkody w moim życiu jako procesy rozwoju, a rzekome “nieszczęśliwe zrządzenia losu” jako doświadczenia oferujące możliwość wewnętrznego rozwoju" (c) Bernadette von Dreien
-
A tego to nie wiedzialam ze mozna tam takie cuda robić
-
Chyba wszystko czego się dotknęłam ,sprzątanko, gotowanko i wiele innych rzeczy
-
Stara rura mi się śniła. Niedobrze.
-
2 spotkania za mną, jedno przede mną. Na żadnym praca nie poszła do przodu
-
Dzień dobry, czy można już skorzystać z terapii psylocybiną w Pl?
- Ostatni tydzień
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
-
Polecam film Mustang w tematyce dziewcząt. Naprawdę bardzo bardzo dobry To tak do ogółu napisałam
-
Ta może Fuji Jestem wzruszona.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane