Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Niewiedza w wielu wypadkach jest błogosławieństwem. Dzięki temu nie rozdzielasz włosa na czworo w setkach rozkmin, tylko żyjesz chwilą i kopiujesz wszystko od innych normików na potęgę. Też kiedyś miałem takie podejście, ale zmieniło mi się z czasem. Z wiekiem dostrzegłem, jak bardzo życie outsidera jest nieopłacalne.
-
W punkt.
-
Dołożyłbym jeszcze do tego pracę, które polega w dużej mierze na czekaniu i nadzorze. Moja tak jest. Większość dniówki to walka z wolno upływającym czasem i nudą. Czasami jak nie ma internetu, to idzie dostać świra, bo człowiek nie ma co ze sobą zrobić.
- Dzisiaj
-
Czy wy też wieczorami macie lepszy nastrój i bardziej coś wam się chce?
buszujacywtrawie odpowiedział(a) na Ryś temat w Schizofrenia
Wieczorem mnie po prostu ścina, wiem, że czuję się dużo lepiej wieczorami i mógłbym dłużej się nie kłaść, ale senność wygrywa . Pozdrawiam . No i po przebudzeniu, też się w miarę dobrze czuję . -
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
czlowiek_szaszlyk odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
Hejka, wpadłam poczytać o oddziale i trochę się załamałam. Mam 1 wizyte w lutym, moja psychiatra mocno sugeruje olzon. W sumie od stycznia, juz po pierwszej wizycie polecila mi sie tam zglosic. Twierdzi, ze to jedyne takie miejsce w Polsce i jesli chce w końcu dobrze i normalnie żyć to powinnam tam iść. Oczywiście mówiła też o terapii bez pobytu na oddziale ale że jednak pół roku tak będzie dużo konkretniejsze i szybsze, niż te kilka lat spotkań i to za duży hajs. Wiadomo jest też NFZ ale jak zapisałam się u siebie w mieście na listę oczekujących i zapytałam jaki jest czas oczekiwania, to pani z rejestracji powiedziała mi że za kilka miesięcy się odezwiemy, chyba. XD Tak więc liczyłam na to że jeśli dostanę się na olzon to będzie to dobra opcja na ogarnięcie dupy że tak powiem. Nadmienię, że nie dostałam jeszcze rozpoznania od psychiatry i nigdy nie byłam hospitalizowana, leczona z przerwami od 10 lat jakimiś SSRI które działały na trochę a potem wiadomo co. Chwilę leciałam na metylofenidacie ale po 3 dniach już nic nie czułam, pobrałam je miesiąc i zostawiłam temat. Teraz jestem na bupropionie, lamotryginie i pregabaline i mam wrażenie te to też słabo na mnie działa xd Nigdy nie czułam się na żadnych lekach jakoś odpowiednio xd Ogolnie od lat podejrzewałam u siebie jakieś zaburzenia osobowości ale nigdy nie było bardzo źle (według opinii innych osób oczywiscie xD) i nikt nie zasugerował żeby zrobić coś więcej ze soba niż tylko żreć leki i się odbijać od lekarza do lekarza. Chciałabym się za siebie wziąć ale jednak jak czytam te wszystkie opinie to mam wrażenie że nie ma ratunku dla mnie chyba że wywalać prawie pol wypłaty na terapię. Raczej jestem z tych wrażliwszych i mimo że chce pracować nad soba, jestem w stanie bez problemu przyznać się do swoich „braków” i wydaje mi się że jestem dość świadoma i z dość wysoką inteligencją emocjonalną, to martwię się że tylko sobie tam spieprzę banie jeszcze bardziej. Sorki za takie długie wypociny XD - Wczoraj
-
Chyba tak. Już się przerzucam z zażenowaniem na nich I znajomość przyczyn faktycznie w czymś pomaga? Bo są te nurty gdzie docieka się przyczyn z okresu dzieciństwa czy dorastania żeby to "przepracować". Ja nie znajdując tych przyczyn nigdy nie wiem z czym walczę ale jednocześnie wydaje mi się, że znajomość przyczyn niewiele mogłaby pomóc. A jak jest w rzeczywistości? Kurde ale off chyba to później wydziele bo WTC odjechało
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Ladyboy odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
ale te życie jest speiprzone, nie moge sie nauczyc jak zyc z ludzmi w taki sposob zeby mnie to nei meczylo, mecza mi dupe swoja gadka a dla nich moja gadka to pierniczenie glupot a dla mnie nie xd trza troche popierniczyc zeby przyszlo cos madrzejszego do glowy, nie wiem jak mozna miec same madre mysli w glowie bez tego steku bzdur xd -
Praca, szybkie drobne zakupy, kawa na mieście z kumpelą, konsultacja u zębologa od chorób przyzębia....jak wyszłam z domu o 7 rano, tak wróciłam przed 20 za stara już jestem na takie całodzienne maratony, a ostatnio mam ich podejrzanie dużo
-
Mam chyba 3 kaszmirowe swetry. Od 6 lat ich nie założyłam bo boje się je prać . Ogólnie nie rozumiem jak coś co jest tak drogie, tak łatwo może się zniszczyć. Szkoda, że nie przemyślałam tego wcześniej. Ja ogólnie robię teraz pranie, bo ochlapałam się... wodą po śledziach. Spodnie które leżały na krześle też ochlapałam więc nie miałam na co czekać. Ogólnie jestem w stanie się ochlapać absolutnie wszystkim... nie ważne czy otwieram konserwę czy kefir.
-
wyjebane w 3 dupy, heh
-
Ejj ale ów kolega to nie jest ten od "dla kolegi pytam" ?
-
Jesień - czuję się do dupy, jak to przemóc?
hopefully.00 odpowiedział(a) na Śmojda temat w Depresja i CHAD
Jak to przemóc to ciężko powiedzieć , kiedyś jeszcze przed moimi zabawami z alko i narko w okresie jesieni ratowala mnie silownia/bieganie, obecnie zmagam się z epizodem depresyjnym od jakiś 3 miesięcy po odstawieniu wszelkich substancji. Mi pomaga trochę terapia , bylem równiez na grupie AD czyli anonimowi depresanci , może poszukaj jakiejś grupy u ciebie , spotkasz tam osoby z takimi samymi zaburzeniami jakie posiadasz/posiadamy. Ja obecnie wkręcilem się w gryyy , gram w Read Dead Redemption 2 i to trochę odciąga moją uwagę od kola beznadzieii i jesiennego przyj3bAn!a , ale wychodzę na te spacery , trochę pomagają też przewietrzyć leb, ja jestem bez leków obecnie , biorę tylko naltex ale nie wiem jak dlugo pociągnę bez chemicznego wspomagania ;pp chcę iśc do rodzinnej po sulpiryd jedynie bo to lek który mi akurat na anhedonie i brak motywacji potrafi pomóc ale pewnie po konsultacji z terapeutką nie będzie zadowolona z tej opcji z powodu mojej lekomanii ;X ale sulpirydu to się chyba cpać nieda xD -
@Żaba Monika no to bogate jedzonko
-
Nie można objawy są od zawsze, z tym że jak jest ktoś wysokofunkcjonujacy to mozna się nie połapać u mnie nikt się nie połapał. Inaczej jest natomiast w adhd i add trochę bo można mieć w dzieciństwie jedno przechodzące w drugie, lub z add w adhd, ale też nie jest to coś co się nazywa tylko od urodzenia. Nabywa
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
Mam podobnie, nie chodzi o nerwica.com, ale ogólnie - wkładanie energii gdziekolwiek w internetach przestało mi odpowiadać, na starość im mniej istnieję w internecie tym lepiej
-
Zmagam się z anhedonią i na razie źsaden lek mi nie pomógł
-
Jeśli to czytasz Obcy, to wybacz żarty.. I pomóż sobie pomóc czasem.
-
-
U mnie abstynencja od wieeelu lat. Już się do niej tak przyzwyczaiłem że kolejny miesiąc czy rok "bez" nie jest wcale ciężki. Ciężkie były pierwsze dni, tygodnie i miesiące. Ale wiem jednocześnie, że muszę się pilnować żeby nie skusić się na jedno piwo bo popłynę. Ale jestem też świadomy, że przez trzeźwość też coś jednak tracę. To nie jest tak, że alkohol robił samo zło w życiu. Miał też pozytywne strony
-
Rzadko spotykam ludzi z zasadami. A tu mamy prawdziwy manifest i nawet wierzę, że Twoje życie nie odbiega dalece od idei!
-
Kiedyś to było. Nie zrzędź stara babo
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane