Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. No tak. Powodzenia z twym problemem
  3. Ja też widzę po sobie od razu kiedy wyglądam źle a kiedy lepiej. Przykre że w pewnym sensie jesteśmy skazani na leki i te efekty wyniszczenia, ale chyba nie ma tu rozwiązania. Trzeba by było czekać na leki bez żadnych ubokow A to chyba nie możliwe takie wynalezc Niemozliwe*
  4. Dzisiaj kupiłam sobie cienkie spodnie na lato, dwie podkoszulki i 6 par cienkich skarpetek na lato.
  5. Niektórzy mają taki charakter, może tak lubią. Słyszałam że jest bardzo nieprzyjemny, i że stary to też, ale nie będę lekarza określać bo stary. No że nieprzyjemny niech sobie na mnie krzyczy ale chociaż cos sensownego powie A nie każe przedawkowywac leki bez recepty. A właściwie to niepotrzebnie wgl tam poszłam xd dobrze że nie był prywatny. Przecież to że nie ogluchlam tylko minimini może gorzej słyszę tym uchem to ja sobie sama wywnioskowalam. No ale sprawdził z odległości 6 m, niech mu będzie
  6. Jeśli chodzi o DD to pomogło mi dopiero włączenie nowego leku. Za długo i za intensywnie dało mi to popalić. Nowy lek to Aribit 15
  7. @brum.brum no ile mi mózg nawymyśla takich czarnych scenariuszy, które wywołują lęki i stopują mnie i odstręczają od jakiegoś działania. Ile ja rzeczy w życiu opuściłem przez to Do tego jeszcze moja reakcja na stres także powoduje potrzebę unikania stresogennych sytuacji.
  8. @MiśDuży Rozumiem, co masz na myśli – i szczerze mówiąc, sporo z Twoich obserwacji pokrywa się z tym, co widać w praktyce. Melisa faktycznie bywa bardzo łagodna i u wielu osób jej działanie jest ledwo odczuwalne. Podobnie z tzw. „adaptogenami” – takie substancje jak żeń-szeń, różeniec górski czy maca często mają profil bardziej pobudzający niż regulujący, szczególnie u osób wrażliwych na stymulację. W takich przypadkach mogą wręcz nasilać napięcie zamiast je redukować. W przypadku ashwagandha rzeczywiście pojawiają się doniesienia o spłaszczeniu emocji, apatii czy anhedonii u części użytkowników – nie jest to dominujący efekt, ale na tyle częsty, że warto brać go pod uwagę. Z kolei bakopa drobnolistna może działać uspokajająco kosztem obniżenia energii i motywacji, co nie każdemu odpowiada. To, że Nervosol u Ciebie działa, też ma uzasadnienie – zawiera zestaw surowców o działaniu sedatywnym (np. kozłek, chmiel), a forma alkoholowa zwiększa biodostępność i szybkość działania. Natomiast do codziennego stosowania rzeczywiście nie jest to optymalne rozwiązanie. Jeśli chodzi o bardziej przewidywalne i bezpieczne opcje do regularnego stosowania, to warto rozważyć: magnez (szczególnie w formie glicynianu lub taurynianu) – działa stabilizująco na układ nerwowy i może zmniejszać napięcie L-teaninę – wpływa na redukcję napięcia psychicznego bez efektu sedacji glicynę – szczególnie pomocna wieczorem, wspiera wyciszenie i sen surowce roślinne o silniejszym działaniu uspokajającym niż melisa, np. passiflora czy lawenda (w standaryzowanych ekstraktach) Warto też podkreślić, że przy przewlekłym napięciu suplementacja ma raczej charakter wspomagający. Kluczowe znaczenie mają czynniki takie jak jakość snu, poziom i tolerancja kofeiny, regularność aktywności fizycznej czy ogólne obciążenie stresem. Jeżeli chcesz podejść do tego bardziej precyzyjnie, dobrze byłoby określić, czy problem dotyczy głównie napięcia somatycznego, objawów lękowych czy np. nadmiernej aktywności myślowej – w zależności od tego różne strategie mogą działać lepiej lub gorzej.
  9. Dzisiaj
  10. Kilka lat temu, prawie codziennie robiłem gdzieś prze 3 miesiące, przysiady, hantle i sztanga. Żaden konkretny trening, tylko zwykłe ćwiczenia robione dopóki się nie zmęczyłem. Spektakularnie wtedy schudłem ze 100kg do 82kg. 82kg kilo to ja ważyłem jak miałem jakieś 13 lat. Mięśnie niestety nie urosły, ani nie poprawiła się siłą. Za to kondycja była wyraźnie lepsza, a babka od badania oddechowego tego na s, pytała się czy nie jestem jakimś sportowcem, bo wynik był jak u sportowca.
  11. Olejek lawendowy fajnie działa na sen - indukuje żywe sny i wzmacnia sen. Ale to bardziej działa jako wzmacniacz prawidłowego lub lekko zaburzonego snu. Na bezsenność, zwłaszcza polekową nic nie pomoże. Na depresję i inne rzeczy tak samo żadne olejki nic nie pomogą. To bardziej takie dodatki podtrzymujące już prawidłowy stan.
  12. Dlaczego nie? Wystarczy wyprać w wysokiej temperaturze.
  13. Spożywał ktoś colostrum (siarę bydlęcą) i może się podzielić opinią? Myślę nad suplementacją.
  14. Lucy32

    Dzisiaj czuje się...

    Nie wiadomo czy się napic kawy czy coś mocniejszego Upal mnie zaczyna wnerwiać,a to dopiero początek
  15. Heledore

    Co teraz robisz?

    Szydełkuję i oglądam jakieś bzdurne dokumenty na Netflixie.
  16. Psychiatrę mam dopiero w środę ale zastanawiam się czy nie zwiększyć do 150 wieczorem tylko bo ostatnio budzę się z silnym lekiem już o piątej
  17. linka

    Mity żywieniowe

    Ale nikt nie pisze że to co je matka nie ma wpływu na mleko - w kwestii żywienia - "dieta matki karmiącej" - ma być zdrowa i pełnowartościowa. Oznacza to że tak jak dla każdej innej osoby - ma być zbilansowana. Za dużo tłuszczu, cukru czy spożywanie alkoholu ma wplyw na pokarm. Ale czy bedzie jesć ostre, wzdymające czy niby "uczulające" rzeczy - nie ma to absolutnie żadnego znaczenia dla dziecka.
  18. A ja widziałam nie raz Libeda krytykującego rządzących, także aktualnych. I sama też ich czasem krytykowałam zresztą, nie jestem przywiązana do Tuska, ani nie odczuwam lojalności do żadnego polityka.
  19. To zależy w co wierzysz w Biblię czy w katechizm
  20. Już wiem czego chcą Irańczycy, teraz wzięłam się za audiobooka "Propaganda" Edwarda Bernaysa, ojca inżynierii tłumu i PRu.
  21. Co do carnivore i depresji, to efekt „wow” często wynika po prostu z wyeliminowania przetworzonego syfu i lektynowego zapalenia jelit, a nie z cudownych właściwości samego mięsa. Fajnie, że brain fog odpuścił, ale przy takim rygorze pilnuj elektrolitów, bo stres o którym piszesz, to często po prostu kortyzol wywalony przez zbyt długie posty.
  22. To ekstremalny model, który opiera się na tłuszczach nasyconych przy jednoczesnym niedoborze błonnika, co jest fatalne dla mikrobioty jelitowej. Mechanizm chudnięcia wynika tu z wejścia w ketozę i stabilizacji insuliny, ale można to osiągnąć znacznie zdrowiej na nowoczesnym Low Carb czy Keto, bez obciążania układu krwionośnego smalcem.
  23. @eleniq Gratuluję siły w zmaganiach z przeciwnościami losu i trzymam kciuki za twoją dalszą walkę. Nikt nie da Ci lepszego wsparcia niż ty sam sobie ponieważ nikt inny nie przeżywa tego co ty.
  24. Wczoraj
  25. Hej. Piszę, bo mam za sobą potwornie trudny dzień i czuję, że zaraz pęknę. Zastanawiam się ostatnio nad toksycznymi relacjami. Znacie to uczucie gdy wszyscy dookoła czegoś od Was chcą i nie szanują waszych granic? Ostatnio mam tak, że analizuję zachowania innych osób (nawet tych z internetu). Dzisiaj poczułam się jak ostatnie ogniwo w łańcuchu - ktoś wybrał pracę zamiast czas wolny ze mną, ktoś był złośliwy, ktoś inny dawał nieźle popalić (nawet kot). Ostatnio dotarło do mnie jak bardzo męczą mnie gierki niektórych osób - jakieś hierarchie, lekceważenie, wzbudzanie poczucia winy. Macie tak, że czasami zbyt długo dajecie takim ludziom szanse? Czujecie czasem jakbyście w takie dni cofali się o krok? Macie poczucie jakbyście czasem byli dla tych osób opcją zapasową? Jedno już ćwiczę i nawet dość dobrze mi wychodzi - przestaje się w końcu przejmować tym, co pomyślą o mnie inni lub ktoś, kto i tak mnie nie szanuje - i reaguję adekwatnie do tego jak jestem przez kogoś traktowana... Na razie spotkałam się z oburzeniem ze strony starej, dobrej znajomej (jeszcze z czasów dzieciństwa). Ona chyba nadal siedzi i analizuje co się stało... Jak mogłam jej odmówić, przecież to ona ma tylko prawo odmawiać mi : ) nie pasuje jej chyba ta rola, musi być zdziwiona, że "podstawówka" (byłyśmy koleżankami w jednej ławce) już dawno się skończyła. Nie liczę na jakieś ekstra odpowiedzi... Ale może jest ktoś kto też miałby ochotę podzielić się jakąś swoją podobną w odbiorze historią... Kiedy ktoś się obraził, zdziwił lub zażenował tym, że już mu się od Was "nie należy"?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×