Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gość123456789

Czy natrętne mysli mogą się urzeczywistnić?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Moim problemem są natrętne myśli na tematy pokrewne opętaniom. Często przychodzą mi na myśl rzeczy typu przejście na statnizm, opętanie itp. Tylko w przeciwieństwie do niektórych osób, nie czuję starchu, tylko lekkie napięcie. I w związku z tym pytanie: jeśli choruję na nn pod tym kątem a nie boję się tych myśli, lecz natrętnie one do mnie przychodzą, czy mogą się urzeczywistnić? Czyli czy np. mogę zostaś satatnistĄ mimo że od dziecka jestem katolikiem? Proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sądzę, że tego typu myśli (że tam kimś zostaniesz) mogą tylko się urzeczywistnić wtedy, gdy na to pozwolisz. Od Ciebie zależy czy tego chcesz. Raczej to tylko obawa Twoja której się boisz dlatego masz na tym tle natętne myśli pojawiają się o tym dlatego, że jesteś katolikiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

" Wierzcie w siebie niezależnie od tego, ile negatywnej energii ciągnie was w dół. Odrzućcie ją i pamiętajcie - będziecie tylko tymi, którymi chcecie być. "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby być tym satanista to byś musiał chcieć nim być, zresztą jakbyś chciał to byś szukał jakiś właśnie takich grup a nie pisał na forum o tym czy będziesz czy nie i tym bardziej nie pisałbyś, że zwariujesz od tego. Tez to przeżywałem i tez miałem momenty, w których miałem myśli ale emocjonalnie nie odczuwałem dużego lęku, tak jak mówisz lekkie napięcie. Ale później przeradzało się to w lęk przed tym czemu nie mam lęku jak o tym myślę i później wracało wszystko do normy, czyli znowu bałem się wszystkiego jak cholera. A szacunek do Boga masz, do swojej wiary i kościoła i to Ci sie nie zmieni z dnia na dzień, w takim sensie, że wierzący jesteś a za pare lat nie. Ludzie wierzą na ogół, tylko przestają chodzić do kościoła, bo im się poprostu nie chce. Nawet na takie negatywne zmiany potrzebowałbyś czasu to po pierwsze a po drugie tak jak mówiłem, musiałbyś tego chcieć. Wiem, że Tobie po przeczytaniu tego, ze to pierwsze trzeba chcieć, że trzeba szukać takich grup odrazu przyjdą myśli do głowy, czy przypadkiem nie będziesz chciał takich grup szukać albo czy przypadkiem nie chcesz zwatpić i nawet możesz odczuwać, że tak jest ale prawda będzie zupełnie inna i radze się wtedy starać zdystansować do własnych odczuć, to znaczy przezywaj sobie ten lęk emocjonalnie ale miej w głowie, żę to normalny stan w tej chorobie i uważaj to za objaw choroby, a nie realną chęć odejścia od kościoła. Albo poprostu zastanów się czym dla Ciebie jest Bóg, jakie miejsce on w Twoim życiu zajmuje i jak chciałbyś, żeby Twoja wiara wyglądała, bo być może tez przezywasz chwile zwątpienia chwilowe, które każdy ma, ale Ty ze względu na swój nerwicowy charakter przeżywasz to o wiele bardziej. To tak jakbyś siebie pytał czy jesteś patriotą. Co Ci z takich pytań skoro to pytanie samo w sobie jest puste. Możesz powiedzieć sobie, że jesteś a tak naprawdę, mogłeś w życiu nie zastanawiać się nad dobrem własnego kraju. Radzę poprostu bardziej się wgłębić w samego siebie i poszukać odpowiedzi czym dla Ciebie jest Twoja własna wiara.

 

A jak dojdziesz do wniosku(a prawdopodobnie dojdziesz), że wierzysz i przyjdą inne lęki to pamiętaj, że pedofilem, psychopata i innym zwyrodnialcem nie jesteś i to tylko objawy. To tak na przyszłość :D

 

Mam nadzieję, że trochę Cię uspokoiłem :) i polecam psychoterapie

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a co z myslami "chorymi" mam na mysli te agresywne itd? od 9 miesiecy mam nawrót nerwicy ,potęzny.. wszystko wokół , kazda sytuacja wywołuje u mnie chore mysli , głownie ,że zrobie coś komuś, zabije itd na milion sposobów, czasem juz naprawde wydaje mi sie ,że jestem bliska obłedu ..i ,że to wcale nie sa natretne mysli tylko moje przekonania ,zamiary .. :/ to jest chore a ja nie potrafie sie od tego uwolnić.. czy te mysli moga sie urzeczywistnić???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, te myśli też nie mogą się urzeczywistnić, pomimo tego wrażenia, iż chcesz to zrobić, że to nie natręctwa tylko realne zamiary i pomimo tego,, ż widzisz miliony sposobów jak to zrobisz. Często takie obawy przychodzą i później trzymają sie człowieka, gdy dowie się, żę jego myśli to nie realne pragnienia tylko natręctwa, wtedy się uspokaja i później, żeby tego się bać to trzeba poddać to w wątpliwość. To już taki urok zaburzonej osobowości ludzi z nerwicą, ale w chorobie to normlane, tylko cholernie męczące. Mogę Cię pocieszyć, że miałem identycznie, a teraz rzadko mam takie myśli, ale to po pewnym czasie (1,5 roku terapii) także zacznij się leczyć, jeśli tego jeszcze nie zrobiłaś i napewno po czasie poczujesz poprawe :)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, trzeba się leczyć a to pomoże nam myslec bardziej racjonalnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wszystko sie zgadza z tym ,że ja chorje od 5 lat i od 5 sie lecze. 2,5 rok brałam seroxat było swietnie, przestał działac i od 9 miesiecy jest nawrót .. kolejno stosowane leki , które nie daja żadnego rezultatu ..stad moja bezsilnosc :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×