Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ericka

Cześć

Rekomendowane odpowiedzi

Mam 21 lat. Mimo wielu pozorów jestem bardzo skryta chociaż wiekszosc ludzi uwaza ze ja nigdy nie jestem smutna. Może opisze to co mnie męczy od dłuzszego czasu, w sumie od... 4 lat czuje sie bardzo osamotniona, chociaż mam znajomych czasem sie spotykamy gadamy ale wiem ze większość mnie nie rozumie, zwłaszcza ludzie ktorzy mnie otaczaja ale nie sa mi bliscy, każdy ocenia otoczkę. To ze własnie tak się stało wiąże sie z bardzo bolesną dla mnie sytuacją. Po której miałam małe... pogorszenie nastroju. Jestem dosyc wrażliwa co spowodowało ze przez to zaczełam sie alienować. Na studiach na których jestem czuję się tak, jakby mnie ktoś zamknął na siłę z ludzmi którzy mowią do mnie po marsjańsku, i nikt nie komunikuje się. Przeraza mnie przyziemność którą jestem otoczona, doskwiera mi fakt ze nie mam z kim porozmawiac o sprawach nie dotyczacych studiów. W tym czasie wydarzyło sie jeszcze kilka innych bardzo nieprzyjemnych sytuacji które bezpośrednio dotyczyły mnie, powodując fakt powolnego jeszcze większego zamykania się w sobie. Wydawało mi się że poradze sobie z moim brzemieniem jezeli z kims porozmawiam ale kazda z niewielu prob konczyła sie na tym zebym sie nie przejmowała, ze mam zyc własnym zyciem, ale ja się obawiam ze ostatnio już nie potrafię, robię wszystko mechanicznie, coraz gorzej się czuję. Chciałabym sie otaczac ludzmi ale z drugiej strony boję się ze bede sie narzucała. Często przyłapuję się na tym ze analizuje każde slowo które mówię bojąc się by nie urazić kogoś, chociaż z drugiej strony nie obchodzą mnie inni. Aktualnie jestem w takiej sytuacji że nie chcę wracac do miejsca w którym mieszkam, jest to spowodowane zaszływmi wydarzeniami, choc z drugiej strony jest mi wygodnie. Tak duża ilość wręcz przeciwnych odczuć powoduje u mnie totalne rozdarcie. Często fantazjuję pozwalając sobie na oderwanie sie od rzeczywistości. Nigdy nie byłam u psychologa/psychiatry ale wydaje mi się ze raczej nikt by z tym nie pomogł. Bo czy jest lek na tęsknotę za przeszłością? Wczoraj czułam się tak fatalnie ze zaczelam płakać mimo ze z pozoru byłam zajeta czyms innym, nie potrafiłam się oderwać od myśli które ciągle mi krążą po głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ericka, witamy na forum ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj

 

Bo czy jest lek na tęsknotę za przeszłością?

Jest. Zaakceptować i przestać rozmyślać.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×