Skocz do zawartości
Nerwica.com

czym jest PTSD ?


Rekomendowane odpowiedzi

24 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Czy ja wiem, dla przedszkolaka. Powinien już rozumieć komunikaty. Zapewne wcześniej, możliwe że od początku pamięci, z jakichś powodów miałeś problemy z zaufaniem. Takie małe dziecko nie podejrzewa raczej że najbliższa rodzina kłamie. Może masz traumę z okresu noworodka czy niemowlęcia, mama nie zostawila Ciebie na dłuższy czas? Może pojechała sprawę załatwić albo do pracy na wakacje 

To było przed przedszkolem jeszcze. 

Czy mnie zostawiła, to nie wiem. 

To pamiętam najwcześniejsze, jeśli chodzi o tego typu zdarzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, brum.brum napisał(a):

Leczył ktoś PTSD metodą przedłużonej ekspozycji? 

Nie i nie wydaje mi się, żeby wracanie do traumatycznych wspomnień miało pomóc. Mam PTSD. Kiedy mąż porusza ze mną ten temat, nawet zaczynając bardzo łagodnie, to nie potrafię o tym rozmawiać, od razu zalewam się łzami i zaczynam się trząść, łapię się za głowę, ściskam mocno oczy i mówię tylko: PRZESTAŃ, PRZESTAŃ, PRZESTAŃ! Próbowałam o tym pisać, po 4 stronach nie dałam więcej rady, za dużo emocji, nawet teraz nie jestem w stanie przeczytać tych 4 stron, bo wpadam w ryk. Jedyne co mi pomaga, to czas i niemyślenie o tym, po prostu. Wspomnienia się zacierają, są zastąpione nowymi... o pewnych rzeczach nie trzeba pamiętać, jeśli się nie chce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, little angel napisał(a):

Nie i nie wydaje mi się, żeby wracanie do traumatycznych wspomnień miało pomóc. Mam PTSD. Kiedy mąż porusza ze mną ten temat, nawet zaczynając bardzo łagodnie, to nie potrafię o tym rozmawiać, od razu zalewam się łzami i zaczynam się trząść, łapię się za głowę, ściskam mocno oczy i mówię tylko: PRZESTAŃ, PRZESTAŃ, PRZESTAŃ! Próbowałam o tym pisać, po 4 stronach nie dałam więcej rady, za dużo emocji, nawet teraz nie jestem w stanie przeczytać tych 4 stron, bo wpadam w ryk. Jedyne co mi pomaga, to czas i niemyślenie o tym, po prostu. Wspomnienia się zacierają, są zastąpione nowymi... o pewnych rzeczach nie trzeba pamiętać, jeśli się nie chce.

Bardzo Ci współczuję. Może i lepiej u Ciebie będzie aby nie ruszać tej skrzynki z traumą w środku…

u mnie objawy są tak mocne, że nie daje mi to normalnie funkcjonować. Większy stres i bach flashbacki jak film. Do tego dysocjacja non stop już teraz. Koszmary w nocy, ciągle napięcie, anhedonia, nie możliwość odprężenia się i lęki i „zamrożenie emocjonalne”. To się już tyle czasu ciągnie, że już nie mam wyboru. Muszę to przepracować, bo tak się nie da żyć. Nie tyle lat…Super, że Twój mąż jest taki wspierający. To ogromne wsparcie🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, brum.brum napisał(a):

Bardzo Ci współczuję. Może i lepiej u Ciebie będzie aby nie ruszać tej skrzynki z traumą w środku…

u mnie objawy są tak mocne, że nie daje mi to normalnie funkcjonować. Większy stres i bach flashbacki jak film. Do tego dysocjacja non stop już teraz. Koszmary w nocy, ciągle napięcie, anhedonia, nie możliwość odprężenia się i lęki i „zamrożenie emocjonalne”. To się już tyle czasu ciągnie, że już nie mam wyboru. Muszę to przepracować, bo tak się nie da żyć. Nie tyle lat…Super, że Twój mąż jest taki wspierający. To ogromne wsparcie🙂

Tak, jest wsparciem, chciałby ze mną o tym rozmawiać, ale nie mogę i nie chcę, nawet kiedy myślę, że jest ok, to jak tylko sobie odtwarzam ten film w głowie, to muszę natychmiast zmienić kanał. Na początku też mi doskwierała dysocjacja, jakbym żyła na autopilocie, jak robot, a przed oczami flashbacki, noce przepłakane, otaczało mnie też sporo triggerów, ale w końcu te rzeczy zaczęły nabierać nowych znaczeń, zaczęłam powoli wracać do siebie, zapominać o tym, co się stało, nie myślę już o tym każdego dnia.

Przykro mi, że u Ciebie to wciąż trwa, w dodatku ileś lat... Chociaż nie jestem zwolennikiem rozdrapywania ran, to może jednak ta metoda okazałaby się skuteczna w Twoim przypadku? A zastanawiałeś się nad medyczną marihuaną? Jestem pewna, że to właśnie ona zmniejszyła mi objawy PTSD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×