Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ku lepszemu cz. II


Cynthia

Rekomendowane odpowiedzi

Długo mnie tutaj nie było, ale wiele się działo, a ja musiałam oczyścić umysł. Pewne prywatne sprawy też zmusiły mnie, by się nieco oddalić od tego miejsca.
Ale myślałam o was wszystkich bardzo często i tęskniłam za tym miejscem. Nie wiem, czy ponownie się tutaj odnajdę, stara jestem, siedem lat na forum. Nawet nie wiem kiedy i jak to minęło. 

U mnie wiele się działo i dzieje. Niestety objawy negatywne się nasiliły do tego stopnia, że popadłam w depresję. W tej chwili głosy nie są na tyle uporczywe, bym mogła się skarżyć, ale depresja, brak chęci do życia i myśli samobójcze zmusiły mnie do przyspieszenia wizyty u psychiatry. Nie wiem jak to się zakończy.

Nie znaczy to jednak, że narzekam na wszystko. Wiele się zmieniło - na lepsze. Uczęszczam regularnie na terapię. Raz w tygodniu. Bardzo mi ona pomaga. Czuję, że coś się we mnie zmienia, na dobre. Mam w tej chwili ambiwalentne uczucia, ale jakaś iskierka w sercu zaczyna płonąć. Ponoć lepiej żyć intensywniej bo i tak się spalimy, prędzej czy później, obojętnie czy jaskrawym ogniem czy tylko przyprószonym. Mam uczucie, że tak naprawdę życie dla mnie dopiero się zaczyna, a ja stoję na środku jakiegoś odległego miasta i spoglądam na znaki drogowe myśląc, w którą stronę iść, by dojść do miejsca docelowego. Ponoć życie zaczyna się po trzydziestce.... 
A może to było po czterdziestce? pięćdziesiątce? Nie wiem, ale we mnie, wewnątrz, w sercu i umyśle jakoś lżej pomimo tego, że mam ochotę umrzeć. 
Jest okej, bo tu przecież chodzi o mnie. A ja zawsze wychodzę ze wszystkiego obronną ręką.

Trzymajcie się i ku lepszemu!

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Czuć jakiś spokój od Ciebie w tym wpisie. Miło że nie zapomnialas nas:D walcz dalej, i super że terapeuta czy psycholog się trafił miły i skuteczny. Zdrowia Cynthia i humoru💕

A gdzie tam. Zapomnieć o Was? Nie ma mowy nawet! 

Bo to prawda, jestem jakaś spokojniejsza, jak pisałam - terapia wiele robi. Często się widujemy i terapie są intensywne. Jestem naprawdę zadowolona. Pomimo, że z jednego bagna do drugiego, ale cóż... jak jest źle to trzeba działać, by nie było gorzej. A gorzej zawsze może być :P 

 

10 godzin temu, Raul silva napisał(a):

Jeszcze młoda sarenka jesteś 😀

Dobrze że wróciłac do naszego świata,  nawet myslałem żeby założyć  wątek co u ciebie?

Za parę miesięcy będę oficjalnie "po trzydziestce", przeraża mnie to jak ten czas leci. Niedawno miałam 15 lat i zachorowałam. Byłam zagubiona, nie wiedziałam co się ze mną dzieje a teraz jestem bardziej dojrzała i świadoma siebie i swojej choroby. Tak mi mówi terapeutka 🤣 u mnie jak pisałam - trochę w bagno wpadłam, wydaje mi się, że mam jakąś depresję popsychotyczną, ale to rośnie z dnia na dzień do monstrualnych rozmiarów, myśli samobójcze silne do tego stopnia,że idąc chodnikiem muszę ze sobą walczyć, by się nie rzucić pod auto... planuję to powiedzieć lekarzowi w środę i niestety nastawiam się na szpital. Nie chcę iść, bo święta niedługo, mama znowu sama... no ale jak mam sobie coś zrobić to lepiej przepykać te parę tygodni i wyjść bardziej zrównoważona psychicznie :P 

 

Podbieram mamie benzo. To znaczy ma "po mnie" jeszcze lorafen i relanium, a przestała mi dawać, bo lekarz zabronił. No i sobie podbierałam, a wczoraj jak chciałam wziąć to nigdzie nie było. Musiała się skapnąć  i gdzieś głębiej schować. Ale tematu nie zaczyna, ja też nie mam zamiaru. Niestety wpadłam w uzależnienie od benzo i sobie nie radzę z tym. Biorę jak mam możliwość, a ten nieszczęsny chloroprotixen biorę, ale on słabo działa. 

 

39 minut temu, Lusesita Dolores napisał(a):

@Cynthiatęskniłam. Nie znikaj tak.

❤️

Nie zniknę, to znaczy nie mam zamiaru. Musiałam dużo rzeczy sobie uporządkować, ale wróciłam, można powiedzieć, w kolejnej odsłonie. Też za Wami tęskniłam. Co u Ciebie słychać kochana? Jak tam na klozapolu? Dajesz radę?

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×